Prof. Maciej Michalik: zawsze znajdzie się jakiś sąsiad, który pił, palił, był otyły i dożył stu lat

28.08.2020
Aktualizacja: 28.08.2020 10:10
Prof. Maciej Michalik
fot. Prof. Maciej Michalik/ materiały prasowe

"Najbardziej znanym człowiekiem, który pił, palił, był otyły i dodatkowo dostał Nobla był Winston Churchill. Ale to tylko jeden Churchill. 99 proc. pozostałych zaczyna z powodu otyłości chorować" – tłumaczy prof. Maciej Michalik. Dowiedz się, czy operacje bariatryczne są bezpieczne i od czego trzeba zacząć tego typu leczenie

Mniej jeść, więcej się ruszać – to najczęściej słyszana rada przez osoby z nadwagą lub otyłością. Łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać, zwłaszcza kiedy dodatkowe kilogramy utrudniają normalne funkcjonowanie. Otyłość jest chorobą i im wcześniej to zrozumiemy, tym lepiej, bo wtedy możemy poprosić o pomoc specjalistów.

– Zalecenie, żeby mniej jeść, a więcej się ruszać jest doskonałe, tyle że nie do zrealizowania, a to dlatego, że jest to choroba – tłumaczy prof. Maciej Michalik, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Małoinwazyjnej, Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. I dodaje: – Organizm odczytuje odchudzanie jako próbę wyniszczenia i natychmiast uruchamia mechanizmy kompensacyjne, wyrównujące, zapobiegające utracie masy ciała. Stąd efekt jo-jo. I tak do wagi 140 kilogramów sprzed odchudzania dorzucamy jeszcze kilka, kilkanaście kilogramów i po roku ważymy już 155 kilogramów. W pewnym wieku równowaga metaboliczna organizmu ustawia się na takim poziomie, że organizm potrzebuje coraz więcej kalorii.

Otyłość to choroba XXI w. o charakterze epidemii. W Polsce liczba osób otyłych przyrasta najszybciej w Europie. Najszybciej tyją dzieci. Jeśli czegoś z tym nie zrobimy, będzie u nas jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie w każdym stanie jest około 30 proc. osób otyłych.

Dlaczego otyłość jest groźna?

  1. Osoby otyłe żyją przeciętnie od 8 do 20 lat krócej od tych, które mają prawidłową wagę ciała.
  2. Otyłość prowadzi do wielu innych chorób: impotencji, cukrzycy, nadciśnienia.
  3. Otyłość obniża jakość życia.

– Naszą zmorą jest to, że mimo opinii lekarza o szkodliwości picia, palenia i otyłości, zawsze znajdzie się jakiś sąsiad, który pił, palił, był otyły i dożył stu lat. Ja tego nie neguję. Zdarzają się takie przypadki – mówi prof. Maciej Michalik. I dodaje: – Najbardziej znanym człowiekiem, który pił, palił, był otyły i dodatkowo dostał Nobla był Winston Churchill. Ale to tylko jeden Churchill. 99 proc. pozostałych zaczyna z powodu otyłości chorować. Otyłość to ciężka choroba, która skraca życie, obniża jego jakość, powoduje, że osoby otyłe są piętnowane, stygmatyzowane, mniej wydajne w pracy. Tacy ludzie zamykają się w domach, nie pracują albo tracą pracę. Niektórzy w wieku 25 lat chorują na cukrzycę, nadciśnienie. Młodzi mężczyźni stają się impotentami.

Operacje bariatryczne – czy to bezpieczne?

Zdaniem prof. Macieja Michalika w Polsce aż 450 tysięcy osób powinno się poddać operacji bariatrycznej. Jednak operowanych jest jedynie 3 tysięcy osób rocznie. To bardzo mało. Główną przyczyną tak niskich statystyk jest strach przed operacją. Czy rzeczywiście jest się czego bać?

– Śmiertelność, bo tego pacjenci boją się najbardziej, w takich operacjach jest taka sama jak po operacjach zapalenia wyrostka robaczkowego, czyli statystycznie 0,2 proc. Problem w tym, że każdy z nas dla siebie chce 100 proc. pewności i nie obchodzi go, ani jego rodziny, że 99,8 proc. operacji poszło dobrze – tłumaczy prof. Maciej Michalik i przytacza ciekawe kanadyjskie badanie.

