Zamknij

Wypił 1,5 litra coca-coli i zmarł. Podano zaskakującą przyczynę śmierci

28.09.2021 10:43

W upalny dzień wypił dużą ilość gazowanego napoju, a kilka godzin później wylądował w szpitalu z ostrym bólem brzucha. Młody mężczyzna zmarł niecałą dobę po wypiciu coca-coli, co zdaniem lekarzy doprowadziło do zaburzenia pracy narządów. Czy napój był przyczyną śmierci mężczyzny? Zdania są podzielone.

Napój gazowany
fot. Shutterstock

22-letni mężczyzna zmarł po wypiciu 1,5 litra coca-coli w 10 minut.

Trafił do szpitala sześć godzin po wypiciu napoju gazowanego, skarżąc się na silny ból i obrzęk żołądka. Powiedział lekarzom, że szybko wypił 1,5 litra coca-coli, aby ochłodzić się w upalny dzień.

Lekarze twierdzą, że zbyt szybkie spożycie napoju przez mężczyznę doprowadziło do nagromadzenia się gazu w jelitach, który pod wpływem ciśnienia przedostał się do żyły wrotnej, jednego z głównych naczyń krwionośnych wątroby. 

Badania wykazały również niedokrwienie wątroby, co było spowodowane zaburzeniami w dopływie tlenu do tego narządu.

Lekarze natychmiast podjęli próbę uwolnienia gazu z układu pokarmowego mężczyzny. Otrzymał on również leki, które miały ochronić wątrobę przed dalszymi uszkodzeniami. Jednak jego stan ulegał dalszemu pogorszeniu i po 18 godzinach od podjęcia leczenia zmarł.

Czy coca-cola była przyczyną śmierci?

Jeden z brytyjskich ekspertów zakwestionował podaną przez chińskich lekarzy przyczynę śmierci, twierdząc, że jest mało prawdopodobne, by wypicie 1,5 litra napoju wyrządziło taką szkodę.

Profesor Nathan Davies, biochemik z University College London, powiedział w rozmowie z MailOnline, że ''Ryzyko, że wypicie 1,5 litra lub nieco ponad 3 litrów zwykłego napoju bezalkoholowego będzie śmiertelne, jest bardzo, bardzo mało prawdopodobne''.

Powiedział również, że potrzeba więcej informacji niż te zawarte w chińskim raporcie, by wyciągnąć jakiekolwiek ostateczne wnioski na temat śmierci mężczyzny.

Spekulował, że przyczyną nagromadzenia się gazu mogła być infekcja bakteryjna, a nie napój.

Profesor Davies wyjaśnił, że niektóre bakterie mogą wytwarzać toksyny, które zaburzają prawidłowe funkcjonowanie narządów, co wywołuje podobne objawy, jakich doświadczał 22-latek przed śmiercią.

Ekspert uspokaja, że nie ma powodu, by sądzić, że spożycie napoju gazowanego, może doprowadzić do śmierci. Potencjalne konsekwencje zdrowotne regularnego spożywania napojów bezalkoholowych są w większości przypadków długoterminowe i obejmują głównie problemy z zębami oraz cukrzycę.

Źródło: dailymail.co.uk