Ciekawostka: W którym miesiącu jest najwyższe ryzyko chorób serca?

Monika Piorun
31.01.2017
Aktualizacja: 19.03.2019 10:42
Ciekawostka: W którym miesiącu jest najwyższe ryzyko chorób serca?
fot. Naukowcy odkryli, w którym miesiącu mamy najwyższe ryzyko chorób serca

Kiedy jesteśmy najbardziej narażeni na poważne dolegliwości związane z układem sercowo-naczyniowym? Nowe ustalenia naukowców wskazują na to, że zawały lub udary są dla nas najbardziej niebezpieczne w styczniu. Na szczęście feralny miesiąc już się kończy!

Mogłoby się zdawać, że "sercowcom" najtrudniej znosić letnie upały, kiedy słupki rtęci na termometrach szybują gwałtownie w górę. Okazuje się jednak, że bez względu na szerokość geograficzną, zawały serca lub wylewy krwi do mózgu zdarzają się aż trzy razy częściej w styczniu.

Zobacz także

Wcale nie chodzi tu o temperaturę. Wieloletnie badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Południowej Kalifornii w Los Angeles - gdzie zimy są niezwykle łagodne - potwierdzają zaskakującą prawidłowość. Bez względu na warunki klimatyczne, najwięcej zgonów z powodu chorób serca odnotowuje się w pierwszym miesiącu roku kalendarzowego, pomiędzy godziną 6 rano a 12 w południe.

Badacze wykonali gigantyczną pracę - przeanalizowali ponad 1,7 miliona danych osób zmarłych w latach 2005-2008 w siedmiu różnych miejscach na terenie Stanów Zjednoczonych. Wyniki powtarzały się za każdym razem, co ostatecznie obalało teorię dotyczącą wpływu temperatur na choroby układu sercowo-naczyniowego. Z czego zatem może wynikać ta zależność?

Styczeń najbardziej niebezpieczny dla chorych na serce 

serce

fot. errohr, pixaby.com, CC0 Public Domain

Zobacz także

Dlaczego choroby serca zbierają śmiertelne żniwo głównie w styczniu? Naukowcy podejrzewają, że spory wpływ na to mają m.in. zanieczyszczenia powietrza, których poziom zwłaszcza w dużych aglomeracjach najbardziej wzrasta właśnie na początku roku. Zawartość tlenku azotu w powietrzu jest wtedy wyższa niż w pozostałych miesiącach, o czym ostatnio mogli się przekonać mieszkańcy wielu polskich miast, w których ogłaszano alarmy smogowe.

Pyły zanieczyszczeń łatwo przedostają się do naszego krwiobiegu i płuc, co sprzyja powstawaniu zakrzepów tętniczych prowadzących do udaru lub zawału mięśnia sercowego. Na dodatek nietrudno w tym okresie o infekcje bakteryjne lub wirusowe, które osłabiają nasz system immunologiczny. Nie mniej istotna jest też sezonowa aktywność naszych genów. Na czym polega ten mechanizm?

Po przebadaniu 16 tys. mieszkańców Australii, Gambii, Wielkiej Brytanii, Islandii oraz Stanów Zjednoczonych badanie zrealizowane na potrzeby JDRF/Wellcome Trust Diabetes and Inflammation Laboratory wykazało, że zachowanie aż 25 proc. ludzkich genów może różnić się w zależności od pory roku. Niektóre są bardziej pobudzone latem a inne zimą.

Zobacz także

Okazuje się, że największe znaczenie dla osób, które mają problemy z sercem ma gen ARNTL, który ma bezpośredni wpływ na nasz zegar biologiczny. Jego działanie jest najbardziej osłabione właśnie w styczniu, co według naukowców może mieć bezpośredni wpływ na podwyższenie ryzyka chorób serca. Sporym zagrożeniem dla osób mających problem z układem sercowo-naczyniowym jest także zmiana czasu.

W dniu sezonowego przesilenia liczba zawałów może wzrastać nawet o 24 proc., choć - jak potwierdzają badacze - statystycznie ataki serca zdarzają się częściej podczas pierwszego miesiąca roku kalendarzowego.

 Dla naszego serca lepiej, że styczeń jest już prawie za nami!

zima

fot. Anita Wagner, pixaby.com, CC0 Public Domain

____

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/The Conversation/π