Dlaczego ziewamy? To jest zaraźliwe

07.10.2019
Aktualizacja: 08.10.2019 11:23
Ziewanie - dlaczego ziewamy?

Zastanawiasz się, dlaczego ziewamy i dlaczego jest ono tak zaraźliwe? Istnieje wiele teorii na ten temat. Ziewanie pełni w naszym organizmie bardzo ważną funkcję i ma ona związek z naszym mózgiem.

Przymrużone lub całkowicie zamknięte oczy, otwarte szeroko usta, głęboki wdech ... Ziewanie. Czynność mimowolna, której oddajemy się zwykle rano, zaraz po przebudzeniu (choć nie tylko). Kiedy ziewamy wzrasta nam ciśnienie krwi, serce bije szybciej, rozciągają się też niektóre grupy mięśni.  Ziewnięcie zwykle trwa 6 sekund i ma charakter napadowy. Na jednym nigdy się nie kończy!

Ziewanie nie jest tylko domeną człowieka - robią to wszystkie kręgowce, nawet w łonie matki (u człowieka pierwsze ziewnięcie pojawia się w życiu płodowym, w 12. tygodniu ciąży).

Dlaczego ziewamy?

Jest kilka teorii na temat ziewania. Niektóre doniesienia prasowe sugerują, że chodzi o dotlenie naszego mózgu, jednak badania naukowe temu przeczą. Zdaniem badaczy, ziewamy, bo w ten sposób schładzamy mózg. Nagrzewa się on - jak każda maszyna - podczas pracy i jest bardzo wrażliwy na przegrzanie. Wzrost temperatury o 3-4 stopnie Celsjusza sprawia, że w mózgu może dojść do nieodwracalnych zmian.

Ziewanie działa więc, jak nasz awaryjny system schładzania. Ziewając wdychamy zimne powietrze, które ochładza krew płynącą do mózgu. Jednocześnie przez napięcie i rozluźnienie mięśni, poprawiamy przepływ krwi. Podnosi się nam tętno i ciśnienie. W ten sposób zwiększamy cyrkulację krwi, która odprowadza zgromadzone z mózgu ciepło. Tak więc powiedzenie: "Mózg mi się przegrzał" nie jest tylko metaforyczne. Ziewanie schładza nasz mózg, by nam się lepiej myślało.

Co ciekawe, naukowcy ustalili, że najlepszą do ziewania temperaturą jest 20 st. C. Gdy jest bardzo zimno, mózg nie potrzebuje chłodzenia, gdy jest zbyt gorąco - ziewanie nic by nie dało.

Mózg się przegrzewa nie tylko podczas wysiłku, czy to intelektualnego, czy to fizycznego, ale również gdy odczuwamy emocje, np. nudzimy się, boimy się lub stresujemy, a także gdy jesteśmy zmęczeni i niewyspani.

Ziewanie może pełnić również inną  ważną funkcję - stabilizowania ciśnień po obu stronach błony bębenkowej. To dlatego podczas startu lub lądowania samolotu, ludzie znajdujący się w samolocie ziewają (podczas tej czynności słychać wyraźny trzask w uchu) i wtedy znika uczucie lekkiego głuchnięcia.

Dlaczego ziewanie jest zaraźliwe?

Dlaczego gdy jedna osoba zacznie ziewać, inne osoby stojące w jej pobliżu również zaczynają to robić? Jest kilka teorii wyjaśniających to zjawisko. Jedna z nich mówi, że ziewanie jest jedną z form fenomenu echo - automatycznego naśladowania słów lub czynności innych osób.  Inna teoria mówi, że zaraźliwość ziewania ma swoje źródło w empatii. Dowodem na słuszność tej teorii ma być fakt, że tylko dwa gatunki - człowiek i szympansy - są zdolne do zaraźliwego ziewania.

Dowodzi tego badanie przeprowadzone w 2005 r. Ochotnikom, którzy zgłosili się do tego eksperymentu pokazywano 5-minutowy film wideo z nagranym ziewającym mężczyzną. Okazało się, że ponad połowa badanych zaczynała ziewać w ciągu następnych 5 min. Siła tego przekazu była tak duża, że nie miało znaczenia, czy obraz oglądany jest do góry nogami, z prawej czy z lewej strony, w kolorze czy czarno-biały, jako cały film lub po prostu stop-klatka. Ta sama sztuczka zadziałała również na szympansy. Dwaj japońscy badacze – Masako Myowa-Yamakoshi i Tetsuro Matsuzawa oraz Brytyjczyk James Anderson pokazywali sześciu dorosłym samicom film z ich ziewającymi krewniakami, wywołując na widowni prawdziwą epidemię szympansiego ziewania.

Warto wiedzieć!

U niewielkiej liczby osób przyjmujących leki przeciwdepresyjne, klomipraminę lub fluoksetynę, podczas ziewania występuje orgazm.