Zamknij

Unikaj niebieskiego światła przed snem. Apeluje okulistka

18.07.2022
Aktualizacja: 18.07.2022 13:35

Niebieskie światło niszczy wzrok, dlatego trzeba je dawkować – ostrzega okulistka i tłumaczy, jakie dolegliwości mogą świadczyć o nadmiernej ekspozycji na jego działanie.

Niebieskie światło niszczy wzrok
fot. Shutterstock

Niebieskie światło, emitowane przez powszechnie używane urządzenia elektroniczne, jest szkodliwe dla oczu, m.in. przyspiesza degenerację siatkówki – ostrzegają okuliści i postulują, by unikać tego typu urządzeń przynajmniej godzinę przed snem. Zyskają na tym nie tylko oczy.

Jak niebieskie światło działa na oczy?

Światło niebieskie, a tak naprawdę jego fragment niebiesko-fioletowy, gdy dociera do naszych oczu w nadmiarze, przyspiesza degenerację siatkówki przede wszystkim w obszarze plamki, czyli miejsca w oku odpowiedzialnego za najlepsze widzenie – tłumaczy dr n. med. Anna Groblewska, specjalistka chorób oczu i ekspertka kampanii "Godzina dla oczu", i dodaje: – Wpływa bowiem niekorzystnie na barwnik wzrokowy melanopsynę, powodując powstawanie wolnych rodników i nieodwracalne uszkodzenie fotoreceptorów.

Niestety światło niebieskie w nadmiarze może przyczynić się do rozwoju także innych schorzeń oczu, np. zaćmy, a także do dyskomfortu oczu, m.in.:

Unikaj niebieskiego światła przed snem

Niestety większość z nas decyduje się na oglądanie telewizji lub korzystanie z popularnych mediów streamingowych w godzinach wieczornych. Z raportu „Godzina dla Oka. Pozwól odpocząć swoim oczom” wynika, że robi tak co drugi Polaków (53 proc.). Co dziesiąty spędza tak czas tuż przed pójściem spać.

– Im dłużej i mocniej eksploatujemy nasz narząd wzroku, tym bardziej go nadwyrężamy. Poza zaczerwienieniem odczuwane jest też pieczenie oczu, obraz jest zamazany, występuje uczucie suchości i łzawienia oczu, a także bóle głowy. Bo trzeba pamiętać, że światło niebieskie w nadmiarze jest szkodliwe niezależnie od pory dnia – tłumaczy dr Groblewska i dodaje: – Warto zaznaczyć, że szczególnie niebezpieczne może być wówczas, gdy korzystamy z niego późnym wieczorem, bezpośrednio przed zaśnięciem. Wpływa bowiem również na zaburzenie naturalnego rytmu dobowego, powodując trudności w zasypianiu, gorszą jakość snu, a nawet bezsenność, a w ciągu dnia niepokój czy wahania nastroju.

Ekspertka zachęca, by tę ostatnią godzinę przed zaśnięciem, ale nie tylko, wykorzystać sięgając po książkę lub czytnik, który nie emituje niebieskiego światła – oczywiście przy odpowiednim oświetleniu. Lepiej też posłuchać muzyki, podcastów lub spędzić czas z najbliższymi. Jej zdaniem bardzo niewielkie zmiany przynoszą duże korzyści.

Dr Anna Groblewska podkreśla, że ograniczając dostęp światła niebieskiego tuż przed położeniem się do łóżka, sprawimy jednocześnie, że nasz sen będzie bardziej efektywny, co przełoży się na nasze samopoczucie i kondycję całego organizmu w kolejnym dniu.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: PAP Zbigniew Wojtasiński