Zamknij

Jak uniknąć raka szyjki macicy? Dwie zasady profilaktyki

25.04.2022
Aktualizacja: 25.04.2022 16:58
Rak szyjki macicy
fot. Shutterstock

Czy rakowi szyjki macicy można zapobiec? Stosując dwie żelazne zasady profilaktyki, można zmniejszyć ryzyko zachorowania na ten nowotwór o nawet 90%. Co robić, by uniknąć raka szyjki macicy? Wyjaśnia ginekolog doktor Maciej Mazurec.

  1. Szczepienie przeciw HPV
  2. Regularne badania 

Co roku w Polsce wykrywa się około 3000 zachorowań na raka szyjki macicy. To jeden z częstszych nowotworów u kobiet, któremu można skutecznie zapobiegać.

Jak uniknąć raka szyjki macicy?  O szczegółach skutecznej prewencji raka szyjki macicy opowiada doktor Maciej Mazurec, założyciel i ginekolog wrocławskiego Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed.

Szczepienie przeciw HPV

Uważa się, że jeśli udałoby się zapobiec infekcji wirusem HPV u kobiet, zachorowalność na raka szyjki macicy zostałaby niemal wyeliminowana. Wirus brodawczaka ludzkiego odpowiada bowiem za co najmniej 95 proc. wszystkich przypadków tej choroby.

Skuteczną prewencją pierwotną – zarówno u kobiet, jak i mężczyzn – w przypadku nowotworów HPV-zależnych są szczepienia, które przerywają łańcuchy transmisji wirusa.

- Szczepienia przeciwko HPV powinno się rozpatrywać dwupłaszczyznowo: egoistycznie (szczepiąc się, chronię siebie), lecz również uwzględniając relacje w kontaktach intymnych z partnerem (szczepiąc się, nie zakażę jej/jego) – tłumaczy dr Maciej Mazurec z Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed.

Aby szczepienia mogły być skuteczne nie tylko jednostkowo, lecz także populacyjnie, musiałyby odbywać się masowo, optymalnie u pacjentów obojga płci. Szczepienia przeciwko wirusowi HPV mogą być realizowane w różnych grupach wiekowych, najskuteczniejsze są jednak w przypadku dziewczynek i chłopców w wieku 9-14 lat. Nie tylko ze względu na fakt, że są oni jeszcze przed inicjacją seksualną, lecz również z uwagi na wysoką aktywność układu odpornościowego. W tym przedziale wiekowym dla uzyskania skutecznego poziomu odpowiedzi immunologicznej wystarczy przyjęcie tylko dwóch dawek szczepionki. Aby uzyskać taki sam efekt u osób powyżej 15. roku życia, szczepienie powinno odbyć się trzema dawkami w interwale 0-2-6 miesięcy.

- Dodatkowym argumentem za szczepieniem powinno być uświadomienie sobie faktu, że nowotwory HPV-zależne – w tym oczywiście rak szyjki macicy – to jedyna grupa chorób nowotworowych, którą poprzez skuteczną prewencję pierwotną w połączeniu z masową profilaktyką wtórną można by na skalę globalną niemal wyeliminować – tłumaczy dr Maciej Mazurec. - Użyłem słowa „niemal”, gdyż skuteczność szczepionki w zakresie raka szyjki macicy to zmniejszenie ryzyka jego występowania o ok. 90 proc., a rzeczywiste objęcie 100% populacji testami przesiewowymi jest nierealne. Gdyby więc szczepienia były prowadzone populacyjnie – najlepiej w skali globalnej, a skrining objąłby minimum 70% grupy docelowej – możliwe byłoby doprowadzenie do sytuacji, w której choroba co prawda nadal byłaby obecna, jednak przestałaby funkcjonować jako problem epidemiologiczny – dodaje specjalista Centrum Corfamed.

Regularne badania 

Zadaniem prewencji wtórnej jest wykrywanie stanów mogących prowadzić do rozwoju raka.

