Zamknij

Tak wygląda udar mózgu. Kobieta nagrała się w samochodzie

16.01.2023
Aktualizacja: 16.01.2023 15:48

Kobieta wracała samochodem do domu i zaczęła się dziwnie czuć. Takie same objawy wystąpiły u niej poprzedniego dnia - wtedy lekarze powiedzieli, że to wina stresu. By mieć dowód na to, że jej stan jest znacznie poważniejszy, postanowiła nagrać zdarzenie. Okazało się, że miała udar mózgu. Postanowiła opublikować nagranie, by uświadomić innych, jak może wyglądać udaru.

UHNToronto/YouTube
fot. UHNToronto/YouTube

Tak wygląda udar mózgu - w 2014 roku pewnej kobiecie udało się nagrać udar podczas podróży samochodem. Stacey Yepes miała silne przeczucie, że zaraz dostanie udaru mózgu. Żeby mieć pewność, co dokładnie jej dolega i skonsultować się z lekarzem, postanowiła zjechać na pobocze i nagrać całe zdarzenie. To nie był pierwszy raz, gdy odczuwała podobne objawy. Jak sama wyjaśniła, wcześniej lekarze "zrzucili" winę na stres.

Historię kobiety opisano na stronie University Health Network (UHN) w Toronto. Poprzedniego dnia wieczorem, gdy kobieta usadowiła się na kanapie i chciała obejrzeć film, poczuła, że lewa strona jej ciała drętwieje. Jej twarz jakby zmroziła się w dziwnym grymasie. Gdy zadzwonił telefon, zdołała odebrać połączenie, ale nie mogła się poprawnie wysłowić. Pięć minut później objawy ustąpiły i kobieta znów poczuła się normalnie. Jednak to doświadczenie poważnie ją zaniepokoiło. Następnego dnia zgłosiła się do lokalnej przychodni na wizytę - tam powiedziano jej, że objawy były związane ze stresem i udzielono porad dotyczących radzenia sobie z napięciem psychicznym. To nie przekonało pacjentki, która podejrzewała u siebie udar.

Dwa dni później, gdy wracała samochodem z pracy do domu, objawy znów zaczęły ją nawiedzać. Wtedy kobieta postanowiła nagrać całe zdarzenie, by mieć dowód na to, że nie jest to zwykły stres. Podobnie jak poprzedniego wieczoru, objawy ustąpiły po kilku minutach. Jednak kobieta nie dała za wygraną. Zgłosiła się do szpitala, opisała sytuację, pokazała film i to wystarczyło, by specjaliści rozpoznali tzw. miniudar, czyli przemijający atak niedokrwienny mózgu.

Na filmie słychać, jak kobieta mówi, że czuje mrowienie po lewej stronie twarzy, która wyraźnie opada. Wyjaśnia, że ma trudności z podniesieniem ręki i dotknięciem nią nosa. Kobieta jest wyraźnie zdezorientowana i ma problem ze swobodnym, wyraźnym mówieniem. 

Mikroudar może zwiastować prawdziwy udar mózgu

Miniudar lub mikroudar to przemijający atak niedokrwienny mózgu. Z powodu zaburzonego przepływu krwi do mózgu pojawiają się objawy, które zwykle mijają w ciągu godziny, najpóźniej w ciągu 24 godzin. Mikroudary, choć same w sobie niegroźne, są zwykle zwiastunem dużego udaru, którego konsekwencje zdrowotne mogą być bardzo niebezpieczne. Szacuje się, że u co piątej osoby po miniudarze prawdziwy udar może wystąpić w ciągu kilku godzin, dni lub kilku tygodni.

Objawy miniudaru:

  • uczucie ciężkiej nogi, ręki lub ich drętwienia, zwłaszcza po jednej stronie (trudność z poruszania nimi, niedowład),
  • zaburzenia widzenia (niewyraźne, podwójne widzenie, widzenie tylko na jedno oko),
  • asymetria twarzy (wykrzywione usta, opadający kącik ust),
  • spowolniona lub niewyraźna, wręcz bełkotliwa mowa (m.in. niemożność wypowiedzenia słów lub trudność z ich doborem, przekręcanie słów),
  • problemy ze zrozumieniem mowy innych osób,
  • zawroty głowy, utrata równowagi lub koordynacji ciała (niezgrabność ruchów),
  • nagły ostry ból głowy bez wyraźnego powodu.