Kanadyjscy naukowcy porównali losy 5 tys. osób, które przeszły operacje bariatryczne z losami osób otyłych, które nie poddały się leczeniu operacyjnemu. Obserwowano ich przez 5 lat. Wyniki tego eksperymentu były szokujące. Śmiertelność w grupie osób nieoperowanych było o 89 proc. wyższa. Przyczynami śmierci były: nagła śmierć sercowa, zator pnia płucnego, nadciśnienie, cukrzyca.

– Cukrzyca to straszna choroba; niszczy nerki, serce, oczy, powoduje stopę cukrzycową. Co roku mamy 2-3 przypadki, kiedy na zabieg zapisuje się młoda osoba, np. 35-letni mężczyzna, a potem dzwoni rodzina i mówi, że miejsce się zwolniło, bo ten człowiek zmarł na serce. I to nie budzi zdziwienia, strachu. Te osoby nie boją się, że mogą nagle umrzeć. Wydaje się im, że są tylko pulchne. Nie! One są ciężko chore. Na śmiertelną chorobę, która skraca ich życie – tłumaczy prof. Maciej Michalik.

Operacja bariatryczna – od czego zacząć?

Prof. Maciej Michalik wskazuje 4 najważniejsze kwestie, od których chory powinien zacząć. To od tego powinno zacząć się leczenie otyłości. 

  1. Przede wszystkim pacjent powinien uświadomić sobie, że jest chory i podjąć świadomą decyzję, że chce się leczyć.
  2. Chory zebrać jak najwięcej informacji nt. takiej operacji, porozmawiać z ludźmi, którzy poddali się takiemu zabiegowi.
  3. Chory powinien skontaktować się z chirurgiem bariatrą, najlepiej takim, który pracuje w ośrodku, gdzie przeprowadza się wiele takich operacji. Takie ośrodki gwarantują największe bezpieczeństwo.
  4. Chory powinien dostać wszystkie niezbędne informacje nt. zabiegu (m.in. na temat jego przebiegu, możliwych powikłań, ryzyka, postępowania pooperacyjnego etc.). Mając te informacje musi podjąć świadomą decyzję o poddaniu się operacji.

– Chory musi podjąć świadomą decyzję. To nie może być tak, że młoda dziewczyna, którą rzucił chłopak, podejmie decyzję o zabiegu pod wpływem emocji. Ona musi mieć świadomość, że jest chora, i że musi się operować. Jeżeli bariatra nie widzi innych przeciwwskazań medycznych, np. zaburzeń psychicznych, uzależnień, wtedy taka osoba powinna poprosić o zabieg operacyjny – tłumaczy prof. Maciej Michalik. I dodaje: – Dobrze jest to jeszcze przedyskutować z innymi lekarzami i ludźmi, którzy takie zabiegi przeszli. Wszystko po to, żeby wiedzieć, na co się pacjent decyduje, jakie są konsekwencje, jak się zmienia życie po zabiegu. Chcę podkreślić, że nie operujemy po to, żeby zamienić życie pacjenta w koszmar, że niczego nie wolno: jeść nie wolno, pić nie wolno. Wręcz przeciwnie. Zabieg jest wykonywany po to, żeby tym ludziom żyło się lepiej. I rzeczywiście, gros pacjentów przychodzi po zabiegu i mówi, że drugi raz się narodzili, zyskali nowe życie. Uważam, że taki człowiek powinien się zapoznać z wieloma ośrodkami bariatrycznymi. Dlaczego? Ponieważ taka osoba niejako wiąże się z danym ośrodkiem bariatrycznym. Ta operacja wymaga kontroli w okresie pooperacyjnym.

Ważne

Prof. Maciej Michalik:

Nie należy myśleć, że chirurgia bariatryczna okalecza. Zawsze w medycynie jest "coś za coś". Jeżeli zmieniamy przebieg pokarmu przez przewód pokarmowy, to w tym odcinku, który został wyłączony z pasażu dochodzi do pewnych zmian w błonie śluzowej. Jednak w tym przypadku zyskujemy zdrowie, poprawiamy jakość życia i wydłużamy życie.

Źródło: cytaty pochodzą z rozmowy prof. Macieja Michalika z Izą Szumielewicz.