Płynna biopsja, czyli test pozwalający wykryć wczesne stadia raka

12.01.2016 10:36
Płynna biopsja, czyli test pozwalający wykryć wczesne stadia raka
fot. Wykrywanie nowotworu w bardzo wczesnych stadiach będzie możliwe

Być może już za trzy-cztery lata na rynku będzie dostępny pierwszy uniwersalny test krwi, który pozwoli wykryć nowotwory różnego typu w bardzo wczesnych etapach rozwoju nie dających jeszcze żadnych objawów. Jedyne co będzie potrzebne to próbka krwi. 

Nad testem pracuje obecnie firma Illumina, której głównymi inwestorami są Bill Gates – założyciel Microsoftu oraz prezes Amazon.com – Jeff Bezos. Panowie stworzyli w związki z tym spółkę o nazwie Grail (Graal), co nawiązuje do poszukiwań legendarnego świętego Graala.

Płynna biopsja wykryje raka

Specjaliści prowadzący badania zakładają, że już we wczesnym rozwoju raka w krwiobiegu pojawiają się fragmenty zmutowanego DNA nowotworu, które dzięki odpowiednim metodom można wykryć. Wywodzą się one z pierwotnego ogniska choroby. A po jakimś czasie część z nich powoduje mikroprzerzuty w różnych miejscach organizmu, na przykład w kościach lub narządach wewnętrznych.

Właśnie dlatego naukowcy cały czas pracują i udoskonalają płynną biopsję, czyli badanie krwi wykrywające krążące w krwiobiegu komórki nowotworowe oraz ich DNA i RNA.

Do tej pory wykorzystywano je do monitorowania rozwoju już wykrytego nowotworu. Dzięki niej lekarze mogli zobaczyć gdzie znajdują się jego fragmenty, a więc i przewidzieć rozwój choroby i dobrać odpowiednią terapię.

Wczesne wykrywanie nowotworu

Badacze mają nadzieję, że płynną biopsję będzie można niedługo wykorzystać nie tylko podczas leczenia, ale i do wczesnego wykrywania komórek rakowych.

Jak mówi Jay Flatley, prowadzący badania naukowiec, firma Illumia opracowała już pierwszą wersję takiego testu. Teraz planują pracować nad nim i udoskonalać go przez najbliższy rok. Potem ma być przetestowany na 300 tys. próbek krwi.

Badacze mają nadzieję, że test do wczesnego wykrywania komórek rakowych zostanie zatwierdzony przez amerykańską Agencję Żywności i Leków w 2019 roku.

Cena test miałaby nie przekraczać 500 dolarów.

Jakie są zagrożenia?

Okazuje się jednak, że wbrew pozorom metoda może mieć swoje wady.

Niektórzy eksperci obawiają się, że jeśli test będzie w stanie wykryć chorobę nowotworową w bardzo wczesnym etapie, to powstanie dylemat, kiedy rozpocząć ewentualne leczenie. Obecność we krwiobiegu DNA czy RNA, które pochodzi z komórek nowotworowych nie musi jeszcze oznaczać, że nowotwór się rozwinie. Bardzo często zdarza się bowiem, że układ odpornościowy poradzi sobie z nimi samodzielnie.

Jay Flatley przekonuje jednak, że w pierwszym etapie badań test krwi byłby uzupełnieniem metod diagnostycznych, które stosowane są już teraz. Np. takich jak mammografia służąca wczesnemu wykrywaniu raka piersi u kobiet. Test pozwoliłby wtedy na przykład wykluczyć tzw. wyniki fałszywie pozytywne oraz część niepotrzebnych biopsji.

___

ZdrowoBardzo / PAP / AS