Leczenie żylaków: laser, para wodna, operacja i echoskleroterapia

17.09.2020
Aktualizacja: 17.09.2020 17:06
Leczenie żylaków
fot. Shutterstock

Na powstawanie żylaków mogą wpływać uwarunkowania genetyczne, brak ruchu, ciąża, hormonalne środki antykoncepcyjne, nadwaga. Żylaki są jednym z najczęstszych objawów przewlekłej niewydolności żylnej (PNŻ) i jednym z najpowszechniejszych schorzeń w krajach wysoko rozwiniętych. Jak leczyć żylaki? O dostępnych metodach pisze dr n. med. Mariola Cieśla-Dul, chirurg naczyniowy krakowskiego SCM clinic.

Żylaki to ciemne i bardzo poszerzone, czasami wręcz wypukłe i rozbulwione żyły, zlokalizowane na nogach. Choć wielu osobom przeszkadza głównie ich wygląd, to warto wiedzieć, że zmiany te nie są problemem wyłącznie estetycznym. To problem zdrowotny, ponieważ głównym czynnikiem ich rozwoju jest nadciśnienie żylne.

Jak tłumaczy dr n. med. Mariola Cieśla-Dul, chirurg naczyniowy z krakowskiego SCM clinic tłumaczy w takich patologicznie poszerzonych naczyniach stoi swojego rodzaju ''stara'' krew, która nie ulega utlenowaniu, więc gromadzą się produkty przemiany materii komórkowej i toczą procesy wytwarzające toksyczne substancje. One przenikając przez poszerzone ściany żylaka, wnikają do tkanki podskórnej i skóry właściwej, uszkadzając ją w sposób nieodwracalny. W następstwie dochodzi w tym miejscu do powstania owrzodzenia.

Żylaki trzeba leczyć, ale jak to zrobić? Choć decyzję o podejmowanej metodzie zabiegowego leczenia żylaków zawsze ostatecznie podejmuje lekarz, warto orientować się w metodach oferowanych przez współczesną medycynę i wiedzieć, że nie jest się skazanym jedynie na traumatyczne zabiegi operacyjne.

Spis treści:

Żylaki: profilaktyka

Choć ryzyko wystąpienia żylaków w dużej mierze zależy od uwarunkowań genetycznych, to mają na nie wpływ również inne, bardziej zależne od nas samych czynniki, takie jak ruch, czy właściwa dieta. Warto więc zacząć im przeciwdziałać kiedy wiemy, że mamy do nich skłonność rodzinną lub gdy zaczynamy zauważać już pierwsze symptomy takie jak właśnie pojawianie się pajączków, czy tzw. wenulektazji. Ale również gdy nie widzimy zmian, natomiast odczuwamy częste skurcze lub ciągły ból lub ciężkość nóg, albo mrowienie, które zmusza nas do nieustannego ruszania kończynami dolnymi. Typowym objawem są również regularnie pojawiające się po całym dniu obrzęki.

Trzeba wiedzieć, że żylaki same nie znikną. Brak profilaktyki i leczenia będzie je pogłębiał. Co więcej raz rozpoczęty proces zapalny będzie się toczył do końca życia, ale może mieć różną postać i nasilenie, dlatego warto pomyśleć o jego spowolnieniu i zawczasu zapobiegnięciu skutkom ubocznym.

Dr n. med. Mariola Cieśla-Dul zwraca uwagę na to, że w tym celu należy działać dwutorowo:

  1. Po pierwsze warto zmienić tryb życia, włączając odpowiednią dawkę ruchu (wystarczy nawet codzienny, kilkudziesięciominutowy spacer) i prawidłową dietę z odpowiednią zawartością błonnika (jednym z czynników ryzyka rozwoju przewlekłej niewydolności żylnej są zaparcia). Pacjenci z nadwagą powinni schudnąć, a osoby, które mają większe predyspozycje ze względu na siedzącą lub stojącą pracę lub kobiety w ciąży mogą profilaktycznie zakładać indywidualnie dobierane podkolanówki lub pończochy uciskowe.
  2. Po drugie należy unikać noszenia obcisłej odzieży i chodzenia w butach na wysokim obcasie. 

Profilaktyka jest ważna, ale nie eliminuje żylaków. Gdy już dojdzie do pojawienia się zmian należy udać się do lekarza rodzinnego, który powinien skierować pacjenta do specjalisty na odpowiednią diagnostykę. Podstawowym badaniem, jakie należy wykonać jest USG dopplerowskie. Pozwala ono ocenić przepływy żylne i stan samych naczyń. Na jego podstawie lekarz może zaplanować dalsze leczenie. 

Żylaki: leczenie parą wodną

Pierwszym ze sposobów, któremu warto przyjrzeć się bliżej, jest metoda leczenia żylaków parą wodną, zwana również metodą SVS (Steam Vein Sclerosis). To aktualnie najnowocześniejszy sposób leczenia schorzenia i jedyna metoda umożliwiająca usuwanie każdego rodzaju żylaków w trakcie jednego zabiegu. Na czym dokładnie polega?

