Zmniejszy sobie piersi i odda tkankę do rekonstrukcji

05.09.2019
Aktualizacja: 05.09.2019 15:06
Zmniejszy sobie piersi i odda tkankę do rekonstrukcji

Angielka zmniejszy sobie piersi i odda redukowaną tkankę kobietom, które będą miały rekonstrukcję piersi. To niezwykła historia, która pomoże kobietom po mastektomii.

26-letniej kobiecie,  Alice Whiskin z Dartford (Wielka Brytania), w ciągu roku biust powiększył się o 4 rozmiary (z H do L). Ta zmiana przyczyniła się do pojawienia się innych dolegliwości: bólu pleców, bólu kręgosłupa, depresji.

- Doszło do tego, że nie mogłam się poruszać, sprzątać, normalnie funkcjonować - mówiła w rozmowie z dziennikarzami.

Jej stan zdrowia na tyle się pogorszył, że lekarze postanowili zrobić jej operację zmniejszenia piersi. Tkankę, która zostanie usunięta, Alice chce przekazać kobietom po mastektomii. To umożliwi im rekonstrukcję piersi. To piękny i niezwykły gest, zwłaszcza że - jak szacują lekarze - tkanka pozyskana w ten sposób może posłużyć aż 10 osobom.

- Natura hojnie mnie obdarzyła. Mam wielkie piersi. Mogę się nimi podzielić z innymi. Mam nadzieję, ze moja tkanka przyda się osobom chorym na raka piersi - powiedziała Alice Whiskin. I dodała, że jest z tego powodu bardzo szczęśliwa.

alice whiskin duzy biust zbiorka

fot. Facebook

Mastektomię, czyli inaczej zabieg amputacji piersi, wykonuje się u osób, które chorowały na nowotwór piersi lub sutka, albo miały bardzo wysokie ryzyko zachorowania na tę chorobę (patrz przypadek Angeliny Jolie). Zabieg ten wykonuje się też w ramach operacyjnej korekty płci.

U kobiet, które przeszły leczenie i nie występują u nich żadne przeciwwskazania, jest możliwość zrekonstruowania piersi. Zwykle wskazaniem do tego zabiegu są względy natury psychologicznej.  Do rekonstrukcji piersi wykorzystuje się implant lub tkankę własną pacjentki.

Alice ma nadzieję, że po operacji będzie miała rozmiar DD lub E, czyli 8 rozmiarów mniejszy niż obecnie. Sama operacja będzie trwała 4 godziny. Zdaniem lekarze, istnieje 10% szansy, że piersi znowu się powiększą, ale dziewczyna ma nadzieję, że tak się nigdy nie stanie. Martwi ją jedynie to, że jeśli zdecydowałaby się na kolejne dziecko, nie mogłaby go karmić piersią, bo lekarz wstawią jej sztuczne sutki.  

W Wielkiej Brytanii istnieją ośrodki, które przyjmują tkankę piersiową do rekonstrukcji piersi. W Polsce nie jest to możliwe. Zabieg rekonstrukcji piersi przeprowadza się przy użyciu tylko tkanki własnej pochodzącej od pacjentki lub implantu. Przeszczep tkanki od innej osoby jest obarczony sporym ryzykiem powikłań.

Źródło: dailymail.com