Kolano prezesa, czyli co ze zdrowiem Jarosława Kaczyńskiego?

12.12.2017 15:22

Nie ucho (jak sugerowałby tytuł popularnego serialu) a... kolano stało się przysłowiową piętą achillesową szefa PiS. Czy tylko zwyrodnienie stawu kolanowego przeszkodziło mu w objęciu teki premiera? Hipotez na temat chorób, z którymi boryka się prezes Kaczyński, jest wiele. Weryfikujemy najpopularniejsze z nich.

Kolano prezesa, czyli co ze zdrowiem Jarosława Kaczyńskiego? fot. East News/Jacek Domiński/REPORTER

Prezes PiS - tak jak jego ulubione koty - lubi chadzać własnymi ścieżkami. Jest też równie tajemniczy - zwłaszcza, jeśli chodzi o stan jego zdrowia. Tabloidy od dawna rozpisują się na temat codziennych, porannych wizyt w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie, gdzie Jarosław Kaczyński ma przechodzić rehabilitację związaną ze zwyrodnieniem stawu kolanowego - oficjalnie jedyną przypadłością, na która leczy się polityk.

Według medialnych doniesień, lekarze mieli wielokrotnie sugerować mu operację. Taki zabieg wykluczyłby go jednak z bieżącej polityki na co najmniej pół roku, co mogłoby być dosyć problematyczne.

Gość Radia ZET - Jarosław Gowin - wyjawił Konradowi Piaseckiemu, że to właśnie kłopoty zdrowotne mogły odwieść Jarosława Kaczyńskiego od objęcia funkcji premiera.

Przeczytaj: Jarosław Gowin: Kaczyński nie został premierem przez problemy z kolanem

- Mogę tylko domniemywać. Po pierwsze kłopoty zdrowotne, a mówiąc konkretnie kłopoty z kolanem, bo żadnych innych problemów zdrowotnych nie ma tutaj, cała reszta to są plotki - przekonywał minister nauki i szkolnictwa wyższego tłumacząc, dlaczego prezes PiS nie został premierem.

- Naprawdę jest tak, że kolano jest w stanie zagrodzić drogę do premierostwa!? To byłaby chyba pierwsza i ostatnia taka sytuacja w historii - dopytywał Konrad Piasecki.

- Naprawdę jest to tak, że ciężki, codzienny ból może wpłynąć na decyzje, ale oczywiście nie był to czynnik jedyny - tłumaczył Jarosław Gowin. Według niego drugim istotnym czynnikiem, który wpłynął na to, że prezes PiS nie został premierem, był wizerunek Polski w światowych mediach po 11 listopada.

Kolano, trzustka czy problemy z prostatą?

Spekulacji na temat stanu zdrowia 68-letniego Jarosława Kaczyńskiego nie ma końca - zwłaszcza wśród polityków i konkurentów z opozycji. W sejmowych kuluarach nieoficjalnie mówi się, że zwyrodnienie stawu kolanowego to nie jedyny problem prezesa PiS. Nie brakuje pogłosek na temat rzekomego nowotworu stercza (raka prostaty), z powodu którego polityk ma podobno wymagać stałej opieki medycznej. Za rozsiewanymi za pośrednictwem mediów społecznościowych plotkami na temat nowotworu trzustki, z którym od pewnego czasu ma zmagać się szef Prawa i Sprawiedliwości, stoi sam... Zbigniew Stonoga. 

Na komentarz dotyczący "rewelacji" upublicznionych przez Stonogę zdecydował się na początku 2017 roku nawet Janusz Palikot i zasugerował, że gdyby tą informację oficjalnie potwierdzono, to z prezesem byłoby "naprawdę krucho".

- Rak trzustki jest jednym z najgroźniejszych rodzajów nowotworów. Schorzenie to jest wykrywane zazwyczaj, kiedy jest już za późno. W związku z tym leczenie nie polega na zwalczeniu choroby, a jedynie na odwlekaniu śmierci - pisał Palikot. 

PrzeczytajKaczyński znów w szpitalu. Powraca pytanie o zdrowie szefa PiS

O czym szepcze się do ucha prezesa?

Polscy politycy - w odróżnieniu np. od Amerykanów, nie są chętni, by dzielić się z wyborcami informacjami na temat ich stanu zdrowia. Za oceanem niemal każda dolegliwość daje szansę nie tylko do tego, by uświadomić społeczeństwo, jak ważne jest regularne wykonywanie badań profilaktycznych, dzięki którym można rozpoznać daną chorobę na wczesnym etapie.

W USA powszechne są też debaty specjalistów, którzy zastanawiają się nad ogólną kondycją kandydata na ważne, oficjalne stanowisko w państwie. Tak było m.in. podczas ostatniej kampanii prezydenckiej, kiedy na prestiżowych uczelniach (m.in. Uniwersytecie Yale) urządzano panele dyskusyjne, podczas których eksperci zastanawiali się np. nad zdrowiem psychicznym Donalda Trumpa.

Nietrudno się domyślić, że medialne spekulacje dotyczące problemów ze zdrowiem prezesa PiS, nigdy nie zostały oficjalnie potwierdzone. Szepcze się o nich jednak na tyle głośno, że z pewnością nie raz trafiły już do słynnego "Ucha Prezesa". Póki co tylko w takich niepoważnych kategoriach należy je traktować...

________

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń