Zamknij

Zjadła babeczkę i trafiła do szpitala. Znaleziono ''sekretny'' składnik

09.07.2021 09:58
Muffin
fot. Shutterstock

Kobieta z Buska-Zdroju skusiła się na babeczkę, którą znalazła we własnej lodówce. Niedługo po zjedzeniu ciastka na tyle źle się poczuła, że musiała trafić do szpitala. Mąż kobiety przekazał babeczkę do badania, a testy wykryły ''sekretny'' składnik, który wywołał niespodziewane objawy.

Dzielnicowy z Buska-Zdroju (woj. świętokrzyskie) zauważył na ulicy zbiegowisko. Okazało się, że jedna z kobiet potrzebuje pomocy medycznej. Z relacji jej męża wynika, że 63-latka poczuła się źle niedługo po tym, jak zjadła znalezioną we własnej lodówce babeczkę.

Jak przekazał Maciej Ślusarczyk, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, stan kobiety był na tyle poważny, że mąż postanowił zawieźć ją do szpitala, ale w pewnym momencie para musiała przerwać podróż i wezwać pomoc na miejsce.

ZOBACZ:  Poczęstował kolegów pizzą z marihuaną. Efekt? Tego nikt się nie spodziewał

Babeczka z tajemniczym składnikiem

Mąż kobiety zabrał pozostałe ciastka z domu i przekazał do badania. 

- Dzielnicowy poinformował o całej sytuacji dyżurnego. Pojawiło się podejrzenie, że zjedzone ciastka mogą zawierać nielegalne substancje. Do akcji wkroczyli kryminalni, którzy na miejscu wykonali wstępne badanie. Tester wykazał, że ciastka zawierają marihuanę – dodał Maciej Ślusarczyk.

Okazało się, że babeczki mogą należeć do syna kobiety. 

- Policjanci odwiedzili miejsce jego zamieszkania. 37-latek został zatrzymany. Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić, skąd w lodówce wzięły się te niecodzienne dania – wyjaśnił funkcjonariusz.

Tajemnicze babeczki trafiły do laboratorium, a policja pracuje nad wyjaśnieniem tej sprawy.

Źródło: PAP, tvn24