Zamknij

Czy każdy palacz zachoruje na raka płuca? Sprawdź, jakie jest ryzyko

13.04.2022
Aktualizacja: 13.04.2022 17:25

Od dawna wiadomo, że palenie papierosów znacznie zwiększa ryzyko rozwoju raka płuca. Wśród chorych na nowotwory płuc większą część stanowią palacze. Nie znaczy to jednak, że wszyscy "nałogowcy" chorują na raka. Dlaczego nie każdy palacz choruje na nowotwory płuc? Jakie choroby są związane z paleniem? Sprawdź, co warto wiedzieć.

Palenie papierosów
fot. Shutterstock
  1. Jak palenie papierosów wpływa na rozwój raka płuca?
  2. Czy wszyscy palacze chorują na raka płuca?
  3. Czy rzucenie palenia chroni przed rakiem płuca?

Rak płuca jest nazywany "rakiem palaczy". Chociaż na ten typ nowotworu może zachorować każdy, to u zdecydowanej większości chorych proces nowotworzenia miał związek z paleniem tytoniu. Mimo wszystko nie każdy palacz choruje na raka płuca. Jakie jest zatem ryzyko rozwoju tego nowotworu? Czy wystarczy rzucić palenie, by zapewnić sobie bezpieczeństwo? Wyjaśniamy, co warto wiedzieć.

Jak palenie papierosów wpływa na rozwój raka płuca?

Dym tytoniowy zawiera około 4000 toksycznych substancji, z których kilkadziesiąt ma udowodnione kancerogenne (rakotwórcze) działanie. Substancje zawarte w papierosach mogą działać przez aktywne cząstki powstające podczas ich metabolizowania w komórkach błony śluzowej oskrzeli lub przez bezpośrednie wiązanie się z receptorami i aktywowanie białek regulujących takie procesy, jak apoptoza (umieranie komórek) czy angiogeneza (tworzenie się naczyń krwionośnych). Drażniące działanie dymu tytoniowego, zwiększona skłonność do zakażeń dróg oddechowych i osłabienie miejscowych reakcji obronnych stwarzają lepsze warunki do rozwoju nowotworu.

Czy wszyscy palacze chorują na raka płuca?

Odsetek palących wśród chorych na raka płuca wynosi około 80–90%. Uważa się, że ryzyko zachorowania wzrasta wraz z liczbą wypalonych papierosów i czasem palenia, wyrażonych w tak zwanych paczkolatach. 

Uważa się, że dziesięć paczkolat — palenie paczki dziennie przez co najmniej 10 lat — to granica, po której prawdopodobne są istotne następstwa zdrowotne. 

Niektórzy palacze są bardziej wrażliwi na składniki dymu tytoniowego i mają wyższe ryzyko zachorowania na raka płuca niż inni. Najprawdopodobniej wiąże się to z występowaniem wariantowych form (polimorfizmów) genów, które są istotne dla podstawowych czynności komórki, takich jak gen TP53 lub MDM2, genów metabolizujących ksenobiotyki oraz genów naprawczych (naprawy DNA).

Czy rzucenie palenia chroni przed rakiem płuca?

Uważa się, że zaprzestanie palenia tytoniu pozwala na "wygojenie się" zmian przednowotworowych, które powstały na skutek palenia (wpływu dymu tytoniowego). Natomiast trwanie w nałogu prowadzi do dalszych etapów kancerogenezy — kumulacji genetycznych i epigenetycznych zaburzeń, pobudzenia angiogenezy, miejscowej progresji nowotworu (naciekania), a w końcu do formowania się przerzutów.

Palacze tytoniu muszą jednak wiedzieć, że nałóg ten skraca życie nawet w przypadku tych osób, które nigdy nie zachorują na raka. Z inhalowaniem dymu tytoniowego związane są przewlekłe schorzenia układu oddechowego. W dymie tytoniowym są substancje o działaniu kardiotoksycznym. Szacuje się, że około 30% wszystkich przypadków zawału serca i chorób kardiologicznych jest związane z paleniem, które przyśpiesza starzenie się naczyń wieńcowych serca. Ocenia się, że u palaczy zarówno drzewo oskrzelowe, jak i naczynia krwionośne starzeją się dwukrotnie szybciej niż u osób, które nie wprowadzają do organizmu dymu tytoniowego.

Statystycznie nałogowe palenie papierosów skraca życie o 10-20 lat.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: "Palenie tytoniu a rak płuca" autorstwa Ewy Jassem, Amelii Szymanowskiej, Alicji Siemińskiej z Kliniki Alergologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Jacka Jassema z Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (journals.viamedica.pl)