Ślepota śnieżna, czyli skąd się wzięły czarne okulary generała?

Monika Piorun
13.12.2016 19:59
Ślepota śnieżna, czyli skąd się wzięły czarne okulary generała?

Wszystkie tajemnice komunizmu, z jakimi musiał się zmierzyć Wojciech Jaruzelski, kryły się za ciemnymi szkłami okularów z grubymi soczewkami. Skąd się wzięła niezwykła choroba, która zmusiła go do ich noszenia?

Z czym kojarzy się dziś młodym ludziom stan wojenny? Osoby, które pamiętają, że 35 lat temu nie wyemitowano kultowego "Teleranka", dziś wychowują kolejne pokolenia Polaków. Oprócz doniosłych wydarzeń historycznych w ich pamięci z pewnością zostały słynne "resortowe okulary", które nieodzownie łączą się z wizerunkiem generała Jaruzelskiego.

Zobacz także

Z teorii, które przez lata urosły na ich temat, można by stworzyć niejedną "Czarną księgę komunizmu" lub kolejną spiskową teorię dziejów.

Medyczne uzasadnienie dolegliwości, z jaką przez lata musiał się borykać przewodniczący Rady Państwa, było jednak całkiem prozaiczne. Gdyby skomplikowane losy historii nie sprowadziły go do sowieckiego łagru, pewnie nigdy nie nabawiłby się tak poważnych problemów ze wzrokiem.

Na czym polegała choroba, przez którą Jaruzelski przez lata nie pojawiał się publicznie bez charakterystycznych okularów?

Oślepiająca moc syberyjskich śniegów

Ślepota śnieżna, przez którą Wojciech Jaruzelski musiał mieć na oczach przyciemniane soczewki, spowodowana była oparzeniem siatkówki w okolicy plamki żółtej, do którego doszło podczas zesłania go na Syberię.

Zobacz także

W szczególnych warunkach klimatycznych promienie słoneczne mogą odbijać się od jasnych powierzchni (np. śniegu lub piasku) na tyle silnie, że w połączeniu z promieniowaniem ultrafioletowym są w stanie doprowadzić do poważnego uszkodzenia wzroku.

To właśnie z tego powodu podczas pobytu w wysokich partiach gór lub na mocno nasłonecznionej plaży warto mieć przy sobie ciemne okulary. Wzorem Innuitów z Grenlandii (potocznie nazywanych Eskimosami) można się też chronić się oparzeniami za pomocą specjalnych opasek na oczy.

Na taki dobytek nie mógł jednak liczyć Jaruzelski, którego w 1941 roku wywieziono do Kraju Ałtajskiego na Syberii, gdzie pracował przy wyrębie drzew w tajdze. Jego oczy zostały podrażnione odbijającym się od śniegu światłem na tyle mocno, że do końca swych dni musiał nosić specjalne soczewki zapobiegające dalszemu uszkodzeniu wzroku.

Ślepy los historii

jaruzel_cybulski

fot. Wolfgang Wildner, flickr.com, CC BY- ND 2.0

Historia lubi płatać figle. Gdyby nie pobyt na Syberii, Jaruzelski nie nabawiłby się problemów z oczami. Nie łączono by go też ze... Zbyszkiem Cybulskim. Dlaczego?

Przez wiele lat w Polsce plotkowano na temat rzekomego pokrewieństwa pomiędzy słynnym gwiazdorem filmowym a przewodniczącym Rady Państwa. Na dziwne pokrewieństwo pomiędzy nimi miały wskazywać okulary, za którymi obydwaj panowie skrywali swe twarze.

Zobacz także

Pogłoska o tym, że Cybulski oraz Jaruzelski mają wspólne korzenie nie miała żadnego pokrycia w rzeczywistości. Aktor był jednak prawdziwym bratem ciotecznym Wojciecha Jaruzelskiego - nauczyciela z Dzierżoniowa na Dolnym Śląsku, gdzie wychowywał się artysta.

Zbieżność nazwisk i kultowe okulary były jednak na tyle przekonywujące, że nawet biografom Cybulskiego zdarzało się napomknąć o ciekawym powiązaniu pomiędzy Cybulskim a Jaruzelskim.

Po latach okazało się, że mimo braku bezpośredniego pokrewieństwa ich przodkowie kilka pokoleń wstecz mogli jednak należeć do jednej rodziny. Jak widać, los naprawdę potrafi być ślepy...

Zagłosuj

Z czym kojarzy się Wam ogłoszenie stanu wojennego?

Liczba głosów:

________

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π