Zamknij

Choroba Mondora – co to za choroba i jakie są jej objawy?

28.09.2022
Aktualizacja: 28.09.2022 16:35

Choroba Mondora bywa powikłaniem po operacjach plastycznych, ale nie tylko. Dowiedz się, co to za choroba i jak ją można rozpoznać.

Choroba Mondora
fot. Shutterstock

Choroba Mondora (ang. Mondor's disease) to inaczej zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych. Najczęściej dotyczy ono ściany klatki piersiowej lub brzucha, rzadko kończyny górnej lub prącia. Dolegliwości tej nie towarzyszy stan zapalny. Niektórzy używają innej nazwy, mniej powszechnej – zapalenie żył o wyglądzie żelaznych nici.

W literaturze medycznej choroba ta wymieniana jest jako choroba rzadka, jednak lekarze flebolodzy są innego zdania. Dr Łukasz Paluch, flebolog pracujący w Doppler Instytut – Warszawski Instytut Naczyniowy, napisał w swoim poście na Instagramie:

"Jednym z powikłań po zabiegach powiększania piersi i abdominoplastyce, z którymi pacjentki w ostatnim czasie szczególnie często do mnie trafiają jest choroba Mondora. Przypadłość, która w teorii zdarza się bardzo rzadko. Jednak w praktyce, w moim gabinecie, widuję ją jednak stosunkowo często".

Na czym polega choroba Mondora?

Choroba Mondora charakteryzuje się najczęściej wystąpieniem poszerzonych, twardych, często bolących żył w obszarze klatki piersiowej i jamy brzusznej (może również wystąpić w innych miejscach). Bardzo charakterystycznym objawem jest pojawianie się podczas naprężenia skóry mocno napiętych żył przypominających żelazne liny. W początkowym okresie chorobie może towarzyszyć gorączka i osłabienie, a także obrzęk, zaczerwienienie skóry czy miejscowa bolesność.

Przyczyny choroby Mondora nie są do końca poznane. Do jej pojawienia mogą predysponować pewne zaburzenia anatomiczne w obrębie układu żylnego i limfatycznego, stan zapalny okolicy gruczołu piersiowego lub pachy. Zachodzi też pewna korelacja pomiędzy tą chorobą a zabiegiem, urazem czy np. chorobą onkologiczną. Zdarzają się przypadki diagnozowania tej choroby u osób, które bandażują okolice klatki piersiowej lub noszą zbyt ciasną odzież. Może też rozwijać się na podłożu idiopatycznym.

Co ciekawe, najczęściej choroba ta pojawia się u kobiet w średnim wieku.

Choroba Mondora – jak się ją diagnozuje?

Dr Łukasz Paluch uważa, że brak szerszej wiedzy o tej patologii sprawia, że jest ona nierozpoznana, często bagatelizowana lub nieprawidłowo leczona. Jak wygląda diagnostyka tej choroby? Zmiany są zwykle widoczne gołym okiem – żyła jest napięta i widoczna, często bywa zrośnięta ze skórą. Potwierdzenie diagnozy można uzyskać po wykonaniu badania USG doppler układu żylnego.

Ale czasem zdarzają się wątpliwości, np. zgrubienia mogą występować na piersi, więc zawsze należy je różnicować ze zmianami nowotworowymi. W przypadku takich wątpliwości wskazane jest wykonanie badania histopatologicznego.

Choroba Mondora – jak się ją leczy?

Choroba Mondora jest dość nieprzewidywalna. U części osób może ulec samowyleczeniu, zaś u innych spowodować bardzo poważne konsekwencje.
W leczeniu tej choroby stosuje się m.in.:

  • niesteroidowe leki przeciwzapalne (w różnych postaciach),
  • maści zawierające heparynę, salicylany, glikokortykosteroidy,
  • heparynę drobnocząsteczkową.

Czasami jest konieczne leczenie chirurgiczne, czyli miniflebektomia. Podczas zabiegu usuwana jest skrzeplina ze światła naczynia lub wycinany jest kawałek zapalnie zmienionej żyły.

Dr Łukasz Paluch wyjaśnia: "Przebieg choroby jest bardzo różny. U części pacjentów może dojść do samowyleczenia. U innych początkowo niewielkie zmiany mogą rozszerzyć się na zapalenie układu limfatycznego oraz masywne zmiany zakrzepowo zatorowe w innych naczyniach żylnych. W związku z dość nieprzewidywalnym przebiegiem patologii istotne jest, aby w przypadku wystąpienia 'stwardnienia żył' pacjentka zgłosiła się jak najszybciej do lekarza flebologa w celu zlecenia odpowiednich badań i nadzorowania leczenia".

Wizyta u flebologa jest też konieczna przed zabiegami z zakresu chirurgii plastycznej.

Źródło: mp.pl/ Instagram dr.paluch.flebolog