Lek na migrenę wywołał dziwną średniowieczną chorobę

24.07.2020
Aktualizacja: 24.07.2020 17:33
Piekący ból jest objawem ergotyzmu, czyli zatrucia sporyszem
fot. Shutterstock

Straciła palec u nogi z powodu zażywania leku na migrenę. Poznaj historię 24-letniej kobiety, u której lek na migrenę wywołał chorobę znaną głównie w średniowieczu. 

Ergotyzm, inaczej ogień św. Antoniego, to choroba będąca efektem zatrucia alkaloidami sporyszu, przetrwalnika pasożytniczego grzyba buławinki czerwonej (Claviceps purpurea) z rodziny Clavicipitaceae. Pasożyt ten atakuje głównie zboża i trawy. W dzisiejszych czasach to rzadka choroba, jednak dość częsta w czasach średniowiecza (wiele osób spożywało wtedy skażone tym pasożytniczym grzybem zboże). Osoby dotknięte tą choroby miały tajemnicze i szczególnie dokuczliwe objawy, które mogły nawet prowadzić do śmierci.

Ergotyzm (zatrucie sporyszem) – jakie są objawy?

Ergotyzm, inaczej ogień św. Antoniego, wywołuje:

Historia 24-letniej kobiety

Z podobnymi objawami zgłosiła się do lekarza 24-letnia kobieta, mieszkanka południowych Indii. Nagle zaczęła odczuwać silny, palący ból w nogach, od połowy uda do palców u nóg. Miała również przebarwienia stóp i problemy z chodzeniem, a obie nogi były zimne w dotyku. Okazało się, że cztery dni wcześniej zaczęła przyjmować lek zwany ergotaminą, stosowany na migrenowe bóle głowy. Kobieta urodziła się również z HIV i przyjmowała kilka leków przeciwwirusowych w celu leczenia tej choroby.

Tomografia komputerowa wykazała, że tętnice w obu nogach zwęziły się, a tym samym zmniejszył się dopływ krwi do tego obszaru. Po dokładnym przeanalizowaniu składu przyjmowanych leków lekarze postawili śmiałą diagnozę: ergotyzm, inaczej ogień św. Antoniego, czyli zatrucie sporyszem. Alkaloidy sporyszu są wytwarzane przez Claviceps purpurea, wpływają one na komórki wyściełające ściany naczyń krwionośnych i prowadzą do ich zwężenia, a tym samym do zwężenia naczyń krwionośnych. Konsekwencją tego jest zmniejszenie przepływu krwi.

Tę chorobę wywołały u kobiety leki na migrenę, które zawierały w swoim składzie sporysz. Generalnie substancja ta, w niewielkich dawkach, jest bezpieczna dla zdrowia, ale w przypadku przedawkowania (np. zbyt wysokich dawek lub zbyt długiego przyjmowania leku) może wywołać te niebezpieczne dla zdrowia i życia objawy. Kobieta – jak się okazało – przyjmowała lek na migrenę, a także leki na HIV, a tym rytonawir. Oba zawierają alkaloidy sporyszu.

Leki odstawiono. Chorej podano heparynę, czyli lek rozrzedzający krew, większość objawów ustąpiła, jednak leczenie było wdrożone zbyt późno. W jednej nodze doszło do nieodwracalnych zmian. Kobiecie amputowano jeden z palców w lewej stopie.

Źródło: Live Science