Do wnętrza nieprawidłowych naczyń żylnych kończyn dolnych wprowadza się małe objętości pary wodnej. W efekcie następuje ich reaktywne obkurczenie, a w konsekwencji stopniowy i trwały zanik żylaków. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym, a bezpośrednio po nim pacjent może wrócić do domu. Inne zalety tej metody to krótki czas operacji (trwa ok. 20-40 minut), bardzo wysoka skuteczność (95-98%) i zminimalizowane ryzyko powikłań.

Żylaki: laseroterapia

Kolejną innowacyjną metodą usuwania żylaków jest laserowe leczenie żylaków przy użyciu lasera wewnątrznaczyniowego (EVLT), które z powodzeniem zastępuje klasyczny zabieg chirurgiczny (stripping). Może poddać się mu każdy pacjent, u którego występuje stwierdzona niewydolność żyły odpiszczelowej i/lub odstrzałkowej.

– W tym wypadku zabieg trwa około godziny, nie pozostawia na skórze żadnych blizn, pacjent może opuścić ośrodek w dniu zabiegu, a do normalnej aktywności powrócić następnego dnia. W porównaniu do metody tradycyjnej, zabieg wykonywany w ten sposób wiąże się ze znacznie mniejszym ryzykiem powikłań, a dolegliwości bólowe po zabiegu nie są duże i nie utrudniają normalnego funkcjonowania. Skuteczność metody również przewyższa klasyczny zabieg operacyjny, według różnych źródeł naukowych sięgając nawet 98% – wyjaśnia chirurg naczyniowy SCM clinic.

Żylaki: stripping, czyli leczenie chirurgiczne

Pod pojęciem strippingu kryje się klasyczne, chirurgiczne usuwanie niewydolnych żył i żylaków. Odbywa się za pomocą sondy wprowadzanej do wnętrza naczynia. Choć jest to sposób bardziej inwazyjny od wcześniej opisanych (odbywa się w znieczuleniu, przy asyście anestezjologa), pacjent również ma zapewnione bezpieczeństwo i komfort zabiegu, który z reguły udaje się przeprowadzić w warunkach chirurgii jednego dnia.

Stripping wymaga cięcia w pachwinie i na goleni, a usunięcie niewydolnych żył i żylaków odbywa się za pomocą sondy wprowadzanej do wnętrza naczynia. W miejscu usunięcia zmiany powstaje krwiak, który stopniowo znika w ciągu 2-3 tygodni. Jeśli zachodzi potrzeba, zabieg można rozszerzyć również o miniflebektomię (małoinwazyjna operacja polegająca na usunięciu chorobowo zmienionych żył za pomocą specjalnych haczyków chirurgicznych).

Żylaki: echoskleroterapia

Ta małoinwazyjna metoda usuwania żylaków może być wykonywana na dwa sposoby: pod kontrolą USG lub przy wspomaganiu tumescencji.

Echoskleroterapia piankowa pod kontrolą USG polega na iniekcji środka farmakologicznego w postaci pianki, co powoduje obkurczenie i zasklepienie powstałych wcześniej zmian. Jest to metoda bezpieczniejsza od tradycyjnej skleroterapii, ponieważ specjalista wykonujący zabieg ma możliwość kontroli tego, jak przepływa pianka wewnątrz żył. Do zalet zabiegu zaliczyć można też jego krótki czas (10-30 minut), a także bezbolesny charakter. Zwykle potrzebnych jest kilka wstrzyknięć w kilkutygodniowych odstępach.

Najnowszą małoinwazyjną techniką ze wszystkich obecnie znanych i stosowanych metod w leczeniu żylaków czy pajączków naczyniowych jest echoskleroterapia przy wspomaganiu tumescencji. To dlatego jest ona szczególnie polecana osobom starszym i obciążonym innymi chorobami wykluczającymi przeprowadzenie np. zabiegu operacyjnego. Na czym polega ten rodzaj echoskleroterapii?

– Przeprowadza się ją, podając płyn tumescencyjny za pomocą specjalnej pompy pod kontrolą aparatu USG w bezpośrednią okolicę operowanej żyły, równocześnie powodując obkurczenie się żyły na wprowadzonym do niej cewniku angiograficznym. Uzyskuje się w ten sposób zmniejszenie średnicy światła niewydolnej żyły, umożliwiając bezpośrednie działanie spienionego leku podawanego przez cewnik na ścianę naczynia. Zastosowanie techniki echoskleroterapii wspomaganej tumescencją pozwoliło na ograniczenie działań niepożądanych skleroterapii poprzez zmniejszenie dawki leku podawanego dożylnie – tłumaczy dr n. med. Mariola Cieśla-Dul.