Jak się przygotować do porodu, by ochronić krocze?

07.06.2019
Aktualizacja: 07.06.2019 12:45
Jak się przygotować, by uniknąć nacinania krocza?

Pękanie krocza, nacinanie krocza – te hasła budzą uzasadniony strach u przyszłych rodzących. Do niedawna nacinanie krocza było zabiegiem rutynowym, teraz jednak rutynowa jest ochrona krocza rodzącej. Jak się przygotować do porodu, by przebiegł on bez żadnych zakłóceń?

Hasła „nacinanie krocza” czy „pęknięcie krocza” mogą budzić niepokój u kobiet w ciąży. Jednak zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) czy ustalonym przez Ministerstwo Zdrowia Standardem Opieki Okołoporodowej nacięcie krocza w porodzie nie powinno być zjawiskiem rutynowym, a powinno mieć zastosowanie jedynie w przypadku uzasadnionych wskazań medycznych.

Najnowsze badania dowodzą, że nacięcie krocza nie zapobiega jego dalszym, poważnym uszkodzeniom i pęknięciom, obniżeniu narządów oraz wysiłkowemu nietrzymaniu moczu. Nacięcie krocza jest urazem zawsze odpowiadającym pęknięciu II stopnia.

Pęknięcia mogą mieć kilka stopni:

  • I stopień to uraz skóry i śluzówki,
  • II stopień (odpowiadający nacięciu) to uraz mięśni powierzchownych,
  • III stopień to uraz mięśni zwieraczy zewnętrznych odbytu,
  • IV stopień to uraz mięśni zwieraczy wewnętrznych odbytu i śluzówki odbytnicy.

Urazy III i IV stopnia zdarzają się rzadko.

W dużej mierze od ciebie zależy, czy unikniesz tych komplikacji. Co możesz zrobić, by się ochronić? Przede wszystkim powinnaś zawrzeć ten element w swoim planie porodu, wyrazić wolę rodzenia z ochroną krocza i poinformować o swojej decyzji personel medyczny.

Poród z ochroną krocza to wspólna praca rodzącej, położnej oraz dziecka. Z jednej strony wymaga wiedzy i doświadczenia personelu, a z drugiej przygotowania się do porodu przyszłej mamy. Jednak trzeba pamiętać, że efekt w postaci ochronionego krocza nie zawsze będzie możliwy.

Chociaż – jak wspominałam – w położnictwie rutynowe dotąd nacinanie krocza zostało zastąpione przez jego rutynową ochronę, może się zdarzyć, że nacięcie będzie konieczne nawet po odpowiednich przygotowaniach. Położna lub lekarz mogą podjąć taką decyzję, gdy dziecko ma nieprawidłowe tętno lub gdy zajdzie konieczność skrócenia okresu parcia.

Jak przygotować się do porodu, by ochronić krocze? Po 36. tygodniu ciąży

  1. Zacznij ćwiczyć mięśnie dna miednicy. Zadbaj o ich wzmocnienie, a także o relaksację tkanek. To ważne, bo odruch skurczu może powodować lękowe zaciskanie i napinanie mięśni tej okolicy, a napięcie już i tak maksymalnie rozciągniętych tkanek może zwiększyć ryzyko pęknięcia.
  2. Możesz również zwiększać naturalną elastyczność tkanek w tym obszarze, czyli codziennie natłuszczać strefę między wejściem do pochwy a odbytem ciepłą oliwką lub naturalnym olejkiem, np. z wiesiołka, migdałowym czy kokosowym. Takie przygotowania powinnaś zacząć w okolicy 36. tygodnia ciąży.
  3. W tym okresie możesz również zacząć robić masaż krocza. Krocze to miejsce między pochwą a odbytem. Odnajdź je, dotknij, obserwuj, jakie reakcje się w tobie pojawiają i co się dzieje z tym miejscem, gdy przykładasz tam dłoń – czy jest rozluźnione, czy się napina, zaciska. Jeśli twoje krocze na dotyk nie reaguje napięciem, to możesz płytko do pochwy włożyć opuszki palców i lekko z wydechem ucisnąć w kierunku odbytu. Powinnaś poczuć delikatne rozciąganie.
  4. Wykonuj ćwiczenia mięśni dna miednicy, koncentrując się na ich rozluźnieniu (w ciąży dbasz o wzmocnienie dna macicy, a do porodu potrzebujesz, by ono było rozluźnione).
  5. Zadbaj o aktywność fizyczną – skontaktuj się z fizjoterapeutą lub osteopatą urologicznym, który dodatkowo pomoże przygotować twoje krocze do porodu (Patrz: Jak się przygotować do porodu? Osteopatyczne ćwiczenia dla kobiet w ciąży)
  6. Popijaj około litra naparu z liści malin dziennie (do kupienia w aptece), wpływa na kurczliwość mięśnia macicy.
  7. Możesz też zażywać dwie pastylki dziennie oleju z wiesiołka, który zawiera śladowe ilości prostaglandyn, wpływających na rozpulchnienie szyjki macicy.
  8. Uprawiaj dużo seksu – jeśli tylko masz na niego ochotę i nie ma medycznych przeciwwskazań. Prostaglandyny męskiego nasienia oddziałują rozpulchniająco na szyjkę macicy, wyrzut oksytocyny i endorfin podczas orgazmu kobiety przygotowuje macicę do kurczliwości porodowej, a endorfiny dodatkowo korzystnie oddziałują na emocje twoje i dziecka.

