Boksował się z życiem. W wieku 50 lat dowiedział się, że ma zespół Aspergera

14.01.2020
Aktualizacja: 06.11.2020 08:09
Zespół Aspergera trudno zdiagnozować
fot. Shutterstock

Został nauczycielem, założył rodzinę, zbudował dom. Ale zamiast żyć, raczej boksował się z życiem. Wtedy dowiedział się, że ma zespół Aspergera. 

Barney Angliss z Walton-on-Thames w angielskim hrabstwie Surrey był trudnym dzieckiem. Miał niewielu przyjaciół. Rodzice bali się go posłać do nowej szkoły, w obawie, że nie odnajdzie się w nowym środowisku.

W dorosłym życiu czuł, że brakuje mu empatii i umiejętności społecznych. Męczył się na spotkaniach towarzyskich. Okopał się w domu i pogrążył w depresji. Cierpienie psychiczne przełożyło się na dolegliwości fizyczne. Mężczyzna zmagał się z uporczywymi atakami astmy. Gdy jego stan zaczął się pogarszać, żona namówiła go na wizytę u psychologa. W wieku 50 lat dowiedział się, że ma zespół Aspergera.

Zespół Aspergera to zaburzenie ze spektrum autyzmu, nazywane "innym oprogramowaniem software". Osoby z zespołem Aspergera mają obniżoną empatię i zdolność do odbierania komunikatów pozawerbalnych. Nie rozpoznają sarkazmu, ironii, aluzji. Są nadmiernie poważne. Bywają bezpośrednie do bólu. Przywiązują się do schematów. Na niespodzianki reagują histerycznie. Często zmagają się z problemami z integracją sensoryczną: mają nadwrażliwość na dźwięki, na dotyk lub przeciwnie - obniżoną wrażliwość na bodźce.

Zmyłkę stanowi fakt, że w zespole Aspergera, w przeciwieństwie do innych tego typu zaburzeń, mowa rozwija się prawidłowo w czasie. Generalnie osoby z zespołem Aspergera funkcjonują dobrze. Maję niebywale rozwiniętą pamięć do szczegółów, dlatego też często specjalizują się w wąskiej dziedzinie wiedzy. W zaciszu domowym miewają jednak swoje małe dziwactwa, na przykład jak Barney Angliss, uwielbiają kroić surową rybę czy dotykać surowego mięsa, ale ponieważ rzadko zdradzają się z tym w towarzystwie, ich odmienność nie rzuca się w oczy.

To dlatego tak długo czekają na diagnozę.

Źródło: bbc.com