Wygrał z COVID-19, dostał rachunek na ponad milion dolarów

15.06.2020
Aktualizacja: 15.06.2020 09:53
Michael Flor wychodzi ze szpitala
fot. Youtube Seattle Times

O niebywałym szczęściu, ale też sporym problemie może mówić Michael Flor - najdłużej hospitalizowany z powodu COVID-19 pacjent w USA. Po wyjściu ze szpitala dostał rachunek, opiewający na niebagatelną kwotę... 1,1 mln dolarów.

Michael Flor, 70-letni pacjent Swedish Medical Center Issaquah na przedmieściach Seattle, z powodu COVID-19 w szpitalu spędził aż 62 dni. Jak pisze Seattle Times, przez większość czasu pacjent był nieprzytomny, ale na samym początku leczenia ocknął się i powiedział żonie: „Musisz mnie stąd wydostać, nie możemy sobie na to pozwolić”. Czuł pismo nosem.

Ile kosztuje leczenie COVID-19?

Mężczyzna kilkakrotnie znalazł się na granicy życia i śmierci, zdążył już nawet pożegnać się z rodziną przez telefon. Jednak niespodziewanie nastąpił zwrot akcji i pacjent zaczął wracać do zdrowia. Medycy okrzyknęli go "cudownym dzieckiem".

Przy wyjściu ze szpitala Michael Flor dostał owację na stojąco, a kilka dni później - obszerny, liczący aż 181 stron (!), rachunek za leczenie. Suma widniejąca w rubryczce ponownie przyprawiła go o palpitacje serca: 1 122 501,04 dolarów.

Rachunek za COVID-19

Koszt samego pobytu w izolatce na oddziale intensywnej terapii wyliczono na 10 tys. dol. za dobę. Przez 29 dni mężczyzna był podłączony do respiratora, co wyceniono na ponad 2,8 tys. dol. za dobę. Około jedną czwartą rachunku stanowił koszt podawanych leków.

Sam opis dwóch krytycznych dni, gdy serce pacjenta, nerki i płuca przestały pracować, ma 20 stron. Suma, jaka widnieje w podsumowaniu dramatycznej walki o życie, wynosi prawie 100 000 dol. Jak powiedział później Michael Flor dziennikarzom: "lekarze strzelali wszystkim, co tylko mogli wymyślić”.

Na rachunku wyszczególniono łącznie aż 3 tys. różnych opłat, około 50 dziennie. Jednak dzięki temu, że Michael Flor zachorował akurat na COVID-19, nie będzie musiał zapłacić całej kwoty. Znakomita część wydatków zostanie pokryta przez specjalny fundusz, utworzony przez Kongres - wyjaśnia Seattle Times. Gigantyczny rachunek stanowi jedynie formalność - podsumowanie wszystkich procedur i kosztów leczenia.

Źródło: seattletimes.com