Holiday heart syndrome, czyli nieregularny rytm serca. Dolegliwość, która dopada nas w święta

23.12.2019
Aktualizacja: 24.12.2019 08:10
Tymczasowe zaburzenie serca: na czym polega?
fot. Shutterstock

W okresie świątecznym nie odmawiamy sobie alkoholu i ciężkich potraw, do tego siedzimy stale przy stole. Takie połączenie alkoholu, jedzenia, braku ruchu, czasami też stresu, odbija się naszym zdrowiu i może pojawić się tzw. holiday heart syndrome, czyli nieregularny rytm serca. Na czym polega ta dolegliwość i czy jest dla nas niebezpieczna?

Nieregularny rytm serca: na czym polega?

Nieregularny rytm serca (inaczej tymczasowe zaburzenie serca, z ang. holiday heart syndrome) to przypadłość, która została odkryta w 1978 roku. Lekarze zauważyli wzrost liczby pacjentów zgłaszających się na ostry dyżur w okresie świątecznym i skarżących się na kołatanie serca czy ból w klatce piersiowej, a także na zawroty głowy, krótki, spłycony oddech i zmęczenie, a niekiedy wręcz totalne opadnięcie z sił. Te objawy były spowodowane zaburzeniem pracy serca, a dokładniej – migotaniem przedsionków. Choroba ta zwykle dotyka osoby starsze z z niewydolnością serca, albo młode z wadami zastawkowymi. Tymczasem zgłaszający się do szpitala pacjenci nie cierpieli na żadne choroby lub wady serca.

Dlaczego to tymczasowe zaburzenie serca (holiday heart syndrome) dotyka przede wszystkim zdrowych ludzi bez problemów z sercem? Wyjaśnienie tej zagadki jest wyjątkowo proste. – Uważa się, że migotanie przedsionków w tymczasowym zespole serca jest związane z nadmiernym spożywaniem alkoholu – wyjaśnił w rozmowie z CNN kardiolog dr Kevin Campbell. I dodał: – Alkohol może spowodować zwarcie układu elektrycznego serca, zmienić poziomy elektrolitów (lub soli) we krwi i zwiększyć wydzielanie hormonów stresu, takich jak adrenalina i kortyzol – dodaje.

Czym jest migotanie przedsionków?

Migotanie przedsionków to najczęściej występująca arytmia serca (zaburzenie rytmu serca). Charakteryzuje się niemiarową pracą komór serca, wynikającą z bardzo szybkiej i chaotycznej czynności jego przedsionków. Tętno jest wtedy nieregularne, a osoby z migotaniem przedsionków mogą odczuwać niepokój w klatce piersiowej, kołatanie serca i zmęczenie.

Nawet umiarkowane spożycie alkoholu zwiększa ryzyko migotania przedsionków, a w przypadku nadmiernego picia to ryzyko jest dużo wyższe. Jeśli dodamy do tego świąteczny stres, przejedzenie, brak ruchu i niedobór snu, uderzamy w serce o wiele silniej. Niestety większość nie zdaje sobie sprawy z takiego zagrożenia. 

Przeczytaj: Nie ma takiej ilości alkoholu, która mogłaby mieć pozytywny wpływ na zdrowie

Jak można temu syndromowi zapobiec? Najlepiej byłby zrezygnować z picia alkoholu, ale jeśli nie jest to możliwe, należy kontrolować ilość wypitego trunku i dbać o odpowiednie nawodnienie (alkohol wypłukuje z organizmu cenne witaminy i minerały, do tego odwadnia organizm). – Najlepszą prewencją jest zachowanie umiaru w jedzeniu i w piciu. Świetnie byłoby, gdybyśmy w tym okresie pamiętali o aktywności fizycznej i wysypianiu się. A wszelkie ciężkie tematy i nieprzyjemne rozmowy zostawiali na okres po świętach tak, by zminimalizować potencjalne źródła stresu – komentuje dla CNN kardiolog dr Kevin Campbell.

Jeśli w którymś momencie świąt (lub nawet w ciągu roku) masz kołatanie serca, duszność, zawroty głowy lub czujesz, że twoje tętno jest zbyt szybkie, powinieneś zgłosić się do lekarza. Należy to zrobić, aby mieć pewność, że nie zdarzy się coś poważniejszego, np. udar. Tymczasowe zaburzenie serca – jak sama nazwa wskazuje – przemija, ale osłabia mięsień serca, co w długofalowej perspektywie może prowadzić do zastoinowej niewydolności serca (jest to przewlekłe schorzenie). 

Przeczytaj: Zawał serca: przyczyny. Co prowadzi do zawału serca?

Źródło: CNN