U chłopca stwierdzono aż 50 różnych alergii! Jego życie to ciągłe cierpienie

16.08.2018 13:22
U chłopca stwierdzono aż 50 różnych alergii! Jego życie to ciągłe cierpienie
Fot. dailymail.co.uk

Chłopczyk cierpi na 50 różnych alergii! Z tego powodu jest więźniem we własnym domu. Dziewięciomiesięczny Riley Kinsey nie może wychodzić z domu, bawić się z dziećmi, dotykać większości przedmiotów i jeść normalnych pokarmów. Każda styczność z alergenem prowadzi do wysypu bolesnej, swędzącej pokrzywki lub opuchlizny twarzy. Według rodziców dziecka jego sytuacja wciąż się pogarsza. 

Dziewięciomiesięczny Riley Kinsey uczulony jest niemal na wszystko! U małego chłopca zdiagnozowano do tej pory aż 50 różnych alergii. Z tego powodu dziecko zmuszone jest przebywać w domu. Chłopiec nie może spotykać się z innymi dziećmi, przebywać w miejscach publicznych, jeść większości pokarmów.

Riley Kinsey cierpi wyjątkowo mocno, bo jego skórę często pokrywają rany i wypryski, a płacz tylko zaostrza stan – chłopiec jest bowiem uczulony nawet na własne łzy!

Alergia odbiera chłopcu radość z życia

Riley Kinsey z Nottinghamshire w Wielkiej Brytanii, choć ma tylko dziewięć miesięcy, to już los doświadcza go w okrutny sposób. Chłopiec od urodzenia cierpi na ciężką postać alergii, zdiagnozowano u niego aż 50 różnych alergii, w tym na pokarmy, a nawet własne łzy.

Rodzice chłopca ograniczają opuszczanie przez niego domu w obawie, że wystąpi ostra reakcja alergiczna. 

Skóra dziecka bardzo często pokrywa się czerwoną, swędzącą wysypką i specyficzną skorupką. Nie może mieć styczności z lateksem, balonami i wieloma zabawkami. 

Riley może jeść tylko cztery rodzaje żywności – słodkie ziemniaki, indyka, marchewki i śliwki. Źle reaguje na inne produkty spożywcze i na przedmioty znajdujące się w domu. 

Często płacze, bo skóra boli go, piecze i swędzi. To jednak sprawia, że stan tylko się zaostrza. Riley jest bowiem uczulony na własne łzy i z tego powodu jego twarz mocno puchnie.

Rodzice chłopca znajdują się w trudnej sytuacji. Muszą zbierać pieniądze na specjalistyczne środki do pielęgnacji skóry chłopca. Są również zmuszeni do powiększenia domu, by wyznaczyć specjalne, odseparowane od innych, bezpieczne miejsce dla dziecka i jego rzeczy.

4F1478E300000578-6058523-image-a-44_1534237590805

Źródło: Dailymail.co.uk

Cała rodzina zaangażowana jest w opiekę na chłopcem

Mały Riley jest jednym z trojga dzieci, ale to chłopiec wymaga największej opieki. Jego mama twierdzi, że gdy dostaje pokrzywki na całym ciele, krzyczy z bólu, co prowadzi do wielu bezsennych nocy, bo chłopiec drapie się i krzyczy nawet przez sen.

– Był czas, gdy odkrywaliśmy, że drapie się po całym ciele do krwi – mówi o stanie dziecka jego mama Kayleigh.

Riley stał się więźniem we własnym domu, bo świat zewnętrzny jest dla niego zbyt niebezpieczny. 

Jeśli zacznie płakać, jego skóra szybko spuchnie. Z tego powodu chłopca nie można spuścić z oka nawet na chwilę. 

głowa chłopca

Źródło: Dailymail.co.uk

W opiekę nad dzieckiem zaangażowana jest cała rodzina. Ze względu na to, że alergeny mogą się również roznosić w powietrzu, rodzina stosuje rygor sprzątania. Odkurzają i czyszczą mieszkanie codziennie, unikają nawet jedzenia w niektórych częściach domu, by chłopiec nie natknął się na resztki produktów.

Chłopiec nie może bawić się z rodzeństwem, bo dotykanie większości przedmiotów kończy się dla niego wysypem pokrzywki. 

– Wciąż zadajemy sobie pytanie, czy będzie mógł pójść do normalnej szkoły, a nawet zrobić coś tak prostego, jak pójść do parku. To łamie serce. Nie jest miło widzieć go w tym stanie – martwą się rodzice chłopca.

Stan chłopca się pogarsza

Gdy Riley przyszedł na świat, nic nie zapowiadało, że może być chory. Pierwsze symptomy poważnej alergii pojawiły się na skórze sześć tygodni po narodzinach. Wtedy na głowie chłopca pojawiła się egzema. 

Jego mama twierdzi, że tył głowy dziecka zaczął wyglądać fatalnie. Rodzice zgłosili się do lekarza, który przepisał specjalną maść, ale ona podziałała jak kwas na skórę chłopca. Sytuacja jedynie się pogorszyła.

Pierwsza reakcja alergiczna pojawiła się po zjedzeniu owsianki. Wtedy twarz chłopca zaczęła mocno puchnąć. Dziecko stało się niespokojne, płakało i krzyczało.

Rodzice chłopca twierdzą, że od tego czasu jego stan sukcesywnie się pogarsza. Prowadzą internetową zbiórkę pieniędzy, by zapewnić dziecku potrzebne produkty do pielęgnacji. 

Źródło: dailymail.co.uk

________

zdrowie.radiozet.pl/nk