Zamknij

Prof. Simon: "Samoleczenie niszczy wątrobę Polaków"

14.09.2022 15:33

Suplementy diety nie są magicznym środkiem uzdrawiającym. Choć mogą wspomagać pracę organizmu, to ich nadużywanie lub długotrwałe przyjmowanie bez konsultacji z lekarzem może uszkadzać wątrobę. Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Simon ostrzega: "Przyjmowanie preparatów bez recepty jedynie maskuje objawy". Specjalista wyjaśnia, czym może grozić samoleczenie.

Suplementy diety a wątroba
fot. Shutterstock

W sklepach dostępnych jest wiele produktów bez recepty, które mają regenerować i wspomagać pracę wątroby po weekendowym objadaniu się lub piciu alkoholu. Inne mają pomóc w utrzymaniu codziennej pracy wątroby lub naprawie już uszkodzonej. Przyjmuje je niemal co trzeci Polak. Jednocześnie połowa z nas nigdy nie badała wątroby u lekarza. 

- Jeśli Polacy dalej będą przedkładać samoleczenie nad konsultację lekarską, to hepatologom i transplantologom nigdy nie zabraknie pracy. Ludzie, przestańcie się leczyć na własną rękę. Umówcie się na wizytę u lekarza. Samodzielne przyjmowanie preparatów bez recepty i bez specjalistycznej diagnozy jedynie maskuje objawy, a w dalszej perspektywie może grozić poważnymi komplikacjami zdrowotnymi, w tym uszkodzeniem wątroby – apeluje prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UMed.

Chociaż zioła mają powszechną opinię produktów naturalnych i bezpiecznych, to w pewnych okolicznościach mogą być szkodliwe. Niektóre z nich słyną z właściwości wspomagających regenerację komórek wątroby i wspierających ich pracę, ale jednocześnie mogą wchodzić w interakcje z innymi lekami, co prowadzi do nasilenia uszkodzenia wątroby. A o tym pacjenci często nie wiedzą lub zapominają, samodzielnie dobierając różne leki i suplementy. Dostępne dane  sugerują, że ziołowe suplementy diety są odpowiedzialne za 20% przypadków uszkodzenia wątroby w Stanach Zjednoczonych. oczywiście, leki niosą ze sobą działanie zdrowotne i ich stosowanie jest konieczne w wielu chorobach, ale warto pamiętać o tym, że leki i suplementy diety mogą wykazywać też działanie hepatotoksyczne, a więc prowadzić do uszkodzenia wątroby. 

- Różne dostępne w aptece preparaty, choć bywają przydatne w leczeniu niektórych łagodniejszych uszkodzeń wątroby, w praktyce nie mają wpływu na ciężkie alkoholowe uszkodzenia wątroby czy choroby wątroby związane z zakażeniem HBV - wyjaśnia prof. Simon.

Objawy chorej wątroby ujawniają się, gdy jest już za późno

Szacuje się, że w Polsce przewlekłe choroby wątroby dotyczą 308–422 tys. osób, natomiast każdego roku z ich powodu umiera ok. 6-7 tys. osób. Według specjalistów liczby te mogą być niedoszacowane.

- Moim zdaniem problem chorób wątroby jest zdecydowanie poważniejszy i może dotyczyć znacznie ponad 1 mln pacjentów. Należy bowiem uwzględnić fakt, że w Polsce mamy około 4,5 mln osób z utajonym zakażeniem HBV. Do tego, ponad 1,5 mln osób nadużywa alkoholu. Ludzie po prostu nie są świadomi skali problemu, więc się nie badają – komentuje prof. Krzysztof Simon.

Wątroba nie jest unerwiona, więc nie boli. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy dochodzi do uszkodzenia lub naciągnięcia torebki wątroby na przykład przez krwiaka, lub nowotwór. Z tego powodu pacjenci rzadko wykonują badania w kierunku możliwej choroby wątroby. Do tego istnieje poważny problem pojawiania się pacjentów u specjalistów hepatologów już ze znacznie i nieodwracalnie uszkodzoną wątrobą. Częściową winę za późne rozpoczęcie leczenia pod okiem specjalisty mogą ponosić wszechobecne reklamy preparatów medycznych bez recepty, które zachęcają do samoleczenia. Połowa Polaków nigdy nie badała się pod kątem chorób wątroby u lekarza.

- Pacjenci często zgłaszają się do nas, gdy choroba wątroby trwa już ponad 10 lat i jest w zaawansowanej postaci. Do czasu, gdy nie pojawiły się u nich dolegliwości, nie wykonywali żadnych badań. A nawet jeśli, to niewielkie odbiegnięcia od normy w badaniach laboratoryjnych i ewidentne objawy kliniczne choroby wątroby bywają lekceważone przez pacjentów, a także, niestety, przez niektórych lekarzy. Stwierdzenia typu "podwyższone aktywności aminotransferaz to taka Pani lub Pana uroda" są niedopuszczalne ze strony specjalistów, a niestety wciąż się zdarzają. Tyle że objawy często oznaczają już nie samą chorobę wątroby, a trwałe i ciężkie uszkodzenie organu – mówi prof. Krzysztof Simon. - Nie warto czekać, aż zżółkniesz, pojawi się u Ciebie wodobrzusze czy krwotok z przewodu pokarmowego, ani aż zaczniesz odczuwać ból w prawym górnym nadbrzuszu, ponieważ są to oznaki, że Twoja wątroba jest już bardzo, bardzo chora. O wiele lepiej jest powstrzymać chorobę wątroby, zanim stanie się zbyt poważna – dodaje specjalista.

Wątrobę powinien badać każdy, zwłaszcza przewlekle chorzy

Ponieważ pierwsze symptomy chorób wątroby łatwo przeoczyć, niezwykle istotne jest wykonywanie regularnych badań profilaktycznych i szybka diagnostyka. Dotyczy to także chorób innych narządów. Diagnostyka chorób wątroby opiera się przede wszystkim na wykonaniu określonych badań laboratoryjnych, czyli prób wątrobowych, oceny aktywności aminotransferaz, a także na wykonaniu badań serologicznych wskazujących lub wykluczających zakażenie wirusem A (HAV), B (HBV) lub C (HCV) zapalenia wątroby.

- Badania kontrolne w kierunku choroby wątroby szczególnie powinny być przeprowadzane przy chorobach przewlekłych, między innymi takich jak cukrzyca, otyłość, nowotwory czy u pacjentów nadużywających alkoholu – komentuje prof. Simon. - Konieczność wykonania diagnostyki wątroby zawsze najlepiej oceni lekarz na podstawie wywiadu, objawów oraz wyników innych badań. W stawianiu diagnozy nikt nie jest w stanie zastąpić lekarza - dodaje specjalista.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: materiały kampanii edukacyjnej "Weź wątrobę do lekarza"