Czy masaż może pomóc w leczeniu refluksu?

30.05.2019
Aktualizacja: 07.06.2019 18:35
leczenie choroby refluksowo-przełykowej - masaż przepony

Zgaga, pieczenie, nieprzyjemny posmak w ustach - te objawy choroby refluksowej przełyku potrafią uprzykrzyć życie. Hiszpańscy naukowcy są przekonani, że znaleźli skuteczną metodę leczenia tej choroby za pomocą masażu polegającego na rozluźnieniu mięśni i powięzi.

Choroba refluksowa przełyku (GERD), czyli refluks żołądkowo-przełykowy, to bardzo powszechna dolegliwość związana z cofaniem się treści żołądka. Chory ma zgagę, nadkwasotę, często odbija mu się po jedzeniu. Te nasilone, nieprzyjemne objawy mogą utrudniać normalne funkcjonowanie.
Leczenie refluksu jest trudne, bo wymaga zmiany stylu życia (w tym zmiany diety), a leki stosowane w przypadku tej choroby (np. inhibitory pompy protonowej, PPI), zobojętniające sok żołądkowy, przynoszą ulgę, ale tylko na chwilę. U sporej grupy pacjentów powodują działania niepożądane i zwiększają ryzyko choroby nerek, dlatego nie zaleca się ich długotrwałego stosowania i wciąż szuka alternatywnych metod leczenia.
Być może hiszpańscy naukowcy (z Wydziałów Fizjoterapii, Medycyny i Chirurgii Universidad CEU Cardenal Herrera z Walencji) wpadli na rozwiązanie, które może pomóc chorym w leczeniu tej choroby. Ich zdaniem masowanie tkanki łącznej otaczającej przeponę może znacznie zmniejszyć refluks kwasowy u osób z chorobą refluksową przełyku. Swoje obserwacje opisali w czasopiśmie "Scientific Reports".

Na czym polegało badanie?

W przeprowadzonym przez nich badaniu wzięło udział 30 osób ze zdiagnozowanym GERD (w wieku 18-80 lat). Podzielono ich na dwie grupy. Obie oddano w ręce doświadczonego fizjoterapeuty. W jednej z grup fizjoterapeuta stosował u każdego chorego metodę MFR (myofascial release), w tym przypadku polegającą na masażu rozluźniającym powięź przepony. Robił to podczas 25-minutowych sesji z kadencją dwa razy w tygodniu przez 2 tygodnie (w sumie 4 spotkania). Natomiast w drugiej grupie wykonywał podobne masaże, ale bez naciskania na powięź (tzw. leczenie pozorowane).
Lekarze przez cały czas monitorowali stan zdrowia badanych. Oceniali je na trzech płaszczyznach:

  • nasilenie i częstość objawów choroby refluksowej przełyku (za pomocą 12-punktowego kwestionariusza),
  • jakość życia (za pomocą 36-punktowego kwestionariusza),
  • przyjmowanie leków PPI, czyli inhibitorów pompy protonowej (mierzone w miligramach leków).

Takie badania przeprowadzali przed rozpoczęciem sesji z fizjoterapeutą, po tygodniu zajęć i po 4 tygodniach od rozpoczęcia badania (a 2 tygodnie od ostatnich sesji z zastosowaniem metody MFR).
Okazało się, że u osób, które były w grupie, w której fizjoterapeuta stosował masaż metodą MFR znacznie poprawiła się jakość życia, zmniejszyły się nieprzyjemne objawy, pacjenci przyjmowali znacznie mniejsze dawki leków.
To zdaniem autorów badania oznacza, że zastosowanie metody MFR, polegającej na mięśniowo-powięziowym rozluźnieniu, skutecznie pomaga w leczeniu choroby refluksowej przełyku.  

Na czym polega metoda MFR, czyli mięśniowo-powięziowe rozluźnienie?

Jakie są przyczyny choroby refluksowej?

Prawidłowo dolny zwieracz przełyku, czyli mięsień położony pomiędzy przełykiem a żołądkiem, rozkurcza się przy przełykaniu, co pozwala na przedostanie się pokarmu do żołądka i szybko obkurcza się, zapobiegając cofaniu się pokarmu i soku żołądkowego. Jednak u chorych na refluks mięsień ten pracuje nieprawidłowo i z tego powodu kwaśne składniki soku żołądkowego po połknięciu powracają z powrotem do przełyku. Dlatego choroba nazywana jest refluksem żołądkowo-przełykowym.

Powięź to tkanka, która otacza wszystkie struktury: mięśnie, kości, naczynia, organy, i jej zadaniem jest utrzymywanie w jedności całe ciało, tworząc sieć otulającą i napinającą poszczególne jego elementy.
MFR, czyli mięśniowo-powięziowe rozluźnienie, ma na celu uwolnienie mechanicznych, neurologicznych i psychofizycznych potencjałów adaptacyjnych sprzężonych w układzie mięśniowo-powięziowym. To technika osteopatyczna polegająca na stopniowym, intuicyjnym rozciąganiu tkanek miękkich w oparciu o reakcje pacjenta.
W tym przypadku fizjoterapeuta, w porozumieniu z autorami badania, miał rozciągnąć włókna mięśni przepony. Jest ona barierą mięśniową, która oddziela brzuch od klatki piersiowej. Naukowcy skupili się na masowaniu powięzi wokół przepony, ponieważ znajduje się tuż nad żołądkiem i odgrywa ważną rolę w powstrzymywaniu kwasu żołądkowego przed przemieszczaniem się do przełyku.
Czy metoda MFR będzie skuteczna w leczeniu choroby refluksowej przełyku?
Badanie, choć dało niezwykle obiecujące efekty, było przeprowadzone na niewielkiej grupie chorych. Nie udowodniono też tezy, że przepona blokuje przełyk i tym samym przyczynia się do choroby refluksowej przełyku. Kolejną sprawą jest kwestia samej metody MFR, która zalicza się do terapii manualnych i nie można jej ujednolicić (bo każdy z nas ma inne ciało i inną budową). Odpowiedź trzeba znaleźć również na pytanie, jak długo metoda MFR może mieć korzystne działania w przypadku tej choroby.
Mimo powyższych pytań i wątpliwości, autorzy badania uważają, że wyniki badań są zachęcające. W podsumowaniu badania napisali: "Metoda MFR nie ma skutków ubocznych i może stać się alternatywą terapeutyczną lub uzupełnieniem leczenia u pacjentów, wymagających długotrwałego stosowania inhibitorów pompy protonowej, a także u tych chorych, którzy chcą lub muszą unikać leków PPI z powodu ich możliwych działań niepożądanych".

Źródło: medicalnewstoday.com

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.