Zamknij

Alzheimer: nowy test krwi wykryje chorobę we wczesnym stadium

16.03.2022 12:47
Badanie krwi pomoże wykryć Alzheimera
fot. Shutterstock

W łagodzeniu objawów Alzheimera ogromne znaczenie ma wczesna diagnoza. Niestety, obecnie wykrycie choroby, zanim zacznie się rozwijać, jest praktycznie niemożliwe. Naukowcy pracują nad metodą, która pomoże rozpoznać schorzenie, zanim dojdzie do uszkodzeń w mózgu

Demencja dotyka osoby na całym świecie. Przyczynia się do wielu osobistych tragedii i uniemożliwia chorym codzienne funkcjonowanie. Naukowcy cały czas szukają metod, które ułatwią skuteczną profilaktykę. Chociaż wiadomo, jakie czynniki mogą zwiększać ryzyko rozwoju Alzheimera, nadal problemem jest efektywne diagnozowanie tej choroby.

Randall Bateman, Charles F. i Joanne Knight, naukowcy z Washington University School of Medicine, St. Louis postanowili określić dokładność diagnostyczną nowego badania krwi do wykrywania wczesnych objawów Alzheimera. Choroba rozwija się z powodu akumulacji beta-amyloidu. To białko, które łączy się i tworzy lepkie płytki w mózgu. Powodują one śmierć neuronów, co przyczynia się do zaburzeń przekazywania sygnałów z komórek mózgowych. Zanikanie neuronów jest bezpośrednią przyczyną objawów, takich jak stopniowa utrata pamięci, zmiany nastroju, trudności z mową. Jednak we wczesnym stadium choroby, symptomy te mogą być na tyle łagodne, że możemy przypisywać je innym schorzeniom. Zanim Alzheimer zostanie zdiagnozowany, dochodzi do wielu uszkodzeń w mózgu.

Zmiany w mózgu można wykryć, zanim wystąpią symptomy choroby

Za rozwój Alzheimera odpowiadają głównie dwa białka – beta-amyloid 40 i beta-amyloid 42. To właśnie one najbardziej przyczyniają się do powstawania lepkiej płytki w mózgu. Celem nowego badania było sprawdzenie, w jaki sposób produkowane jest białko i dlaczego płytki rozwijają się wraz z wiekiem.

–  Rozpoczęliśmy nasze badanie, aby prześledzić, w jaki sposób białko jest usuwane z ośrodkowego układu nerwowego. Okazało się, że  jest usuwane przez barierę krew-mózg do krwi. Doprowadziło to następnie do odkrycia, że badając stosunek amyloidu-beta 42 i amyloidu-beta 40 można określić, czy w czyimś mózgu tworzą się blaszki amyloidowe – wyjaśnił starszy autor badania, dr Bateman

Odkrycie to zostało potwierdzone kilkoma obszernymi badaniami, przeprowadzonymi w Europie, Stanach Zjednoczonych i Australii. Naukowcy przebadali grupę osób z kilku krajów, którzy udostępnili wyniki swoich badań z poprzedniego roku. Obejmowały one próbkę osocza i obrazowanie mózgu. Naukowcy dokonali tego niezależnie od stanu poznawczego jednostki. Każdej grupie została nadana inna klasyfikacja diagnostyczna. Badano zaburzenia poznawcze, problemy z pamięcią, demencję. Ujawniono, że badanie krwi pomagało przewidzieć  obecność beta-amyloidu w organizmie pacjentów.

Gdy naukowcy rozważyli obecność określonego wariantu genu APO ε4 (czynnik ryzyka choroby Alzheimera), znanego genetycznego czynnika ryzyka choroby Alzheimera, wraz z badaniem krwi, osiągnęli jeszcze wyższy stopień dokładności w przewidywaniu schorzenia.

Szybki test krwi pomoże uniknąć kosztownych badań

Nowe odkrycie może być pomocne w badaniach przesiewowych osób zaburzeniami poznawczymi. Szybki test krwi w przyszłości ułatwiłby diagnostykę pod kątem Alzheimera – mógłby być wykonywany prewencyjnie u osób z podwyższonym ryzykiem, zanim rozwiną się poważne dolegliwości.

–  Do niedawna pacjenci polegali na kosztownych testach, takich jak tomografia emisyjna, aby zmierzyć poziom amyloidu w mózgu. Test krwi może być bardziej dostępny dla pacjentów i może pomóc w diagnozie choroby Alzheimera.

Autorzy badań  podkreślają, że na razie nie wiadomo, czy ich wyniki dotyczą pacjentów na całym świecie. Trwają dalsze badania, które mają potwierdzić, czy wykonywanie testu krwi będzie skuteczną metodą diagnostyczną.

Źródło: medicalnewstoday.com