Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Kamil Nosel, Marcin Łukasik
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Pomroczność jasna - prawdziwa choroba czy skuteczne alibi?

09.01.2017 18:22

Przypadłość, dzięki której zmarły syn prezydenta Lecha Wałęsy kilka razy unikał kary więzienia, wbrew powszechnej opinii istnieje naprawdę i jest rodzajem psychozy lub zaburzenia świadomości związanego z padaczką. Na czym polega stan pomroczny jasny?

Pomroczność jasna - prawdziwa choroba czy skuteczne alibi? fot. 12.09.2007 Warszawa Teatr Montownia Przedstawienie " PomroCność Jasna " w reżyserii Piotra Nowaka N/z Leszek Lichota Fot. East News,Donat Brykczyński/REPORTER

43-letni Przemysław Wałęsa, który zmarł nagle 8 stycznia 2017 roku, zasłynął w przeszłości z dolegliwości uznanej przez Polaków za sprytny sposób na to, by nie być skazanym na karę pozbawienia wolności za jazdę po pijanemu.

Już jako 19-latek po raz pierwszy otrzymał wyrok w zawieszeniu za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym. 10 lat później powtórzył swój wyczyn, ale podobnie jak wcześniej, udało się mu uniknąć więzienia. Obrońcy syna prezydenta przekonali wymiar sprawiedliwości, że przyczyną niefrasobliwego zachowania za kierownicą była pomroczność jasna.

Przeczytaj: Syn Lecha Wałęsy - Przemysław - nie żyje

Choć od tego czasu większość Polaków jest przekonana, że przypadłość ta ma więcej wspólnego z naciąganiem prawdy na własną korzyść niż z realnym problemem zdrowotnym, to jednak medycyna zna przypadki zaburzeń dysocjacyjnych zaliczanych do zespołu zamroczeniowego. Czym się objawia ta choroba?

Stan pomroczny jasny

Zaczyna się nagle i równie nieoczekiwanie mija. Utrata pamięci i zmiana zachowania towarzysząca temu rodzajowi psychozy spotykana jest niezwykle rzadko. Pewnie dlatego wielu ludzi uważa, że dolegliwość ta została wymyślona przez prawników broniących niesfornych klientów przed surowym wyrokiem za czyny dokonane w amoku podczas niespodziewanego zamroczenia.

Mało kto jest w stanie uwierzyć, że spokojny na co dzień człowiek jest w stanie w krótkim czasie radykalnie zmienić swoje zachowanie. Takie przypadki zdarzają się przecież tylko w literaturze. Podwójna osobowość à la dr Jekyll i pan Hyde wbrew pozorom jest znana także w medycynie.

W stanie pomroczności jasnej człowiek staje się kimś innym. Jego zachowanie zdecydowanie się różni od tego, co pokazuje światu na co dzień i dla otoczenia jest często zupełnie niezrozumiałe. Zaburzenia neurologiczne prowadzące do swoistego przyćmienia świadomości często mają związek z epilepsją i napadami padaczkowymi. Czym się objawiają?

Co się dzieje w trakcie zamroczenia?

  • Faza toniczna - w ciągu kilku lub kilkunastu sekund mięśnie się naprężają, dochodzi do skurczu
  • Faza kloniczna -  na 1-2 minuty tracimy dech, następują drgawki, mięśnie na przemian kurczą się i rozkurczają, chorzy stają się agresywni i są zwykle wrogo nastawieni do otoczenia
  • Napady psychomotoryczne - pojawiają się niezależnie od napadów drgawkowych, prowadzą do utraty orientacji w przestrzeni, nasilają się w godzinach wieczornych oraz nocą
  • Somnambulizm - "lunatykowanie", które często obserwowane jest wśród ludzi zdrowych, nierzadko występuje również w stanie pomroczności, kiedy człowiek zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, co robi, choć zachowuje się z pozoru całkiem sprawnie 
  • Somnilokwencja - spontaniczne mówienie przez sen jest rodzajem zamroczenia. Chorzy mogą nawiązać dialog z innymi osobami, zdradzić im informacje na dany temat, choć są tego całkowicie nieświadomi. 
  • Stany ekstatyczne - podczas nagłego ataku chorzy mogą przeżywać przyjemne doznania (np. o charakterze mistycznym lub religijnym), kiedy wydaje się im, że mają kontakt z siłami nadprzyrodzonymi itp. 
  • Amencja - pobudzenie psychoruchowe lub splątanie myśli sprawia, że traci się kontakt z otoczeniem i poczucie orientacji w przestrzeni. Trudno się wtedy porozumieć z innymi ludźmi. Ciężko wydobyć z siebie zrozumiałe słowa, które trudno ułożyć w logiczną całość. Podobne objawy towarzyszą zatruciom toksynami lub w stanie agonalnym.

Po ataku chwilowej pomroczności chorzy nie są świadomi tego, co się z nimi działo. Dochodzi u nich do częściowej utraty pamięci. Choć mogą zdawać sobie sprawę z pojedynczych wydarzeń, zwykle nie mają pojęcia o tym, co robili.

To właśnie dlatego przypadłość tę tak upodobali sobie prawnicy broniący klientów oskarżonych o niecne czyny. Jeśli doszło do naruszenia prawa przez osobę, której udowodni się przebywanie w stanie pomrocznym, jest ona całkowicie zwolniona z odpowiedzialności karnej.

Zagłosuj

Czy pomroczność jasna powinna być uznawana przez sąd jako okoliczność łagodząca czyny, które popełnimy pod jej wpływem?

________

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń