Usłyszała diagnozę: „czerniak”, gdy była w bliźniaczej ciąży

23.05.2018 12:14
Danielle Dick z mężem i dziećmi
fot. Rachel Miller/ Twitter/ Go Fund Me

Miłość matki jest ogromna — za swoje dziecko może oddać życie. Banał? Niekoniecznie. Są kobiety, które nawet w obliczu śmiertelnej choroby dla dobra swoich dzieci potrafią zrezygnować  z leczenia, które może uratować im życie. Świadczy o tym historia 32-letniej Amerykanki Danielle Dick.

Danielle Dick była w piątym miesiącu bliźniaczej ciąży, gdy dowiedziała się, że ma wznowę raka skóry IV stopnia z przerzutami do mózgu. Do szpitala zgłosiła się z bólem głowy, na który cierpiała od kilku miesięcy. Początkowo myślała, że to z powodu jej odmiennego stanu.

Po postawieniu diagnozy lekarze dawali jej 20% szans na przeżycie kolejnych 5 lat, o ile podda się natychmiastowej radioterapii. Niestety szansa na utrzymanie ciąży była niewielka — Danielle najprawdopodobniej straciłaby dzieci.

Amerykanka stanęła przed dramatycznym wyborem — na szali było jej życie lub życie jej nienarodzonych dzieci. Wybrała życie dzieci i odmówiła radioterapii. Ta decyzja nie była łatwa ani dla niej, ani dla jej najbliższych (męża i 2-letniej córki), ani dla lekarzy.

Podczas ciąży lekarze podjęli decyzje o wycięciu zmian nowotworowych z mózgu oraz z brzucha, ale nie włączyli — zgodnie z życzeniem pacjentki — radioterapii (to jedna z podstawowych metod leczenia nowotworów, komórki rakowe poddane promieniowaniu zostają stopniowo niszczone; niestety działaniem ubocznym tej metody jest odczyn popromienny).

Po trzech miesiącach od postawienia diagnozy Danielle Dick urodziła bliźnięta: córkę Reagan oraz syna Colby'ego. Dzieci są zdrowe i rozwijają się prawidłowo.

Dopiero wtedy matka zdecydowała się na agresywne leczenie nowotworu. Niestety było już na to za późno — nowotwór zaatakował kolejne narządy. Kolejne zmiany pojawiły się z mózgu, kręgosłupie, rak rozprzestrzenił się w płynie mózgowo-rdzeniowym.

Danielle Dick zmarła 26 kwietnia 2018 r. W ostatnich chwilach życia towarzyszył jej mąż — Tyler.

Rak skóry jest niezwykle podstępnym nowotworem. Bardzo długo nie daje żadnych objawów, a gdy się one pojawią, zmiany nowotworowe są już zaawansowane. Pierwszą diagnozę – rak skóry – Danielle Dick usłyszała w 2011 r. Niewinnie wyglądający dziwny pieprzyk na plecach okazał się czerniakiem. Danielle przeszła operację pod koniec 2011 r. Po 5 latach (po przeprowadzeniu badań kontrolnych) została uznana za zdrową i wolną od raka. Krótko po tym Amerykanka urodziła swoje pierwsze dziecko — córkę. Rok później test ciążowy znów pokazał „dwie kreski”. Danielle była zachwycona, gdy dowiedziała się, że tym razem urodzi bliźnięta. Niestety tę radość zepsuła wiadomość o raku.

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: The Sun/ Go Fund Me/ Today
------------------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ mk