Nie odkładaj badań na później, po pandemii, bo rak płuc nie czeka - apeluje prof. Orłowski

26.08.2020
Aktualizacja: 26.08.2020 17:38
Prof. Tadeusz Orłowski, pulmonolog
fot. Shutterstock

Wcześnie wykryty rak płuc daje szansę na wyleczenie. Niestety pandemia związana z koronawirusem SARS-CoV-2 zastopowała wczesną diagnostykę tego typu nowotworu. Profesor Tadeusz Orłowski, pulmonolog, kierownik Kliniki Chirurgii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, apeluje, by nie odkładać wizyty u lekarza na później, "po pandemii", bo może być za późno. 

– Wykrycie raka płuc we wczesnym stadium daje wielką szansę na całkowite wyleczenie po operacji. Niestety badań przesiewowych robi się za mało. Średnio jest o 30-40 proc. mniej chorych operowanych z powodu wczesnych wykryć raka płuc – powiedział prof. Orłowski. I przypomina, że obecnie każda osoba po 55. roku życia może wykonać bezpłatnie badanie screeningowe płuc refundowane przez resort zdrowia. Wystarczy mieć tylko skierowanie od lekarza rodzinnego.

Profesor apeluje do palaczy i byłych palaczy: – Nie czekajcie aż minie pandemia, badajcie się, bo z obawy przed koronawirusem zachorujecie na raka płuc.

Bezpłatne badania screeningowe płuc – jak je zrobić?

Narodowy program przesiewowy w kierunku wczesnego wykrywania raka płuca ma na celu przebadanie, jak największej grupy Polaków. Badanie polega na wykonaniu niskodawkowej tomografii komputerowej (o 4-krotnie niższej dawce promieniowania od zwykłej tomografii; dawka promieniowania odpowiada kilku zdjęciom RTG płuc) bez użycia kontrastu, w grupie chorych o podwyższonym ryzyku, tj. powyżej 55. roku życia z historią 20 lat palenia papierosów lub tych, którzy rzucili palenie, a okres, który minął od zerwania z nałogiem nie przekracza 15 lat. Badanie jest bezpłatne, finansowane ze środków centralnych (Ministerstwo Zdrowia przeznaczyło na ten cel 20 milionów złotych). Program zasięgiem obejmuje całą Polskę, badanie można wykonać w kilku punktach w Polsce. Zajmuje się tym 6 ośrodków.

Rak płuca nie rozwija się z roku na rok. Okres rozwoju tej choroby jest dość długi. Przyjmuje się, że nawet jeśli ktoś rzucił palenie, a był intensywnym palaczem przez długi czas, około 20 lat, to ryzyko w dalszym ciągu jest dość wysokie. Stąd określona grupa docelowa.

Dlaczego wykonanie badania przesiewowego w kierunku raka płuc jest tak ważne? Tłumaczy to prof. Orłowski: – Wczesne postaci raka płuca mogą być operowane metodą małoinwazyjną. W tej chwili w Polsce około 40 proc. pacjentów we wczesnych stadiach zaawansowania choroby jest leczonych metodą małoinwazyjną. Zamiast dużego otwarcia klatki piersiowej wykonuje się niewielkie nacięcie, czasami dwa na klatce piersiowej. Przez te otwory wprowadza się tory wizyjne, które pozwalają operatorowi widzieć pole operacyjne. U tak przygotowanego pacjenta, przy użyciu odpowiednich narzędzi jesteśmy w stanie wykonać operację równie radykalną jak klasyczna, za to z dużo mniejszym urazem. Ma to ogromne znaczenie, bo pacjent mniej cierpi, szybciej wraca do aktywności, można u niego zastosować – w wyższych stadiach zaawansowania – leczenie przedoperacyjne. Poza tym taki pacjent po leczeniu operacyjnym szybciej może dostać leczenie onkologiczne, jeśli zachodzi taka potrzeba.

Kto najczęściej choruje na raka płuc?

