Zamknij

Wyjątkowy poród w Szczecinie: trojaczki jednojajowe. Dziewczynki są identyczne!

07.07.2021
Aktualizacja: 07.07.2021 20:05
Jednojajowe trojaczki ze Szczecina
fot. Shutterstock

Pierwsze urodzone w szczecińskim szpitalu trojaczki jednojajowe, które przyszły na świat na początku maja, wyszły już do domu po dziewięciotygodniowym pobycie na oddziale intensywnej terapii. Dzieci czują się dobrze, a rodzice mówią, że są szczęśliwi. Dziewczynki mają już dwuletnią siostrę, która czekała na nie w domu.

Klara, Amelia i Nadia są pierwszymi trojaczkami jednojajowymi, które urodziły się w szczecińskim szpitalu „Zdroje". Dziewczynki wyglądają identycznie, mają tę samą grupę krwi i ten sam materiał genetyczny. Trojaczki pochodzą z ciąży jednojajowej i jednokosmówkowej - takie ciąże, jak poinformował szczeciński szpital, są najrzadszą odmianą ciąż trojaczych.

Takie same z wyglądu, ale inne z charakteru

Choć dziewczynki wyglądają tak samo, to, jak twierdzi ich mama, Elżbieta Kiewra, wcale nie zachowują się tak samo, mają inne charaktery. – Na początku rządziła Klara, Amelka do tej pory śpi, je, jest przytulanką. Nadia na początku była pół na pół, kruszynka, najbardziej nam jej było szkoda, ale teraz to ona dominuje, najbardziej daje czadu, a Klara się uspokoiła – opowiadała z uśmiechem pani Elżbieta.

Mama dziewczynek przyznała, że przeżyła pierwszy szok, gdy podczas wizyty lekarz stwierdził, że ciąża jest bliźniacza. Chwilę później okazało się, że to jednak trojaczki. – Oczywiście popłakałam się, bo to duży stres: jak my to ogarniemy, bo jeszcze w domu dwuletnia córka. Mąż bardzo mnie pocieszał, więc już trochę emocje opadły, a potem... wielka radość – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami. Rodzina ma wsparcie bliskich i innych rodziców trojaczków i czworaczków, z którymi kontaktują się przez internet.
Tata Amelki, Klary i Nadii, Mateusz Kiewra mówi, że jest szczęśliwy. – Kiedyś usłyszałem, że tata, który ma same córki, jest najszczęśliwszym tatą na świecie i w tym przypadku mogę to potwierdzić. Co będzie dalej? Można powiedzieć: płyniemy i zobaczymy – podsumował.

Lekarze: poród przedwczesny, ale dzieci w stanie dobrym

Lekarze liczyli, że uda się utrzymać ciążę do 33-34. tygodnia, ale konieczne było jej rozwiązanie w 29. tygodniu. Po porodzie, mimo stosunkowo  niskiego wieku ciążowego, neonatolodzy określili stan dzieci jako dobry.

– Doszło do powikłania typowego dla ciąży wielopłodowej, czyli do przedwczesnego porodu: nie można go już było zahamować. Uznaliśmy, że dzieci osiągnęły dojrzałość, były już zresztą przygotowane pewnymi procedurami medycznymi, więc stwierdziliśmy, że bezpieczniejsze i bardziej korzystne i dla dzieci, i dla mamy będzie zakończenie tej ciąży – wyjaśnił zastępca ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa szpitala „Zdroje” dr n. med. Wojciech Halec.

Prowadząca ciążę prof. Elżbieta Ronin-Walknowska przyznała, że była to ciąża szczególna – jednokosmówkowa, trójowodniowa, „a więc pochodząca z jednej komórki jajowej". – Dla położników najważniejsze w prowadzeniu ciąż wielopłodowych jest wczesne rozpoznanie, z jaką ciążą mają do czynienia w konkretnym przypadku. Od tego zależy jej przebieg i możliwość wystąpienia różnych powikłań u płodu i matki. Dla kobiety każda ciąża wielopłodowa jest dużym wyzwaniem i niesie za sobą podwyższone ryzyko – podkreśliła lekarka.

W 2021 r. w szpitalu „Zdroje” w Szczecinie na świat przyszło już 20 par bliźniąt i dwukrotnie trojaczki.

Źródło: PAP