Zamknij

Astma zimą. Alergolog: "kumulacja wirusów wzmaga ataki"

20.01.2023
Aktualizacja: 20.01.2023 10:13

Nie tylko pyłki, kurz i sierść zwierząt zaostrzają przebieg astmy. Silne objawy choroby mogą występować również zimą. Jak tłumaczy alergolog, ataki astmy wzmaga kumulacja wirusów, które "krążą" w powietrzu. Przebieg choroby zaostrzają też zanieczyszczenia i... zimne powietrze.

Atak astmy zimą
fot. Shutterstock

- Zima to szczególnie niebezpieczny czas dla osób z astmą, ponieważ w chłodniejszych miesiącach mamy do czynienia z wieloma czynnikami prowokującymi ataki alergii dróg oddechowych, m.in. skoki temperatury oraz infekcje wirusowe, a także zanieczyszczenia powietrza – powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową alergolog prof. Ewa Czarnobilska, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Astma zimą. Wirusy wzmagają ataki choroby

Alergolog prof. Ewa Czarnobilska wyjaśniła w rozmowie z PAP, że wirusy – zwłaszcza wirus grypy – przyczyniają się do uszkodzenia nabłonka oskrzeli i nasilenia stanu zapalnego, co powoduje, że leczenie u osób z astmą oskrzelową, które dotychczasowo kontrolowało objawy, może być niewystarczające. "Dlatego obecnie zgłasza się do mnie więcej pacjentów, którzy skarżą się na trudności w oddychaniu, ucisk w klatce piersiowej, kaszlą, mają świszczący oddech" – powiedziała specjalistka.

Zima to dla astmatyków wyjątkowo trudny czas, bo nie mogą szukać ukojenia we własnych domach. Zamykając szczelnie okna w domu, ograniczając cyrkulację powietrza, zwiększa się ryzyko wystąpienia w pomieszczeniach wilgoci, pleśni czy roztoczy – co, szczególnie u pacjentów uczulonych na te alergeny – również przekłada się na progresję zapalenia alergicznego w drogach oddechowych. "Oczywiście wietrzmy mieszkania w dni, kiedy aplikacje monitorujące poziom zanieczyszczenie powietrza pokazują kolor zielony" – przypomniała alergolog.

Profesor Czarnobilska podkreśliła, że długotrwała ekspozycja na te wszystkie czynniki osłabia odpowiedź immunologiczną organizmu i zmniejsza jego zdolność do zwalczania chorób płuc oraz prowadzi do ciężkiego przebiegu infekcji wirusowych, często z poważnymi powikłaniami.

- Ważne jest, by w okresie infekcyjnym pacjenci z astmą nie przerywali leczenia i zawsze nosili przy sobie inhalator z lekami - zarówno rozszerzającymi oskrzela, jak i działającymi przeciwzapalnie. W zimowe i wietrzne dni namawiam ich również, by niezależnie od panującej mody, zawsze mieli założony szalik, który zasłaniając nos i usta, ogrzewa wdychane powietrze. Gdy jest ono zimne, może wyzwolić atak astmy – ostrzega prof. Ewa Czarnobilska.