Prof. Szaflik: wizyta u okulisty bezpieczniejsza niż wizyta w sklepie

Wizyta u okulisty bezpieczniejsza niż w sklepie
fot. Shutterstock

Choroby oczu nie zaczekają na koniec pandemii. Idź do okulisty. Wizyta u lekarza specjalisty jest bezpieczniejsza niż wizyta w sklepie – apeluje prof. Jerzy Szaflik, prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. I dodaje: – Apeluję do pacjentów, by nie unikali lekarzy. W przypadku okulistyki możliwości korzystania z teleporady są ograniczone, a zwlekanie z wizytą u okulisty może stanowić poważne zagrożenie dla wzroku

Na początku pandemii Polskie Towarzystwo Okulistyczne rekomendowało ograniczenie planowanych wizyt i operacji. W tym czasie wykonywano tylko pilne zabiegi. Jednak po dwóch miesiącach, uznano, że należy stopniowo wrócić do diagnostyki bezpośredniej. To o tyle istotne, że w okulistyce nie da się zdiagnozować pacjenta podczas rozmowy telefonicznej. Takie porady mogą być realizowane jedynie wtedy, gdy chory jest już zdiagnozowany, leczony i na przykład potrzebuje recepty na leki stale przyjmowane. Jednak to również nie może trwać wiecznie, chory musi mieć przeprowadzone badania okresowe, monitorujące przebieg jego choroby.

Niestety wiele osób boi się takie wizyty, bo kontakt z okulistą podczas badania jest bliższy niż z lekarzami innych specjalności.

– Kontakt między pacjentem a badającym go lekarzem okulistą jest bliski. Podobnie jak w gabinetach laryngologicznych, jesteśmy – zarówno pacjenci, jak i lekarze – potencjalnie najbardziej narażeni na przeniesienie infekcji. Dlatego musimy się możliwie najlepiej chronić podkreśla prof. Szaflik. I dodaje: – Postanowiliśmy stopniowo realizować świadczenia także w zakresie planowym. Poza powszechnymi środkami ochrony wprowadziliśmy dodatkowe procedury zabezpieczające, np. regularne badania pracowników szpitala w kierunku infekcji SARS-CoV-2, przez pewien czas funkcjonował też podział pracowników na dwa zespoły, które pracowały na zmianę, ograniczając tym samym ryzyko transmisji koronawirusa wśród personelu medycznego.

W placówkach kierowanych przez profesora, podobnie jak w innych szpitalach i przychodniach specjalistycznych, procedury ochronne są ciągle wzmacniane, pojawiły się osłony na aparaturze, przeźroczyste przegrody między lekarzem a pacjentem itp., testowani są pracownicy, badania PCR w kierunku SARS-CoV-2 muszą przejść przed planowym zabiegiem także wszyscy pacjenci.

Profesor namawia wszystkich chorych do wizyty u okulisty.

– Chciałbym bardzo mocno zaapelować, aby wszystkie osoby, które, czy to chorują przewlekle na choroby oczu, czy podejrzewają u siebie problemy ze wzrokiem, zdecydowały się na korzystanie z porad okulistycznych. Choroby oczu nie poczekają na koniec pandemii, one są cały czas tak samo groźne i wymagają leczenia – wyjaśnia profesor Szalik. I dodaje: – Obecnie mamy pełny zakres działania, blisko 100 procent tego, co przed pandemią. Wykonujemy wszystkie procedury, w tym operacje zaćmy, najbardziej pożądane ze względu na kolejkę. Niestety, ta kolejka urosła i już wiemy, że liczba pacjentów, którzy będą operacji zaćmy potrzebować po pandemii, będzie zdecydowanie większa.

Prof. Jerzy Szaflik, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Wydziału Lekarskiego WUM, dyrektor Samodzielnego Publicznego Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie i prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Źródło: Konferencja „Polka w Europie”, organizowana przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, październik 2020.