Koronawirus: wzrost zachorowań na "zespół złamanego serca"

10.07.2020
Aktualizacja: 10.07.2020 13:24
Zespół złamanego serca
fot. Shutterstock

"Zespół złamanego serca" to zaburzenie serca, spowodowane stresem. Na wzrost hospitalizacji z tego powodu w trakcie pandemii zwrócili uwagę naukowcy z Ohio.

"Zespół złamanego serca" (zespół Takotsubo) to kardiomiopatia wywołana stresem. Mięśnie słabną, przez co jeden fragment lewej komory serca silnie się kurczy, a drugi zostaje rozdęty. Lewa komora przybiera kształt dzbana (jap. takotsubo).

Objawy zespołu złamanego serca:

  • ból w klatce piersiowej,
  • duszności,
  • zmęczenie.

Po kilku dniach, czasem tygodniach, serce przeważnie wraca do normy, choć w skrajnych przypadkach może być śmiertelnie niebezpieczne. "Zespół złamanego serca" w 90 proc. dotyka kobiety i to przeważnie po menopauzie.

Koronawirus a "zespół złamanego serca"

Naukowcy z Cleveland Clinic porównali historię medyczną pacjentów z dwóch szpitali, hospitalizowanych z powodu problemów kardiologicznych tej wiosny, z wynikami pacjentów z podobnymi problemami, hospitalizowanymi w ciągu ostatnich dwóch lat. W badaniu udział wzięło blisko 2 tys. chorych z pięciu różnych dwumiesięcznych okresów, w tym próbka ponad 250 pacjentów hospitalizowanych w marcu i kwietniu 2020. Wyniki były zaskakujące. W okresie pandemii odnotowano dwukrotny wzrost liczby pacjentów z "zespołem złamanego serca". Wyniki opublikowano w JAMA Network Open.

Co ważne, "zespół złamanego serca" nie był bezpośrednio powiązany z koronawirusem - wyniki na obecność SARS-CoV-2 były negatywne. Wzrost zachorowań prawdopodobnie związany był ze „stresem psychologicznym, społecznym i ekonomicznym” spowodowanym pandemią, który wynikał z „narzuconej kwarantanny, braku interakcji społecznych, ścisłych zasad dystansowania fizycznego i ekonomicznych konsekwencji”.

To może cię zainteresować:

Źródło: edition.cnn.com