Zamknij

Nieleczone wady wzroku są groźne dla kierowców. Co widzą, prowadząc auto?

28.09.2021
Aktualizacja: 28.09.2021 14:52
Prowadzenie samochodu a wady wzroku
fot. Shutterstock

Wady wzroku nie uniemożliwiają prowadzenia samochodu, jeśli robi się to w odpowiednio dobranych okularach (lub soczewkach). Natomiast kierowcy mający zaćmę mogą być śmiertelnym zagrożeniem na drodze nie tylko dla siebie, ale także dla innych jej użytkowników, zwłaszcza gdy jesienią i zimą widoczność jest ograniczona. Jak widzą osoby zdrowe, a jak te z wadą wzroku? Wyjaśnia okulistka.

  1. Wada wzroku zagraża nie tylko kierowcy
  2. Kierowcy z zaćmą widzą jezdnię za mgłą
  3. Operacja skutecznie leczy zaćmę
  4. Coraz więcej osób cierpi na zaćmę

Ponad połowa Polaków powyżej 18. roku życia ma wadę wzroku, a kilkanaście procent z tych, którzy są świadomi jej istnienia, nie korzysta ani z okularów, ani z soczewek. Natomiast około miliona ma zaćmę. Trudno powiedzieć, jaki procent osób, które widzą nieostro, prowadzi na co dzień pojazdy, ale wiadomo, że to oni, zwłaszcza przy gorszej widoczności charakterystycznej dla jesiennych i zimowych dni, zwiększają ryzyko wypadków. Dlaczego, będąc kierowcą, absolutnie nie wolno lekceważyć problemów ze wzrokiem, tłumaczy lek. okulista Justyna Krowicka, ordynator kliniki Gemini w Ostrawie.

Wada wzroku zagraża nie tylko kierowcy

– Złe warunki na drodze spowodowane szybkim zapadaniem zmroku, zamgleniami, częstymi opadami deszczu czy śniegu, tak jak i spadek koncentracji spowodowany niekorzystną aurą, dają się we znaki wszystkim kierowcom. Jeśli jednak dodamy do tego pogorszenie widzenia wynikające z wady wzroku, ryzyko wypadku drogowego wzrasta kilkunastokrotnie – mówi dr Krowicka.

Jeśli wada wzroku jest mała, a my nie badamy się systematycznie u okulisty, często nie mamy świadomości jej istnienia. Czasami jednak, mimo że nieostrość widzenia daje nam się we znaki, codziennie wyjeżdżamy w trasę. Tymczasem już niewielka wada może znacząco zniekształcić naszą ocenę sytuacji na drodze.

– Zdrowe oko widzi pieszego z odległości ok. 200 m, oko z wadą minus 0,75 dioptrii dopiero z odległości 100 m, oko z wadą minus 2 dioptrie z odległości zaledwie 20 m. Co więcej, kierowcy z wadą wzroku nie zobaczą jednej czwartej znaków drogowych – wyjaśnia okulistka. I dodaje, że nawet 90 proc. kierowców w starszym wieku, jeśli nie prowadzi samochodu w okularach, nie widzi prawidłowo deski rozdzielczej.

Kierowcy z zaćmą widzą jezdnię za mgłą

Charakterystyczne dla zaćmy pogłębiające się zmętnienie soczewki daje symptomy w postaci zamglonego widzenia, stopniowego pogarszania ostrości wzroku, pomimo zmiany szkieł korekcyjnych, niemożności dobrego postrzegania przedmiotów w jasnym świetle, tzw. zjawiska olśnienia podczas patrzenia wprost na źródło światła. – W zależności od typu zaćmy pacjenci, będący aktywnymi kierowcami, zgłaszają oślepianie przez jaskrawe światło, np. reflektory nadjeżdżających z naprzeciwka samochodów czy jednooczne dwojenie obrazu – mówi dr Krowicka.

Ważne!

U osób z zaćmą zmętniała soczewka zniekształca widzenie jasnych, błyszczących przedmiotów, więc kierowca mający to schorzenie widzi wokół źródeł światła, szczególnie w nocy, jasne rozbłyski, natomiast w ciemności – nie widzi prawie nic. Prowadzenie samochodu, przez kierowców z niezoperowaną zaćmą, to sprowadzanie zagrożenia na drodze.

Operacja skutecznie leczy zaćmę

Zaćmę da się leczyć, choć – warto podkreślić – tylko operacyjnie, metody farmakologiczne nie znajdują w tym przypadku zastosowania. W miejsce zmętniałej soczewki – za pomocą specjalnego aplikatora – okulista wkłada nową, elastyczną, zwiniętą w rulonik, sztuczną soczewkę wewnątrzgałkową, która już w oku przyjmuje właściwy kształt. Operację zaćmy przeprowadza się w trybie jednodniowym. Zabieg trwa kilka minut i jest całkowicie bezbolesny, znieczulenie miejscowe podawane jest w formie kropli. Po zabiegu – by nie doprowadzić do infekcji oka – trzeba się powstrzymać od dotykania, drapania i tarcia oka. Na spacery najlepiej wychodzić w okularach przeciwsłonecznych, by chronić oko przed zabrudzeniem, a także zminimalizować pojawiającą się u niektórych zwiększoną wrażliwość na światło.

– Rekonwalescencja pooperacyjna jest sprawą indywidualną, uzależnioną od stopnia zaawansowania zaćmy, szybkości gojenia pooperacyjnego, charakteru wykonywanej pracy czy wykonywanej aktywności fizycznej – tłumaczy ordynator kliniki Gemini w Ostrawie. – Najczęściej odradzamy chodzenie na basen i do sauny do miesiąca po zabiegu, a forsowne fizyczne i obciążenia do około trzech miesięcy. Po operacji trzeba także zrezygnować z dźwigania i schylania się ze względu na możliwość przesunięcia się wszczepionej soczewki czy też ryzyko odwarstwienia siatkówki. Czas powrotu do prowadzenia auta jest też indywidualny – mówi okulistka Justyna Krowicka z kliniki Gemini.

Coraz więcej osób cierpi na zaćmę

Liczba osób z zaćmą systematycznie wzrasta, a jednym z powodów tej sytuacji jest starzenie się społeczeństw. Specjaliści prognozują, że do 2030 r. liczba osób w wieku 60-74 lata, czyli najbardziej zagrożonych tym schorzeniem, zwiększy się o ok. 40 proc. Już teraz w Polsce jest około miliona osób wymagających operacji, w 2020 r. przeprowadzono ją u ponad 200 tys. z nich. Niestety – cały czas niektórzy pacjenci czekają na swoją kolejkę do zabiegu, który przywróci im normalne widzenie. Liczba przeprowadzanych operacji ograniczona jest bowiem mocami szpitali oraz finansowaniem przez NFZ, a przez ostatni rok, także obostrzeniami związanymi z pandemią COVID-19.

Powyższa porada została przygotowana przez dr Justynę Krowicką, okulistkę, ordynator kliniki Gemini w Ostrawie

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.