Zjawisko Purkiniego – daje o sobie znać, gdy zapada zmrok

16.11.2018 15:26
Zjawisko Purkiniego
Fot. Shutterstock

Zaburzenie postrzegania barw w słabym oświetleniu nosi nazwę zjawiska Purkiniego. Ten czeski naukowiec zauważył, że gdy zapada zmrok, nasze widzenie barw, zwłaszcza czerwonej, jest zaburzone. Wydaje się ona ciemniejsza niż inne barwy. Sprawdź, na czym polega zjawisko Purkiniego.

O zjawisku Purkiniego stało się głośno za sprawą pewnego polskiego kierowcy, który w Norwegii śmiertelnie potrącił pieszego idącego poboczem. Sytuacja miała miejsce dwa lata temu, ale kilka dni temu zakończył się proces w tej sprawie. Kierowcę uniewinniono. Jego adwokat  udowodnił, że nie mógł on – ze względu na panujące warunki świetlne – zauważyć idącego poboczem mężczyzny, mimo że był on ubrany w czerwoną kurtkę. Polak zobaczył go w ostatniej chwili, gdy już było za późno na jakąkolwiek reakcję (z naprzeciwka nadjeżdżał inny samochód).

Polecamy: Badanie wzroku ocenia nie tylko ostrość widzenia. Na czym polega?

Na czym polega zjawisko Purkiniego?

Zjawisko Purkiniego to zaburzenie postrzegania barw w słabym oświetleniu. Pojawia się ono, gdy nasze oczy przystosowują się zapadającego zmroku. Wtedy światło o krótkiej długości fali  (na przykład niebieskie lub niebieskozielone) jest postrzegane jako jaśniejsze niż światło o długiej fali (czerwone). Oznacza to, że gdy poziom światła się zmniejszy, to kolor czerwony będzie odbierany jako ciemniejszy w stosunku do innych kolorów.

Ten efekt wprowadza różnicę w kontrastach kolorów przy różnych poziomach oświetlenia. Na przykład, w jasnym świetle słonecznym, kwiaty geranium są jaskrawoczerwone w stosunku do matowej zieleni ich liści lub sąsiednich niebieskich kwiatów, ale w tej samej scenie oglądanej o zmroku kontrast zostaje odwrócony, a czerwone płatki pojawiają się jako ciemnoczerwone lub czarne, a liście i niebieskie płatki wydają się stosunkowo jasne.

Zjawisko to odkrył czeski fizjolog, histolog Jan Evangelista Purkyně.

Wyjaśnienia tego zjawiska należy szukać w budowie siatkówki oka ludzkiego. Posiada ona dwa rodzaje receptorów wzrokowych – czopki i pręciki. Pręciki są znacznie bardziej czułe na światło, działają nawet przy bardzo słabym oświetleniu, ale nie rozróżniają barw. Natomiast czopki pozwalają rozróżniać barwy, ale potrzebują do tego światła (co najmniej 6 luksów). Gdy robi się ciemno, najszybciej przestają reagować na światło czopki odpowiedzialne za widzenie fal długich (czyli światła czerwonego). W efekcie, gdy mamy do czynienia ze światłem o natężeniu od 3 do 5 luksów, barwa czerwona wydaje się nam czarna i znacznie ciemniejsza niż barwa niebieska o obiektywnie takiej samej jasności.

Zobacz także: Już ponad 70% ma problemy ze wzrokiem. Jak temu zapobiec?

Zjawisko Purkiniego a wypadki samochodowe

Zjawisko Purkiniego jest po części odpowiedzialne za większą liczbę wypadków komunikacyjnych w trakcie zapadania zmierzchu. Ze względu na zmianę subiektywnie postrzeganej jasności i szybkości ruchu obiektywnie tak samo jasnych powierzchni kierowcy inaczej oszacowują odległość i prędkość niż podczas dnia, co staje się przyczyną kolizji.

Obrońcy polskiego kierowcy dotarli do norweskiego biegłego, który potwierdził, że właśnie to zjawisko było przyczyną wypadku i w konsekwencji śmierci pieszego. Kierowca nie mógł zobaczyć pieszego ubranego w czerwone ubranie. Stał się on dobrze widoczny, dopiero gdy samochód był 20 m od niego. Na korzyść kierowcy przemawiało to, że jechał on poniżej limitu dopuszczalnej prędkości (67 km/h przy ograniczeniu do 80 km/h).

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: Wikipedia, PAP
--------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ mk