Zamknij

Metalowa słomka przebiła dziecku tętnicę

16.09.2022 09:31

To historia ku przestrodze. 4-latek mógł stracić życie z powodu urazu, jaki wyrządziła metalowa rurka do picia. Twarda rurka przebiła tętnicę chłopca, który wykrwawiał się na oczach rodziców. Ta opowieść brzmi, jak scenariusz dreszczowca, pokazuje jednak, że nawet zwykłe przedmioty codziennego użytku mogą być dla dziecka śmiertelnym zagrożeniem.

Metalowe słomki
fot. Shutterstock

4-letni Charlie DeFraia delektował się jogurtem, siedząc na przydomowej werandzie. Zimny jogurt sączył przez metalową słomkę, gdy nagle upadł na ziemię.

- Zobaczyłam krew na jego twarzy. Założyłam, że rozciął sobie nos lub wargę, albo ugryzł się w język - powiedziała matka chłopca. Jednak stan dziecka był znacznie poważniejszy. Stracił dużo krwi i kilka razy przestał oddychać. Ojciec 4-latka, który jest z zawodu lekarzem internistą, wezwał karetkę i zabezpieczył drogi oddechowe dziecka.

Rodzice chłopca wspominają, że jadąc karetką, widzieli, jak syn umiera na ich oczach.

Metalowa rurka przebiła tętnicę szyjną

W szpitalu okazało się, że słomka przebiła język i gardło oraz tętnicę szyjną chłopca. To jedna z czterech głównych tętnic dostarczających krew i tlen do mózgu. Słomka pozostała w napoju. Nie pozostawiła śladu na szyi dziecka, więc początkowo nie było jasne, co się dokładnie stało. Dopiero badania ujawniły skalę zniszczeń wewnątrz jamy ustnej i przełyku.

David Chesler, dyrektor neurochirurgii dziecięcej w Stony Brook, wyjaśnił, że szybko zatamowano krwawienie, więc ryzyko śmierci dziecka było niewielkie. Medycy martwili się jednak o to, jakie trwałe urazy, w tym neurologiczne, mogły wystąpić u chłopca. Wchodząc przez prawą tętnicę udową 4-latka, chirurg założył cewnik aż do samej szyi i odbudował tętnicę za pomocą metalowych stentów, które utworzyły "rusztowanie", by zapewnić przepływ krwi. Następnie użył stentgraftu i utworzył zupełnie nową tętnicę szyjną wewnątrz starej tętnicy szyjnej Charliego. W ten sposób nie tylko zatamował krwawienie, ale także przywrócił normalny przepływ krwi do prawej półkuli mózgu.

Po spędzeniu tygodnia w śpiączce farmakologicznej Charlie wybudził się i miał niewielkie problemy z poruszaniem się. Na szczęście jego stan szybko się poprawił i chłopiec został wypisany do domu. Niedawno rozpoczął naukę w przedszkolu. 

Źródło: intependent.co.uk