- W przypadku raka szyjki macicy zależy nam na wykrywaniu zmian, które rakiem się jeszcze nie stały. Oczywiście zdarza się (jeśli pacjentka nie bada się wystarczająco regularnie), że wykrywane są zmiany, które niestety rakiem się już stały. Jednak podstawowym celem jest wykrycie niepokojących zmian jeszcze na poziomie przednowotworowym – tłumaczy dr Maciej Mazurec.

Rewolucji we wczesnym wykrywaniu raka szyjki macicy dokonała cytologia, sięgająca swą historią siedemdziesiąt lat wstecz. Skuteczność badania, które do dziś pozostaje najbardziej rozpowszechnioną metodą, jest jednak mocno ograniczona. W najczęściej wykonywanej wersji konwencjonalnej czułość screeningu cytologicznego wynosi niewiele ponad 60 proc. Cytologia wykonywana na podłożu płynnym daje nieco większą wykrywalność, bo jest w stanie wykazać ponad 70 proc. stanów przednowotworowych.

Zdecydowanie wyższą skuteczność w tym zakresie dają testy w kierunku HPV, czyli czynnika sprawczego nowotworu, których czułość jest nie niższa niż 90 proc. Najwyższą czułość diagnostyczną można natomiast uzyskać dzięki metodzie łączącej cytologię na podłożu płynnym z testem w kierunku HPV (tzw. test połączony/cotesting).

- Przesiewając grupę tysiąca kobiet, statystycznie jest w niej ok. 20 kobiet ze zmianami przednowotworowymi. Korzystając z cytologii konwencjonalnej, jesteśmy w stanie wykryć zaledwie 12 przypadków. Cytologia na podłożu płynnym jest w stanie wykryć ok. 14 przypadków, natomiast test w kierunku wirusa HPV gwarantuje wykrywalność na poziomie nie mniejszym niż 18 na 20 przypadków. Łącząc dwie ostatnie metody, dochodzi do tego 5 dodatkowo wykrytych stanów przednowotworowych na milion screeningowanych kobiet. Choć z perspektywy populacyjnej jest to korzyść niewielka, żadna pacjentka nie powinna wykluczać, że to właśnie ona może znaleźć się w grupie właśnie tych pięciu przypadków – wyjaśnia ginekolog Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed.

Zdaniem doktora Macieja Mazurca na poziomie wiedzy podstawowej o prewencji raka szyjki macicy nie powinno się już dyskutować, na czym opierać screening: czy na niemal historycznej cytologii, czy na teście w kierunku wirusa HPV, czynnika sprawczego nowotworu. Zwłaszcza że – jak zaznacza specjalista – to drugie umożliwia znacznie szybsze wykrycie zmian, będąc badaniem w pełni obiektywnym, niezależnym od poziomu wyszkolenia osoby analizującej (wynik cytologii odczytuje lekarz, odczytywanie wyniku testu na obecność wirusa HPV odbywa się w sposób zautomatyzowany).

Czy należy zatem zrezygnować z cytologii? Absolutnie nie. Lepiej, jeśli pacjentka raz na trzy lata wykona cytologię, niż gdyby w ogóle miała się nie badać. Zdaniem doktora Macieja Mazurca nadszedł jednak czas na gruntowną edukację pacjentek, której zadaniem jest klarowne przedstawienie im efektywności poszczególnych metod. Żeby za kilka lat kobiety wiedziały już nie tylko, jak ważne jest regularne badanie stanu szyjki macicy, lecz żeby również miały pełną świadomość, które z tych badań są najdokładniejsze i faktycznie dadzą gwarancję wykrycia zmian w porę, a tym samym ocalą ich zdrowie i życie.

Źródło: Centrum Zdrowia Kobiety Corfamed to działająca od 23 lat nowoczesna ambulatoryjna klinika ginekologiczno-położnicza o światowym standardzie opieki, dysponująca najbardziej zaawansowanym technologicznie sprzętem medycznym. Kadra medyczna Centrum to wysoko wykwalifikowani specjaliści z zakresu ginekologii i położnictwa oraz położne i pielęgniarki, w większości z ponad 20-letnim doświadczeniem szpitalnym oraz ambulatoryjnym.