Przeżył wypadek, zabiła go trauma. Jego ojciec ostrzega

26.10.2020
Aktualizacja: 26.10.2020 13:00
Zespół stresu pourazowego
fot. Shutterstock

Młody mężczyzna cudem przeżył katastrofę na morzu, ale cztery lata później odebrał sobie życie z powodu traumy. Jego ojciec ostrzega przed skutkami nieleczonych urazów psychicznych.

24-letni Sam Bull był jedną z 18 osób na pokładzie statku Super Puma, w który u wybrzeży Szetlandów na Morzu Północnym, uderzył spadający helikopter. Mężczyźnie udało wydostać się z pułapki, wziął udział w akcji ratunkowej, pomagał nawet reanimować jednego z uczestników wypadku. Niestety bezskutecznie.

Katastrofa helikoptera na Morzu Północnym

Początkowo nic nie zwiastowało dramatu. Wręcz przeciwnie. Ocaleni zostali przewiezieni do Lerwick helikopterem ratowniczym Straży Przybrzeżnej. Na zdjęciu zrobionym po wylądowaniu Sam Bull, jako jedyny, nie ma na sobie kombinezonu ratunkowego. Zwierzył się później, że chciał wyglądać dobrze na zdjęciach.

Mężczyzna nie odniósł fizycznych obrażeń. Niestety rany psychiczne okazały się śmiertelne. Obraz umierającego na jego rękach człowieka na zawsze pozostał mu przed oczami.

- To był jeden z jego koszmarów, ciągle przeżywał retrospekcje - przyznał ojciec rozbitka w rozmowie BBC.

Zespół stresu pourazowego po wypadku

Po wypadku Sam Bull porzucił zawód chemika i niespodziewanie zaczął studiować prawo. Rodzina twierdzi, że mógł to być pierwszy objaw zespołu stresu pourazowego (PTSD) - próba przekierowania uwagi na nowe zajęcie.

Zespół stresu pourazowego (PTSD, z ang. posttraumatic stress disorder) to zaburzenie lękowe rozwijające się u ok. 15 proc. osób narażonych na działanie stresora traumatycznego. Takim stresorem może być sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia, śmierć bliskiej osoby albo na przykład wypadek, którego byliśmy świadkiem, nawet jeśli ofiarą była zupełnie nam obca osoba. Jeśli po kilku tygodniach stan napięcia się utrzymuje, może to oznaczać, że wspomnienia zapisały się w formie nieprzetworzonej przez świadomą, narracyjną część mózgu, a proces wracania do równowagi psychicznej został zaburzony.

Objawy zespołu stresu pourazowego:

  • nieustanne wracanie myślami do traumatycznej sytuacji;
  • koszmary senne;
  • przebłyski dysocjacyjne (z ang. flashback);
  • unikanie sytuacji przypominających nam o traumatycznym wydarzeniu;
  • reagowanie lękiem na samo wspomnienie o danej sytuacji;
  • podminowanie, drażliwość, czujność;
  • obniżenie funkcji poznawczych, problemy z koncentracją, zmęczenie.

- Przez kilka miesięcy w zasadzie nic nie zauważyliśmy. Ale w ciągu następnych lat stał się wyraźnie innym człowiekiem - relacjonował ojciec ocalałego dziennikarzom. Z czasem chłopak zaczął dystansować się od otoczenia. Cztery lata po wypadku odebrał sobie życie.

- Dochodzenie potwierdziło, że to katastrofa helikoptera spowodowała zespół stresu pourazowego, który doprowadził do jego myśli samobójczych, a ostatecznie do śmierci - powiedział Michael Bull. Zdecydował się opowiedzieć swoją historię, żeby przestrzec innych przed konsekwencjami nieleczonych urazów psychicznych.

Źródło: bbc.com