Statystyki mówią same za siebie. Rak płuca to najczęściej diagnozowany nowotwór w Polsce. Rocznie wykrywa się 23 tys. nowych przypadków. Na ten rodzaj nowotworu częściej chorują mężczyźni, ale to w grupie kobiet wzrasta współczynnik umieralności

– Na raka płuc częściej chorują mężczyźni. Ale o ile wśród mężczyzn obserwuje się spadek umieralności, o tyle wśród kobiet ten współczynnik wzrasta. Więcej kobiet umiera z powodu raka płuca, niż z powodu raka piersi. I to mimo, że na raka piersi zapada dwa razy więcej kobiet niż na raka płuca – potwierdza prof. Orłowski. I dodaje: – Przyczyn jest wiele. Nadal wiele kobiet pali, a – co za tym idzie – rośnie zachorowalność. Poza tym medycyna dysponuje dużo skuteczniejszymi sposobami leczenia raka piersi niż raka płuca. Kolejny czynnik to późne wykrycie raka płuca; 80 proc. przypadków wykrywa się w zaawansowanym stadium. Miernikiem stanu zaawansowania tego nowotworu jest odesetek chorych, którzy mogą być zoperowani. Jeśli chory może być zoperowany, oznacza to, że raka wykryto u niego w miarę wczesnym stadium – 1 lub 2, przy czym wyróżnia się 4 stadia tej choroby. Rzadko operujemy pacjentów w tych wyższych stadiach.

Jakie objawy mogą świadczyć o raku płuc?

Rak płuc to choroba podstępna, wykrywana zwykle przez przypadek podczas diagnostyki innych chorób. Profesor Tadeusz Orłowski tłumaczy, dlaczego 80 proc. przypadków raka płuc jest wykrywanych zbyt późno, gdy chorzy nie kwalifikują się do operacji lub ich szanse na wyleczenie są zbyt małe: – Płuca nie bolą. Guzek, który rozwija się w obrębie płuca, nie daje praktycznie żadnych objawów. Z reguły wczesne stadia wykrywamy przypadkowo, np. kiedy pacjent uległ wypadkowi i ma badania z powodu urazu, którego doznał. Zdarza się, że ktoś jedzie do sanatorium albo przechodzi badania okresowe w pracy i musi zrobić obowiązkowe RTG klatki piersiowej. Sytuacje są różne.

Jakie objawy powinny skłonić palacza do odwiedzenia lekarza pulmonologa? Prof. Orłowski wyjaśnia: – Jeśli pojawiają się nawet najbardziej dyskretne objawy, takie jak przedłużający się kaszel, zmiana charakteru kaszlu, bóle w obrębie klatki piersiowej lub barku, częstsze infekcje, nieustępujące – mimo leczenia antybiotykowego – zapalenie płuc, czy też zakrzepica żylna, nie mówiąc już o krwiopluciu, powinno się zrobić badania. I dodaje: – Często objawy raka płuca są niecharakterystyczne. Miałem ostatnio pacjentkę w wieku 60 plus, która wyczuła u siebie guzek w piersi. Badanie histopatologiczne wykazało, że jest to guz przerzutowy z raka płuca. Mało tego, w momencie wykrycia ta pani miała już przerzuty w kościach oraz w wątrobie, czego zupełnie nie czuła. Trzeba przyznać, że była to kobieta zadbana i wysportowana, niestety paląca. Paliła paczkę dziennie. Rzuciła nałóg dopiero, kiedy dowiedziała się o chorobie. Ale nie zawsze to działa. Dzisiaj operowaliśmy pacjentkę z rakiem płuca, którą wczoraj widziałem z papierosem w ręku przed szpitalem.

Dlaczego liczba palaczy w Polsce maleje?

Szacuje się, że w Polsce jest około ośmiu milionów palaczy, choć ta liczba w ostatnich latach maleje.
– Przyczyniły się do tego wprowadzone jakiś czas temu ograniczenia, jak zakaz palenia w restauracjach, biurach czy na przystankach autobusowych. Czasami pytam pacjentów, dlaczego rzucili palenie i słyszę: "Jak pomyślę, że zimą mam zjechać kilkanaście pięter i wyjść na podwórku, bo tylko tam mogę palić, to nie chce mi się". Poza tym papierosy bardzo podrożały – tłumaczy prof. Orłowski.

Ważne

Prof. Tadeusz Orłowski:

W pierwszej fazie zaawansowania raka płuca, gdy guz ma do 3 cm, 5-letnie przeżycia notuje się nawet u ponad 80 proc. pacjentów. W drugiej fazie, gdy występują przerzuty, ale tylko w okolicy guza przeżywalność maleje o mniej więcej o 20 proc. W trzecim stadium, kiedy są przerzuty do węzłów chłonnych, ten odsetek spada jeszcze bardziej – do 20 proc. W czwartym stadium – z przerzutami odległymi - pacjenci w zasadzie nie dożywają 5 lat.

Źródło: Cytaty pochodzą z wywiadu przeprowadzonego z prof. Orłowskim przez Izabelę Szumielewicz.