Objawy zawału można pomylić z... niestrawnością? Beata Tyszkiewicz ostrzega

04.07.2017 14:00
Objawy zawału można pomylić z... niestrawnością? Beata Tyszkiewicz ostrzega
fot. Wojciech Olszanka/East News

Pierwsza dama polskiego kina, która niedawno przeszła zawał serca, wyjawiła, że towarzyszące mu dolegliwości uznała początkowo za... kłopoty żołądkowe! Aktorka myślała, że przyczyną piekącego bólu było bardzo ostre curry, które zjadła poprzedniego dnia w hinduskiej restauracji.

Choć choroby serca występują w naszym społeczeństwie powszechnie, nadal wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak je rozpoznać. Wbrew pozorom nawet atak serca, który każdego dnia przechodzi około 300 Polaków, w niektórych przypadkach łatwo pomylić z innymi dolegliwościami.

Potwierdza to Beata Tyszkiewicz, która w ostatni weekend po raz kolejny trafiła na Oddział intensywnej Opieki Medycznej Instytutu Kardiologii w podwarszawskim Aninie, gdzie wcześniej przeszła zabieg udrożnienia tętnicy wieńcowej.

W ubiegłą sobotę okazało się, że serce aktorki kolejny raz nie jest w najlepszej kondycji. Na łamach jednego z tabloidów gwiazda podzieliła się informacjami dotyczącymi jej stanu zdrowia.

Przez żołądek do serca...

W rozmowie z Super Expressem Beata Tyszkiewicz zdradziła, że początkowo myliła objawy zawału z... niestrawnością po zjedzeniu ostrego curry:

Trzeba wiedzieć, że jeśli myślimy, że boli nas wysoko w klatce piersiowej dlatego, żeśmy zjedli coś niedobrego, bo to jest takie samo uczucie, to możemy być w błędzie. Uczulam na to! Ja absolutnie byłam tego pewna.

Byłam u Hindusa, zjadłam takie bardzo ostre curry, które lubię. Żadnych objawów zawału nie miałam, ale bolało mnie coś w środku. Myliłam to z żołądkiem. 

Aktorka wyjawiła, że dopiero następnego dnia, po bardzo bolesnej nocy, zgłosiła się do szpitala w Aninie, gdzie udzielono jej specjalistycznej pomocy:

To wszystko mnie wytrąciło z mojego rytmu. Ja jestem dosyć energiczna, mam różne plany. A tu naraz takie coś. Nigdy nie wsłuchiwałam się w siebie i nie zawracałam sobą niczyjej głowy. Ale trzeba się liczyć z tym, że coś takiego może się zdarzyć .

PrzeczytajBeata Tyszkiewicz miała zawał. Przeszła operację

Zobacz także

Objawy zawału mięśnia sercowego

* Ostry, piekący ból w środkowej części klatki piersiowej - tuż za mostkiem:

  • krótki oznacza ból wieńcowy, związany z chorobą niedokrwienną serca
  • długi (utrzymujący się nawet pół godziny) oznacza atak serca

* Duszność w stanie spoczynku, bez wysiłku fizycznego, nagłe uczucie potwornego zmęczenia

* Ucisk lub ból pleców (między łopatkami), w okolicach szyi, żuchwy lub krtani

* Silny ból w górnej części brzucha, podobny do ataku choroby wrzodowej (łatwo mylić go z niestrawnością)

* Mdłości, biegunka, wymioty, nudności

W przypadku pojawienia się takich dolegliwości świadczących o zawale serca liczy się czas, w jakim zostanie nam udzielona specjalistyczna pomoc - przyjmiemy leki rozpuszczające zakrzep lub przejdziemy zabieg udrożnienia naczyń. Im dłużej oczekujemy na wsparcie - tym bardziej wzrasta śmiertelne niebezpieczeństwo. 

Warto też zwrócić uwagę na to, że w przypadku kobiet objawy zawału mięśnia sercowego mogą być nieco mniej intensywne niż w przypadku mężczyzn - to właśnie dlatego wiele pań bagatelizuje pierwsze symptomy świadczące o poważnym zagrożeniu życia. Podobnie jak Beata Tyszkiewicz - kobiety często zrzucają winę za chwilową niedyspozycję na dolegliwości żołądkowe i niestrawność - warto o tym pamiętać, by nie było za późno na to, by udzielić nam fachowej pomocy - niezbędnej podczas zawału.

Zobacz także

________

zdrowie.radiozet.pl/π