Zamknij

Prof. Zimmer: Zalecamy szczepienie kobiet w ciąży przeciw COVID-19, choroba przebiega u nich makabrycznie

26.04.2021
Aktualizacja: 26.04.2021 11:40

Już w najbliższych dniach możemy spodziewać się oficjalnych zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników ws. szczepień przeciwko COVID-9 u kobiet w ciąży. - U nich też jest to makabrycznie ciężko przebiegająca choroba - powiedział ginekolog położnik prof. Mariusz Zimmer z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Szczepienia na COVID-19 u kobiet w ciąży
fot. Shutterstock

Stanowisko oraz wytyczne ws. szczepień kobiet w ciąży przeciwko COVID-19 Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników ma ogłosić w najbliższych dniach. Do tej pory nie istniały w Polsce zalecenia dotyczące tej grupy pacjentek. Przyszłe mamy szczepiły się przeciwko koronawirusowi na własne ryzyko, podpisując specjalne oświadczenie. W tej chwili również Światowa Organizacja Zdrowia zaleca szczepienie kobiet w ciąży przeciwko COVID-19.

Lepiej się zaszczepić, mimo ryzyka

Kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu i szef Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników prof. Mariusz Zimmer ocenił, że korzyści ze szczepienia kobiet w ciąży zdecydowanie przewyższają niebezpieczeństwa i ryzyko zachorowania i możliwości ciężkiego przebiegu choroby. - COVID-19 u kobiet w ciąży jest równie ciężką, makabrycznie ciężko przebiegającą chorobą jak u innych osób. Więc na pytanie, czy szczepimy, odpowiadamy: tak. Drugie pytanie brzmi, jakie są kryteria i przeciwwskazania dla kobiet w ciąży. Głównie chodzi o tzw. chorobę zakrzepową - powiedział prof. Zimmer.
Tłumaczy, że ponadroczne obserwacje i doświadczenia pokazują, że COVID-19 dotyka głównie dwóch obszarów w organizmie. Pierwszy to płuca, co przede wszystkim zagraża życiu, bo powoduje niewydolność oddechową. Drugi to obszar krzepliwości krwi, który doprowadza do zakrzepic. - I tego się boimy również u kobiet w ciąży - zaznacza prof. Zimmer.

Wyjaśnia jednak, że ciąża to taki stan, który sam w sobie powoduje nadkrzepliwość krwi, dlatego wprowadzenie kolejnego czynnika, który być może też zwiększa krzepliwość, musi być bardzo roztropnie traktowane. - Ale jeszcze raz podkreślę: ryzyko zachorowania jest zdecydowanie gorsze niż ewentualnie jeden na milion przypadków powikłań pozakrzepowych w przypadku szczepień i to też nie wszystkimi szczepionkami - powiedział ekspert.

Zdecydowanie zalecamy szczepienia po 16. tygodniu ciąży

- Analizując wszystkie za i przeciw, zdecydowanie zalecamy, po weryfikacji lekarskiej, szczepienie kobiet w ciąży przeciwko COVID-19 - podkreślił prof. Zimmer. Dodał, że rekomendowane jest szczepienie ciężarnych po 16. tygodniu ciąży, czyli po zakończeniu organogenezy (procesu tworzenia się i rozwoju narządów w trakcie rozwoju zarodkowego i larwalnego). Aby minimalizować ryzyko zakrzepowe specjaliści będą rekomendowali szczepionki oparte na technologii mRNA.

- Dla kobiet w ciąży są one najbardziej wskazane, co wcale nie znaczy, że pozostałe szczepionki mają udowodnione działanie uboczne. Jednak jeśli mamy do wyboru dwa rodzaje szczepionek, to dla kobiet w ciąży technologia mRNA jest zdecydowanie bezpieczniejsza - podsumował ekspert.

Lekarka z Wrocławia zaszczepiła się na własne ryzyko

Prof. Zimmer zaznacza, w ciągu kilku miesięcy od pojawienia się szczepionek trudno mówić o badaniach szczepionek u kobiet w ciąży, bo ich po prostu nie było. - Bazujemy na badaniach obserwacyjnych, czyli wprowadzamy tutaj tzw. logikę i wiedzę medyczną ogólną - powiedział lekarz.

Jednak dobrym przykładem, że szczepienia kobiet w ciąży się udają i są skuteczne nie tylko dla przyszłej mamy, ale także dla noworodka, jest lekarka dr Anna Skiba z Wrocławia, która już w grudniu zeszłego roku, będąc w ciąży, zaszczepiła się przeciwko COVID-19 w grupie medyków. Oczywiście na własne ryzyko po podpisaniu specjalnego dokumentu. Dwa miesiące później urodziła zdrowego synka odpornego na COVID-19, co udowodniła pokazując w mediach społecznościowych wynik badania przeciwciał u swojego dziecka.

Źródło: PAP/wroclaw.naszemiasto.pl