Rodzice apelują do ministra zdrowia o przywrócenie porodów rodzinnych

03.04.2020
Aktualizacja: 03.04.2020 17:55
Poród rodzinny a koronawirus
fot. Shutterstock

Dlaczego odwołano z powodu koronawirusa porody rodzinne? Takie pytanie zadają ministrowi zdrowia rodzice i apelują w liście otwartym o cofnięcie tej decyzji. Czy mają rację?

Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników, biorąc pod uwagę obecną sytuację związaną z koronawirusem SARS-CoV-2, wydało 20 marca 2020 r. zalecenie dotyczące porodów rodzinnych. W dokumencie tym napisano, że wobec postępującej i narastającej w Polsce epidemii koronawirusem SARS-CoV-2 i wywoływanej przez niego choroby COVID-19 zaleca się:

  • wstrzymanie odwiedzin w szpitalach na oddziałach ginekologiczno-położniczych,
  • odwołania porodów rodzinnych.

W uzasadnieniu tej decyzji napisano, że celem nadrzędnym jest zapewnienie bezpieczeństwa epidemiologicznego leżącym na oddziale pacjentkom, ciężarnym oraz rodzącym, a także zmniejszenie do minimum ryzyka transmisji wirusa w szpitalu.

"Obecność osób dodatkowo uczestniczących przy porodzie zwiększa ryzyko epidemiologiczne, na co szpitale nie mogą się zgodzić i nie mogą do tego dopuścić" – napisano w uzasadnieniu. Decyzja ta obowiązuje do odwołania, bez wskazania konkretnej daty.

Stanowisko Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników - pełny dokument. 

To pismo spotkało się z mieszanymi reakcjami, zwłaszcza przyszłych rodziców, jak i organizacji zajmujących się poprawą sytuacji na porodówkach. Część osób ze zrozumieniem przyjęło tę decyzję, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji. Inni uważają, że decyzja jest krzywdząca dla ojców i rodzących matek. Podnoszą, że obecność przy porodzie partnera zmniejsza stres rodzącej nie tylko będącego konsekwencją samego porodu, ale również ogólnej sytuacji m.in. związanej z koronawirusem. Stanowisko tej grupy rodziców prezentujemy poniżej.

List otwarty rodziców zrzeszonych w Fundacji Rodzic po Ludzku do Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników oraz Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego:

"My, rodzice oczekujący na Najważniejszy Moment Naszego Życia, Narodziny Naszych Dzieci, zwracamy się z prośbą do Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego, a także do krajowego konsultanta w dziedzinie perinatologii profesora Mirosława Wielgosia, konsultanta krajowego w dziedzinie położnictwa i ginekologii profesora Krzysztofa Czajkowskiego oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników z prośbą o zmianę krzywdzących zaleceń co do porodów ze zdrową osobą towarzyszącą - ojcem dziecka, partnerem, osobą o takiej samej sytuacji epidemicznej jak rodząca.

Czy głos nas, rodziców, nie jest istotny? Epidemia trwa i będzie trwać, dzieci będą się rodzić. Dlaczego nie mogą rodzić się ze zdrową matką i zdrowym ojcem? Personel medyczny już jest przepracowany, a towarzystwo ojca dziecka zdecydowanie odciąży personel w tych trudnych chwilach.

Czy szpitale w obecnej trudnej sytuacji będą w stanie zapewnić każdej rodzącej takie wsparcie, jakie zapewnia mąż? Poród to długi proces, który trwa. Proces pełen bólu, którego nie uciszy znieczulenie - nie w każdym wypadku porodu jest ono możliwe.
Jest mnóstwo sposobów niefarmakologicznego łagodzenia bólu, które do tej pory były możliwe do uskuteczniania razem podczas porodu. Sama obecność ojca przy porodzie powoduje ulgę u rodzącej. Stanowi też ogromne wsparcie i pomaga w komunikacji między matką a personelem medycznym, który nie zawsze cały czas może być podczas wczesnego etapu porodu.

Rodzące w obecnej sytuacji są w bardzo dużym stresie, dlaczego mamy pogarszać ich stan psychiczny izolując je od ojców dzieci w tak ważnym momencie? Co z pacjentkami w ciążach wysokiego ryzyka, gdy nie wiadomo, czy matka i dziecko wyjdą z tego cali i zdrowi?

Co z rodzicami, którzy zdecydowali się na narodziny dzieci śmiertelnie chorych, z wadami genetycznymi? Dla niektórych będą to pierwsze i ostanie chwile razem, a wyłączenie opcji porodu rodzinnego odbiera opcję pożegnania się czy wsparcia bliskich. Dlaczego w związku z tym nie może być obecny drugi rodzic?

Co z kobietami cierpiącymi na depresję, stany lękowe, nerwicę? Jak bardzo źle może wpłynąć na nie samotny poród? Ta decyzja o wstrzymaniu porodów rodzinnych może dla wielu kobiet odbić się w negatywny sposób na przebieg porodu oraz kondycję psychiczną po porodzie.

Lekarze i położne uczestniczące w porodach są zwykłymi ludźmi, którzy do pracy muszą dojść czy dojechać, muszą zrobić zakupy i wyjść na zewnątrz, mają w domu kontakt z bliskimi, którzy są również narażeni na zakażenie wirusem.
Dlaczego ojcu dziecka odbiera się prawo do najważniejszej chwili w życiu? Ojciec dziecka jest tak samo rodzicem i ma prawo do uczestnictwa w porodzie. Dlaczego nie można go przebadać?

