Zamknij

Prof. Rejdak: Te objawy neurologiczne mogą zwiastować ciężki przebieg COVID-19

Monika Karbarczyk
06.04.2021
Aktualizacja: 06.04.2021 13:35
Objawy neurologiczne przy COVID-19
fot. Shutterstock

Pewne objawy neurologiczne mogą zwiastować cięższy przebieg COVID-19. Świadczą one o zajęciu przez ten patogen centralnego układu nerwowego – mózgu i rdzenia kręgowego. Dowiedz się, jakie to objawy.

Objawy neurologiczne w czasie COVID-19

Zaburzenia stanu świadomości, senność, bóle głowy, nudności wymioty, drgawki pojawiające się wraz z zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 mogą zwiastować cięższy przebieg COVID-19 – uważa prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. I tłumaczy, że te objawy neurologiczne mogą świadczyć o zajęciu przez koronawirusa centralnego układu nerwowego – mózgu i rdzenia kręgowego.

Prof. Konrad Rejdak wyjaśnił, że inwazja wirusa SARS-CoV-2 do układu nerwowego przebiega najczęściej drogami nerwów obwodowych, czyli poprzez nerwy węchowe, ale też przez nerw błędny, który jest najdłuższym nerwem czaszkowym i unerwia m.in. wszystkie narządy klatki piersiowej. Wirus może wędrować tym nerwem do ośrodkowego układu nerwowego.

–  Wiadomo, że nawet niewielka ilość wirusa w układzie nerwowym indukuje bardzo silną reakcję zapalną. To sprawia, że mogą wystąpić zupełnie nieprzewidywalne reakcje z uszkodzeniem mózgu włącznie. Na szczęście nie jest to częste – uważa ekspert i dodaje: – W trakcie ostrej infekcji koronawirusem SARS-CoV-2 mogą wystąpić różne zaburzenia ze strony układu nerwowego, w tym również ze strony mózgowia, które określa się jako encefalopatia. Są to na przykład zaburzenia stanu świadomości, senność, bóle głowy, nudności, wymioty. Mogą również pojawić się drgawki, objawy ogniskowe oraz zaburzenia przytomności.

Objawy neurologiczne mogą również mieć związek z wystąpieniem udaru mózgu, który w ostrej fazie infekcji dotyczy 6-7 proc. pacjentów z COVID-19.

Utrata węchu i smaku – zdaniem eksperta – nadal może się pojawić u 60-70 proc. chorych, ale objawy te są rzadsze u osób, które zostały zarażone wariantem brytyjskim koronawirusa.

Objawy neurologiczne w post-COVID-19

– Wiele osób, szczególnie w młodym wieku, odczuwa opóźnione zaburzenia ze strony układu nerwowego nawet po łagodnym przejściu COVID-19. Mogą to być: przedłużająca się utrata węchu i smaku, przewlekłe zmęczenie oraz bardzo dotkliwe zaburzenia funkcji poznawczych, określane jako „mgła mózgowa”, takie jak trudności w koncentracji, szybkości myślenia – tłumaczył prof. Rejdak.

Dodał, że część pacjentów podaje takie objawy jeszcze wiele miesięcy po przebyciu choroby.

– Do tego dochodzą również zespoły bólowe wielomiejscowe, związane z zaburzeniem czynności nerwów obwodowych. Jest to poważny problem. Występują również zespoły autoimmunologiczne z uszkodzeniem nerwów obwodowych, np. zespół Guillaina-Barrego – tłumaczy neurolog i dodaje, że zespół ten jest następstwem aktywacji układu immunologicznego na skutek wcześniejszej obecności wirusa. Może się objawiać wstępującym niedowładem, począwszy od kończyn dolnych po zajęcie nerwów czaszkowych. Najgroźniejsze są zaburzenia mięśni oddechowych.

Czy koronawirus może być w formie uśpionej?

– Aktualnie trwają dyskusje, czy wirus może przybierać formę latentną (forma uśpiona wirusa, jak np. w przypadku wirusa opryszczki) w układzie nerwowym i czy przebywając tam, nie będzie indukował innych licznych objawów – powiedział prof. Rejdak i dodał, że eksperci rozważają też występowanie zespołów neurozwyrodnieniowych po przebyciu COVID-19, co będzie przedmiotem dalszych obserwacji, prowadzonych w dużej populacji osób po przebytym COVID-19.

Neurolog przypomniał, że obecnie nie leczy się zaburzeń neurologicznych u pacjentów z COVID-19 oraz zespołem post-COVID-19. Stosuje się jedynie rehabilitację i zleca preparaty witaminowe. Wszystkie wysiłki koncentrują się na zapobieganiu ciężkiemu przebiegowi COVID-19.

– Stąd moje badania z amantadyną, ukierunkowane na bardzo wczesną fazę choroby, aby blokować inwazję wirusa na jak najwcześniejszym etapie. Moja koncepcja opiera się na tym, że skoro lek wchłania się do ośrodkowego układu nerwowego, to ma szansę blokować tę inwazję – wyjaśnił ekspert i przypomniał, że obecnie trwa rekrutacja pacjentów do badań klinicznych nad skutecznością amantadyny w zapobieganiu ciężkiej postaci COVID-19.

Źródło: PAP