Zamknij

Prof. Gellert: COVID-19 spowoduje epidemię przewlekłej choroby nerek

27.09.2021
Aktualizacja: 27.09.2021 13:07
COVID-19 spowoduje epidemię chorób nerek
fot. Shutterstock

Nerki to drugi narząd po płucach, który ulega uszkodzeniu w wyniku choroby COVID-19. Prof. Gellert, nefrolog, przestrzega, że uszkodzenie nerek podczas infekcji koronawirusem zwiększa śmiertelność. I wyjaśnia dlaczego SARS-CoV-2 tak łatwo atakuje właśnie nerki.

Nerki są, po płucach, drugim narządem atakowanym przez COVID-19. W udokumentowanych naukowo analizach widać, że wystąpienie ostrego zapalenia nerek u pacjenta hospitalizowanego w wyniku COVID-19 jest złym prognostykiem. – Nie mam wątpliwości, że choroba COVID-19 spowoduje epidemię przewlekłej choroby nerek. Ona odwleka się w czasie, ale jej początki zaczynamy widzieć – powiedział na konferencji „Polka w Europie” prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert, nefrolog, dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

Gdy COVID-19 uszkadza nerki, śmiertelność wzrasta o połowę

– Mamy ogromny problem, kiedy w szpitalu pacjent z COVID-19 dozna ostrego uszkodzenia nerek. Prawdopodobieństwo śmierci z tego powodu wzrasta do 50 proc. Natomiast aż 1/3 pacjentów, którzy przeżyją, wyjdzie do domu z uszkodzonymi nerkami – powiedział prof. Ryszard Gellert.

Powołał się na jedno z najlepiej udokumentowanych badań w szpitalu Mount Sinai w Nowym Jorku. – COVID-19 pokazał prawdziwe oblicze na czterech tysiącach hospitalizowanych w szpitalu Mount Sinai w Nowym Jorku. Aż 46 proc. miało ostre uszkodzenie nerek. Nerki są po płucach drugim narządem atakowanym przez COVID-19. Dzieje się tak dlatego, że struktura nerek ułatwia wnikanie wirusa do naczyń krwionośnych – tłumaczył prof. Gellert.

Kiedyś jeden na dziesięciu, teraz jeden na pięciu – szczepionki działają

Ekspert podzielił się historią szczepienia przeciwko COVID-19 dializowanych pacjentów w warszawskiej placówce, w której pracuje.

– Zakaźność dla naszych pacjentów dializowanych była 33 razy większa niż w ogólnej populacji. Wyszczepiliśmy 90 proc. dializowanych. Nasi pacjenci widzieli, co to jest COVID-19, bo obserwowali koleżanki i kolegów, którzy chorowali na sąsiednim łóżku – wspominał profesor. I dodał: – Dzisiaj mamy dziesięciu pacjentów, którzy chorują na COVID-19. Choruje 1 na 2 500 dializowanych. Zmniejszyliśmy zapadalność o 50 proc. Wcześniej chorował jeden na pięciu. Naprawdę szczepionki działają – przekonywał nefrolog.

Najbardziej zagrożeni COVID-18 są starsi pacjenci z wielochorobowością

Ekspert przypominał, że w szczególnie niebezpiecznej sytuacji są osoby starsze, u których jednocześnie występuje cukrzyca, nadciśnienie tętnicze lub choroba sercowo-naczyniowa. – Śmiertelność wśród osób, u których wstępowały wszystkie te choroby jednocześnie, a dodatkowo złapały COVID-19, była przeogromna – ostrzegał prof. Gellert.

Podczas konferencji prof. Gellert przypomniał też o trudnościach pacjentów z dostępem do poradni nefrologicznych, których w Polsce jest mało. Powiedział, że „tylko połowa pacjentów w Polsce, którzy mają problemy z nerkami, jest pod opieką nefrologiczną”. Zaapelował też o pilną zmianę w systemie.

Źródło: PAP/Urszula Kaczorowska