Zamknij

Jak długo można żyć z rakiem trzustki? Lekarz tłumaczy, jakie są rokowania

20.10.2022 10:41

Rak trzustki to jeden z najbardziej śmiertelnych nowotworów: jedynie kilka procent pacjentów dożywa 5 lat od diagnozy. Jednak wykrycie tego raka to nie zawsze wyrok śmierci. Lekarz, prof. Lucjan Wyrwicz z Narodowego Instytutu Onkologii, wyjaśnia, od czego zależą rokowania pacjentów. 

Rak trzustki: jakie są rokowania?
fot. Shutterstock

Rak trzustki jest bardzo niebezpieczny: głównie ze względu na niespecyficzne objawy. Może przez lata przebiegać bezobjawowo. Czasami u chorego pojawiają się zmiany w jamie ustnej, ból pleców, swędzenie skóry. Zdarza się, że zwiastunem raka trzustki jest depresja. Zwykle objawów tych nie kojarzymy z  nowotworami. W naszym kraju raka trzustki diagnozuje się u ok. 3000 pacjentów rocznie. Wielu z nich, słysząc diagnozę, obawia się najgorszego.

– Rak trzustki jest wciąż jednym z najbardziej śmiertelnych nowotworów, jednak jego wykrycie nie musi oznaczać dla pacjenta wyroku śmierci – podkreśla prof. Lucjan Wyrwicz z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. Zaznacza, że brakuje u nas ośrodków specjalizujących się w chirurgii trzustki.

O raku trzustki nadal wiemy za mało

Rozpoznanie raka trzustki nie musi wiązać się ze śmiertelnością. Jak tłumaczy prof. Lucjan Wyrwicz, Wiele zależy od tego, na jakim etapie zostanie on rozpoznany, i w jakim ośrodku pacjent jest leczony.

– Trzeba pamiętać, że w ośrodkach referencyjnych osiągane są lepsze wyniki niż wtedy, gdy leczenie jest przypadkowe. Nie jestem przekonany, czy rzeczywiście liczba diagnoz równa się liczbie zgonów z powodu raka trzustki, ponieważ ośrodki onkologiczne mają coraz więcej chorych, których obserwują po leczeniu – podkreślił.

Jego zdaniem być może jest niedoszacowanie lub przeszacowanie statystyk. O leczeniu raka trzustki mówił w siedzibie Agencji Badań Medycznych, podczas przekazania Polskiemu Towarzystwu Onkologicznemu tzw. Grant Servier – CARE, dotacji, które mają się przyczynić do poprawy opieki nad pacjentami z tym nowotworem. Ekspert podejrzewa, że w przypadku stwierdzenia zgonu osoby, która miała jakąś chorobę trzustki, w dokumentacji medycznej może być błędnie przypisany kod raka trzustki. Stąd większa śmiertelność tego nowotworu w statystykach niż w rzeczywistości.

Lekarz: odpowiednia terapia raka trzustki to nawet 40-procentowe wyzdrowienie

Jak wyjaśnia prof. Wyrwicz, nowe badania akademickie przeprowadzone we Francji dowiodły, że jeśli do operacji wybierzemy właściwych chorych, a leczenie zostanie odpowiednio wdrożone, możliwa jest wyzdrowienie nawet o 40 proc. To bardzo pozytywny wynik. Niestety, problemem jest brak odpowiednich ośrodków i lekarzy specjalistów.

– Przede wszystkim muszą być zespoły chirurgów, potrafiących dobrze operować raka trzustki. A pod tym względem nie jest u nas najlepiej. Nawet nie w każdym województwie jest ośrodek ekspercki w zakresie chirurgii trzustki. Dlatego ważne jest mówienie o raku trzustki, by lepsza była świadomość o tym nowotworze zarówno wśród pacjentów, jak włodarzy polskiej medycyny – tłumaczy prof. Wyrwicz.

W  2020 r. na całym świecie raka trzustki wykryto u 495 773 pacjentów i niewiele mniej chorych zmarło. W Europie nowotwór ten zdiagnozowano u 140 tys. osób, a ponad 132 tys. zmarło. W USA wykryto go u prawie 63 tys. pacjentów i 59 tys. zmarło.

Źródło: PAP/ Zbigniew Wojtasiński, mp.pl