Dlaczego koronawirus SARS-CoV-2 niszczy też serce? 3 powody

15.04.2020
Aktualizacja: 15.04.2020 18:39
Koronawirus a serce
fot. Shutterstock

Koronawirusa SARS-CoV-2 nie tylko zmniejsza wydolność płuc, ale również serca. Dowiedz się, jakie mogą być tego przyczyny. Dlaczego serce jest tak podatne na działanie tego wirusa. 

Koronawirus SARS-CoV-2 nie tylko niszczy płuca, ale i serce. Okazuje się, że u ponad 20% pacjentów przechodzących infekcję COVID-19 pojawiały się problemy z sercem, nawet jeśli przed chorobą nie cierpieli na żadne problemy ze strony tego narządu. Tak wynika z badań opublikowanych pod koniec marca w czasopiśmie JAMA Cardiology, które oparto na analizie przypadków pacjentów z Wuhan (Chiny).

Kardiologów te doniesienia nie dziwią, ponieważ – co podkreślają – koronawirus nie jest jedynym wirusem niszczącym serce. Podobnie jest również w przypadku wirusa grypy. W 2018 r. w New England Journal of Medicine opublikowano badanie, z którego wynika, że ryzyko zachorowania na zawał serca zwiększa się około sześciokrotnie, gdy dana osoba jest zarażona wirusem grypy. Co więcej, w czasie epidemii grypy więcej pacjentów umiera z powodu powikłań związanych z sercem niż z powodu zapalenia płuc.

Dlaczego się tak dzieje? Naukowcy mają trzy hipotezy:

  1. Serce może mieć problem z pompowaniem krwi przy braku wystarczającej ilości tlenu – infekcje wirusowe przyczyniają się do zakłócenia przepływu krwi do serca i tym samym powodują nieregularne bicie serca oraz prowadzą do niewydolności tego narządu.
  2. Wirus może bezpośrednio atakować serce – zarówno komórki serca, jak i komórki płuc są pokryte białkami powierzchniowymi znanymi jako enzym konwertujący angiotensynę 2 (ACE2). Enzym ten działa przeciwzapalnie i chroni organizm przed ciężkim uszkodzeniem wywołanym np. infekcją wirusową. Niestety okazało się, że enzym ten wiąże się białkiem powierzchniowych koronawirusa SARS-CoV-2 i tym samym umożliwia mu przedostanie się do komórek w organizmie. Kiedy ten wirus łączy się z białkiem ACE2, uniemożliwia im prawidłowe działanie, prawdopodobnie zmniejszając ochronę przeciwzapalną, którą zapewniają. Tak więc wirus SARS-CoV-2 może działać jak podwójne uderzenie, bezpośrednio uszkadzając komórki i uniemożliwiając organizmowi ochronę tkanek przed stanem zapalnym.
  3. Wirus może wywoływać tzw. burzę cytokinową, czyli nadmierną reakcję układu odpornościowego na kontakt z patogenem, np. wirusem lub bakterią, co konsekwencji może skończyć się atakiem komórek odpornościowych na "własne" narządy wewnętrzne organizmu, w tym serce.

Naukowcy Johns Hopkins School of Medicine potwierdzają te doniesienia. – Z naszych obserwacji wynika, że nawet osoby, które nie mają podstawowej choroby serca, pod wpływem infekcji COVID-19 doznają uszkodzenia tego narządu – powiedziała dr Erin Michos, zastępca dyrektora kardiologii profilaktycznej w Johns Hopkins School of Medicine. I dodała: – Ale dotyczy to pacjentów z ciężkimi objawami infekcji COVID-19, hospitalizowanych z tego powodu. W łagodnych przypadkach tej choroby uszkodzenie serca nie jest typowe.

Podsumowując, jeśli w sercu toczy się stan zapalny i dodatkowo atakowany jest przez wirusa, nie może prawidłowo funkcjonować. Osoby, które mają chore serce, są bardziej narażone na cięższy przebieg infekcji COVID-19, wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2. Wśród tej grupy chorych jest też wyższe ryzyko śmierci.

Lekarz z Centrum Medycznego CMP radzi

Czy osoby chore na choroby serca są bardziej narażone na zarażenie koronawirusem i cięższy przebieg choroby COVID-19?

Osoby z wszelkiego rodzaju chorobami serca są wskazywane jako grupa pacjentów najbardziej narażona na zarażenie koronawirusem i ciężki przebieg choroby. Szczególnego nadzoru wymagają pacjenci z chorobą wieńcową oraz niewydolnością serca. Przede wszystkim zalecana jest dla nich izolacja, ale z jednoczesnym kontaktem z kardiologiem lub lekarzem POZ. Najlepszym rozwiązaniem są obecnie telekonsultacje, podczas których lekarz prowadzący na podstawie wywiadu może wydać konkretne zalecenia, wystawić e-receptę, a w razie konieczności zaprosić do placówki. Ze względu na bezpieczeństwo i konieczność izolacji, pacjent powinien poprosić bliskie osoby o wykupienie potrzebnych leków i zrobienie zakupów spożywczych, aby na czas pandemii pozostać w domu.

– Jeśli serca tych chorych mają trudności z prawidłową pracą przed infekcją, to gdy zostaną zarażenia wirusem, gdy ich organizm jest niedotleniony, ich stan się pogarsza – tłumaczy dr Erin Michos. COVID-19 "zaostrza" chorobę serca. Lekarka dodaje, że ważne jest ustalenie, co jest przyczyną uszkodzenia serca, bo od tego zależy dalsze leczenie. Przykładowo, jeśli wirus bezpośrednio atakuje serce, konieczne jest wdrożenie leczenia również lekami przeciwwirusowymi, jeśli to układ odpornościowy powoduje uszkodzenie serca (tzw. burza cytokinowa) to należy podać leki immunosupresyjne. W każdej opcji ważne jest również dostarczenie choremu tlenu.

I tu pojawia się pytanie dotyczące leków z grupy inhibitorów ACE lub blokery receptorów angiotensyny (ARB), które przyjmują m.in. osoby chorujące na nadciśnienie. Czy należy je brać, czy odstawić ze względu na większe ryzyko zarażenia koronawirusem? Kardiolodzy absolutnie odradzają odstawiania tego typu leków. Ich zdaniem ryzyko zarażenia się koronawirusem jest mniejsze niż ryzyko powikłań po odstawieniu tego typu leków, dlatego chorzy powinni kontynuować leczenie.

Źródło: LiveScience/ JAMA Cardiology