Stanowisko Fundacji Rodzić po Ludzku:

"[...] Światowa Organizacja Zdrowia, międzynarodowe towarzystwa naukowe na całym świecie oraz CDC i ECDC nie polecają wprowadzenia zakazów porodów z osobą bliską. Przeciwnie, biorąc pod uwagę rekomendacje dotyczące np. opieki okołoporodowej, i to nawet pacjentek z podejrzewanym lub potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2, wynika wprost możliwość (zalecenie) obecności bliskiej osoby w szpitalu. My jednak chcemy skupić się na tych parach bez podejrzenia zakażenia nowym koronawirusem, które stały się ofiarą działań ochronnych. A działania ochronne wg wspomnianych organizacji mają pozwolić na zachowanie warunków, zmniejszających ryzyko transmisji wirusa powodującego COVID-19.

Wierzymy, że można wypracować odpowiednie rozwiązania, które pozwolą zapewnić bezpieczeństwo epidemiczne i proponujemy rozważyć:

  • zaopatrzenie partnera rodzącej w maseczkę zasłaniającą usta i nos (jeśli rodząca akceptuje maseczkę, zaproponowanie tego rozwiązania także rodzącej)

Uzasadnienie: aby wyeliminować ryzyko związane z możliwością, że partner rodzącej jest bezobjawowym nosicielem SARS-CoV-2, zasłonięcie ust i nosa maseczką chirurgiczną lub FFP2/FFP3, będzie daleko posuniętą ostrożnością; jeśli oddział posiada wystarczającą ilość środków ochrony indywidualnej - lub partner/ para posiadają własne maseczki - rekomendujemy rozważenie takiej opcji.

  • wprowadzenie pary do pokoju narodzin, najkrótszą z możliwych dróg, z ograniczeniem kontaktu z innymi pacjentkami i personelem medycznym, zgodnie z zasadami dystansowania społecznego,

Uzasadnienie: większość Punktów Przyjęć do Porodu/ tzw. Izb Przyjęć Położniczych, ma bezpośrednie połączenie z traktem porodowym, nie wymagające przechodzenia przez oddział z hospitalizowanymi pacjentkami; jeśli warunki lokalowe szpitala pozwalają na odpowiednie przemieszczenie pary na trakt porodowy, rekomendujemy rozważenie takiej opcji.

  • skorzystania z, zawartego w Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 sierpnia 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej, umożliwienia rodzącej korzystania ze wsparcia osoby bliskiej, co pozwoli m. in. na: efektywniejszą aktywność fizyczną i bezpieczniejsze znajdowanie optymalnych pozycji podczas porodu, utrzymanie aktywności fizycznej zmniejszającej odczucia bólowe, zastosowanie technik oddechowych i ćwiczeń relaksacyjnych a tym samym skrócenie czasu trwania porodu i zmniejszenie ryzyka interwencji medycznych

Uzasadnienie: obecność bliskiej osoby stanowi nie tylko wsparcie psychiczne ale i fizyczne rodzącej, co wiąże się z pomocą podczas aktywności ruchowej i tym samym odciążeniem personelu a także zmniejszeniem czasu trwania porodu i skróceniem czasu kontaktu personelu z rodzącą; dążenie do zmniejszenia czasu i bliskości kontaktu z rodzącą, dzięki obecności partnera, zmniejszy ewentualne ryzyko zakażenia podczas opieki nad rodzącą z bezobjawowym zakażeniem SARS-CoV-2.

Zdajemy sobie sprawę ze wzmożonego lęku, jaki przeżywa teraz personel medyczny, a także faktu, że skala zjawiska związanego z zagrożeniem epidemiologicznym przerosła najśmielsze oczekiwania oraz że zasoby jakimi dysponują szpitale mogą być niewystarczające. Mamy jednak nadzieję, że jeśli tylko warunki lokalowe szpitala, organizacja pracy oddziału i zabezpieczenie w środki ochrony indywidualnej pozwoliłyby na uczestniczenie w porodzie obojga rodziców, to postępowanie takie mogłoby przynieść wymierne korzyści medyczne i wręcz przyczynić się do zmniejszenia ryzyka ewentualnej transmisji koronawirusa podczas porodu. Dlatego proponujemy wsparcie zmiany aktualnego zakazu porodów rodzinnych na rekomendację, aby dopuścić możliwość porodu rodzinnego.

Zasadne wydają nam się zalecenia proponowane wcześniej przez Konsultanta Krajowego ds. Położnictwa i Ginekologii Pana prof. Krzysztofa Czajkowskiego, dotyczące obecności osoby bliskiej podczas porodu:
"Osoba towarzysząca powinna przed wpuszczeniem do sali porodowej wypełnić ankietę zawierającą czynniki ryzyka zakażenia i w przypadku zaistnienia, nawet tylko jednego, nie może uczestniczyć w porodzie. Poza samą rodząca nie powinno się wpuszczać osób trzecich do oddziałów, w tym sal operacyjnych, oddziału położniczego i noworodkowego." 
[...]
Apelujemy o wznowienie możliwości uczestnictwa drugiego rodzica w porodach rodzinnych przy zachowaniu odpowiednich procedur bezpieczeństwa. Prosimy o zmianę tak znaczących zaleceń dla wszystkich rodziców, którzy oczekują na narodziny dzieci w tym trudnym czasie.
Natalia Niedziela, Karolina Dąbrowa i mnóstwo Rodziców czekających na Cud Życia."

A jakie jest twoje stanowisko w tej sprawie? Napisz w komentarzu.