Zamknij

Za depresję poporodową odpowiada spadek odporności? Ważne odkrycie

15.04.2022 13:48
Depresja poporodowa a układ odpornościowy: badanie
fot. Shutterstock

Coraz więcej młodych mam choruje na depresję poporodową. Jakie są tego przyczyny? Naukowcy ustalili, że za depresja po urodzeniu dziecka może być związana ze spadkiem odporności po porodzie. 

Depresja poporodowa atakuje niemal 15 procent kobiet po urodzeniu dziecka. Choroba utrudnia właściwą opiekę nad dzieckiem, wydłuża też powrót do zdrowia po porodzie. Może prowadzić do innych zaburzeń psychicznych, dlatego tak ważne jest jej umiejętne rozpoznawanie. Dlaczego aż tyle kobiet cierpi na depresję po urodzeniu dziecka?

Wiadomo, że do rozwoju depresji przyczyniają się zmiany hormonalne, lęk przed nową sytuacją, traumatyczne doświadczenia i złe warunki życiowe. Ryzyko wystąpienia choroby po porodzie jest też większe, gdy depresja lub zaburzenia lękowe były obecne w czasie ciąży. Jednak czynniki ryzyka depresji poporodowej mogą być mniej złożone. Schorzenie może się rozwinąć na skutek spadku odporności związanej z porodem. Wnioski takie przedstawili naukowcy z Virginia Commonwealth University w USA. Ich badanie wykazało, że kobiety z depresją poporodową mają również zaburzenia układu odpornościowego.

Po porodzie odporność wraca do stanu sprzed ciąży

W czasie ciąży układ odpornościowy matki działa na najwyższych obrotach. Jego zadanie to m.in. wytwarzanie przeciwciał blokujących, które mają zahamować aktywność limfocytów matki, które mogą być skierowane przeciwko komórkom płodu.

–  Następnie, w okresie poporodowym, wszystkie te hormony i szlaki zostają zresetowane, aby powrócić do stanu przed ciążą – powiedział jeden z autorów badania, genetyk Jerry Guintivano z University of North Carolina.

Specjaliści: potrzebne są dalsze badania

Naukowcy przeanalizowali próbki krwi, pobrane od 482 kobiet z depresją poporodową (PPD). To największe jak dotąd badanie tego rodzaju. Odkryto znaczne różnice dotyczące limfocytów B w porównaniu z osobami bez PPD. Limfocyty B są kluczową częścią układu odpornościowego: gdy zagrożenie zostanie zidentyfikowane, ulegają aktywacji i wytwarzają przeciwciała, a ponadto wysyłają sygnały zarówno pro-, jak i przeciwzapalne.

W badaniu zastosowano trzy rodzaje analizy do identyfikacji zmian dotyczących limfocytów B-  sekwencjonowanie RNA, genotypowanie DNA i ocenę metylacji DNA. U kobiet z PPD naukowcy odkryli tysiące pojedynczych transkryptów komórek B – sekwencji kodujących syntezę białek – których nie obserwowano u kobiet bez PPD. Wykazano, że różnice te częściowo wynikają z wariantów DNA i regulacji genetycznej.

Czwarta technika genetyczna zwana analizą szlaków, która łączy sekwencje kodujące z możliwymi szlakami fizjologicznymi, z którymi wchodzą w interakcje, również uwidoczniła zmienioną aktywację limfocytów B u osób z PPD w porównaniu z osobami bez PPD.

– To największe badanie tego typu, ale wciąż nie wiemy, dlaczego komórki B się zmieniają. Czy odzwierciedlają one inną zmianę w organizmie, która jest spowodowana lub powoduje PPD? Co napędza to zachowanie limfocytów B? – zaznaczył Guintivano.
Naukowcy mówią o potrzebie dalszych badań.

Źródło: PAP