Chcesz obniżyć poziom cholesterolu? Słuchaj Mozarta!

Monika Piorun
24.06.2016
Aktualizacja: 19.03.2019 10:39
Chcesz obniżyć poziom cholesterolu? Słuchaj Mozarta!
fot. Muzyka klasyczna obniża poziom cholesterolu

Muzyka klasyczna pozwala się nam nie tylko bardziej skoncentrować na wykonywanym zadaniu, ale jak dowodzą niemieccy naukowcy z Uniwersytetu w Bochum, może również obniżać nasz poziom cholesterolu, który już po 25 minutach słuchania wraca do prawidłowego poziomu.

- Nie samym chlebem człowiek żyje - mówi stare przysłowie. Choć większości z nas wydaje się, że do przeżycia jest nam niezbędny tylko pokarm, to jednak okazuje się, że nasze ciało niemal tak samo jak wody, powietrza i pożywienia potrzebuje muzyki, a właściwie określonej częstotliwości dźwięków, które pozwalają nam osiągnąć rodzaj homeostazy ze wszechświatem.

Choć sonoterapia, czyli leczenie za pomocą wibracji fal dźwiękowych, w naszej części świata stanowi do tej pory rodzaj ciekawostki, która nie jest przez wszystkich brana na poważnie, to jednak wśród tybetańskich mnichów uprawiających jogę, wiedza o tym, że nawet określone sylaby powtarzane w rytm mantry, mają wpływ na funkcjonowanie określonych części ciała, jest od tysięcy lat powszechna.

Od dawna wiadomo, że słuchanie muzyki klasycznej może pomagać skupić się na określonej czynności. Mimo że niektórym do pracy potrzebna jest kompletna cisza, to jednak istnieje wiele dowodów na to, że kiedy w naszym otoczeniu można usłyszeć umiarkowanie głośne dźwięki, łatwiej nam zapanować nad naszymi myślami.

Przeczytaj: Mózg a muzyka

fot.pinterest.com

Nawet chirurdzy podczas przeprowadzania skomplikowanych operacji często proszą o nastawienie łagodnej muzyki. Okazuje się, że specjaliści mają sporo racji, a niemieckim naukowcom udało się ostatnio znaleźć kolejne potwierdzenie korzystnego wpływu niektórych dźwięków na nasze zdrowie.

Badaczom z Uniwersytetu w Bochum udało się ustalić, że oprócz tego, że muzyka klasyczna ma wpływ na regulację tempa bicia serca, obniżenie ciśnienia krwi oraz poprawę zdolności poznawczych wśród dzieci - może także wpływać na nasz poziom cholesterolu we krwi.

W przeprowadzonym przez nich eksperymencie naukowym brało udział 120 pacjentów, których poproszono o słuchanie przez 25 minut muzyki Mozarta, przebojów zespołu Abba lub o przebywanie w takim samym czasie w kompletnej ciszy. Wszystkim zmierzono poziom ciśnienia krwi, tętno serca oraz poziom cholesterolu.

Okazało się, że najwyraźniejsze zmiany dało się zaobserwować w przypadku grupy słuchającej Mozarta, na którą najbardziej podatni byli mężczyźni. Już po 25 minutach można było wśród nich zauważyć, że poziom cholesterolu wykazał tendencję do zbliżania się do najbardziej prawidłowego poziomu. Podczas słuchania Abby nie doszło do podobnych prawidłowości.

Jeśli masz problem z cholesterolem, spróbuj słuchać więcej Mozarta. Na początek proponujemy requiem Lacrimosa, którego geneza powstania okryta jest do dziś tajemnicą.

Legenda głosi, że po skomponowaniu pierwszych taktów utworu Mozart wybuchnął płaczem i pomimo wielu prób nigdy nie udało mu się go ukończyć. Partytura pozostała jedynie przerwanym w pewnym momencie rękopisem. Nieznany posłaniec, na zamówienie którego mistrz miał skomponować dzieło, nigdy za niego nie zapłacił.

__

Redakcja Zdrowo Bardzo/π