Blogerka Anna Skura pokazała poparzone nogi. Córka strąciła herbatę

20.08.2019 11:54
Wypadki domowe
fot. Shutterstock

"Tego dnia mój mąż zrobił mi herbatę, wyjątkowo w większym kubku. Ale nie wypiłam jej nigdy " - zaczyna blogerka Anna Skura dramatyczną opowieść, w której przestrzega przed domowymi wypadkami.

"Każdego roku w Polsce oparzeniom ulega od 200 do 300 tys. osób. 75% to dzieci do 3 r. życia a 90% wypadków dzieje się domu" - czytamy na profilu Anny Skury na Instagramie.

W niedzielę 23 czerwca 2019 r. nic nie zapowiadało tragedii. Leniwy poranek toczył się swoim rytmem. Blogerka Anna Skura usiadła do śniadania z roczną córką na kolanach. Mąż zrobił herbatę. A potem wszystko potoczyło się błyskawicznie.

"Małe rączki Melody siedzącej na moich kolanach strąciły całą zawartość wprost na moje nogi. Ból był ogromny, ale wtedy jeszcze tego nie czułam. Moje serce zamarło, bo wiedziałam, że oparzeniu mogła ulec Melodyjka. Mieliśmy „szczęście”, płyn wylał się tylko na mnie" - relacjonuje blogerka.

"Odsuwanie gorących rzeczy będzie już zawsze moim nawykiem. Was też proszę o większą uwagę. Przez te tygodnie, gdy moje nogi się goiły, usłyszałam od Was setki historii, często ze smutnym zakończeniem. Jedna chwila może na zawsze zmienić życie" - ostrzega Anna Skura na Instagramie.

Źródło: Instagram What Anna Wears