Pamiętaj!

Jeśli otaczasz krocze miłością, dobrym dotykiem, natłuszczasz je i przyjemnie dla siebie je masujesz, to ono będzie chciało współgrać z tobą w rodzeniu się dziecka.

Balonik do treningu krocza – czy warto stosować?

Na rynku gadżetów położniczych możesz spotkać się z tzw. balonikiem do treningu uelastyczniającego tkanki krocza. Baloniki rozciągają krocze, co oczywiście może wpłynąć na jego ochronę w trakcie porodu, o ile podczas treningu nie doprowadzisz do urazów. Może się tak stać, jeśli pompując balonik w pochwie, odruchowo będziesz zaciskać krocze. Jednoczesna próba jego mechanicznego rozciągnięcia może doprowadzić do nadmiernych napięć. Ważne! W żadnym razie nie próbuj też wypierać balonika z pochwy!
Z tych powodów stosowanie balonika do treningu krocza należy zawsze skonsultować z położną, fizjoterapeutą uroginekologicznym lub lekarzem.

Z mojego doświadczenia – jako położnej – wynika, że u większości kobiet stosowanie baloników nie jest uzasadnione. W czasie porodu twoje krocze musi być rozluźnione i elastyczne, a nie rozciągnięte. Poza tym w okresie popołogowym może się okazać, że wcześniejsze ćwiczenia z balonikiem sprawią, że powrót krocza do stanu sprzed porodu będzie znacznie trudniejszy.

Balonik warto zastosować, pracując np. z blizną już po nacięciu krocza, czasami także w przypadku zespołów pochwicowych, co jednak również wymaga bardzo ostrożnego podejścia.

Ochrona krocza podczas porodu – od czego zależy?

Twoje krocze ma większą ochronę, gdy rodzisz w pozycji wertykalnej lub do wody. Duży wpływ mają także doświadczenie położnej oraz prawidłowy przebieg porodu i zapis KTG oceniający tętno dziecka. O tym, czy zabieg będzie konieczny, decyduje jednak wiele innych czynników, takich jak obwód główki dziecka, jego waga, liczba przebytych porodów, obecność blizny po szyciu krocza w poprzednich porodach, nawet twój wiek czy czynniki genetyczne, takie jak naturalna elastyczność tkanek, liczba i jakość włókien kolagenowych oraz gospodarka hormonalna.

Nie zawsze ochrona krocza będzie oznaczała ochronę mięśni dna miednicy. Krocze to warstwa zewnętrzna tych mięśni, a największa praca w porodzie odbywa się na ich głębszych partiach, zlokalizowanych wewnątrz miednicy. Dlatego mądrze przygotuj się także w tym miejscu, ale też zaufaj położnej prowadzącej. Powinna poinformować cię o konieczności lub wskazaniu do nacięcia krocza.

Pamiętaj

Niezależnie od tego, czy doznałaś urazu krocza czy nie, około 6. tygodnia po porodzie powinnaś zgłosić się do fizjoterapeuty uroginekologicznego lub osteopaty ginekologicznego, by ocenili stan mięśni dna miednicy. To też czas, kiedy możesz zacząć pracę nad wzmocnieniem tej grupy mięśni oraz mobilizacji blizny po szyciu krocza lub cięciu cesarskim, czyli poruszać otaczającymi ranę tkankami, by zapobiec ich sklejaniu i przerastaniu. W przypadku urazu III i IV stopnia obowiązkowa jest również konsultacja u proktologa i ewentualne wykonanie USG doodbytniczego.

Autorka napisała książkę "Rodzić można łatwiej", wydawnictwo 4eM, Warszawa 2019

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.