Tatuaż na gałce ocznej zamiast okularów: nowa era w okulistyce

30.08.2019 13:08
Swansea Bay University Health Board dailymail.co.uk
fot. Swansea Bay University Health Board dailymail.co.uk

Po operacji laserowej oczu kobieta cierpiała na ogromną nadwrażliwość. Z powodu światłowstrętu nie mogła prowadzić samochodu, oglądać telewizji i wykonywać innych czynności, które łączyłyby się z patrzeniem w światło. Próbowała okularów i soczewek, które jednak nie poprawiały jej stanu. Rozwiązaniem okazał się tatuaż oczu. Sprawdź, jak to możliwe.

Mandy Liscombe została poddana innowacyjnemu zabiegowi okulistycznemu. Kobiecie wytatuowano gałki oczne, co daje taki efekt, jak noszenie okularów korekcyjnych. 63-letnia Pani Liscombe była pierwszą osobą, która skorzystała z pionierskiego leczenia w Walii.

Kobieta miała w przeszłości operację laserową leczenia jaskry, ale nietypowy efekt uboczny sprawił, że patrzenie na światło powodowało ból.

Lekarze próbowali różnych rozwiązań, w tym kolorowych soczewek kontaktowych, ale żadna z metod nie przynosiła oczekiwanych efektów. Dopiero okulista Mario Saldanha zaoferował kobiecie inne rozwiązanie — wstrzykniecie tuszu do tatuażu na rogówki jej oczu.

Po zabiegu „tatuowania rogówki” w szpitalu w Singleton w Swansea Pani Liscombe powiedziała, że efekty „zmieniły jej życie”.

Swansea Bay University Health Board. dailymail.co.uk

Tatuaż zamiast soczewek i okularów

Po zabiegu laserowym oczu, któremu kobieta poddała się kilka lat wcześniej, zaczęła odczuwać nieprzyjemne objawy. 

Doświadczała niezwykłych efektów ubocznych operacji — światłowstrętu i dysfotopsji — co powodowało, że jej oczy stały się bardzo wrażliwe na światło. Zaczęło to wpływać na jej codzienne życie, w tym prowadzenie samochodu.

– Stałam się wyjątkowo wrażliwa na światło. Wpływało to na mnie, gdy oglądałam telewizję, byłam w teatrze lub kinie – powiedziała Pani Liscombe. „Czasami czułam, że jazda w ciemności nie jest bezpieczna. Jadę do pracy wcześnie rano, ale kiedy uderzały mnie reflektory, naprawdę nie widziałam” – dodała kobieta.

Przez kilka kolejnych lat Mandy Liscombe zgłaszała swój problem okulistom, a ci przepisywali kolejne soczewki i okulary. To jednak nie pomagało kobiecie pozbyć się światłowstrętu i nadwrażliwości.

Po pięciu latach od operacji laserowej jaskry została skierowana do konsultanta Mario Saldanha. Wyjaśnił on, że problem był spowodowany podwójnym wpadaniem światła do oczu — przez źrenice i sztuczne otwory stworzone przez laser.

Powiedział, że chirurdzy tradycyjnie używali tuszu do tatuażu, aby zablokować pewne nieprawidłowości w rogówce. Ta jednak nie ma pigmentu, który wchłonąłby tusz, więc zawsze była to tymczasowa procedura, która musiałaby zostać powtórzona.

– W przypadku Pani Liscombe użyliśmy małego, precyzyjnego skalpela, aby stworzyć kieszonkę pośrodku rogówki nad miejscem, gdzie miała zabieg laserem – powiedział Saldanha. „Następnie nałożyliśmy warstwę tuszu do tatuażu i zamknęliśmy kieszeń” – dodał.

Zadziałało natychmiast. Kobieta może swobodnie prowadzić, oglądać telewizję i wykonywać inne aktywności, które do tej pory powodowały nadwrażliwość oka.

Źródło: dailymail.co.uk