Tomasz Kammel „zadziera nosa” u Michała Figurskiego

24.01.2020
Aktualizacja: 20.03.2020 11:42
Tomasz Kammel, Michał Figurski i dr Michał Michalik
fot. Radio Zet

– Od dłuższego czasu odczuwałem dyskomfort. Miałem katar, który brał się nie wiadomo skąd. Brak przeciągu w tej części ciała. Czułem, jakby tam w zatokach był jakiś nienaoliwiony silnik, który trochę warczy, stuka, świszczy – opowiadał Tomasz Kammel w audycji Michała Figurskiego "NieZŁY pacjent".

Przewlekłe zapalenie zatok to problem niezwykle powszechny wśród Polaków. Z roku na rok wrasta liczba osób, które cierpią na to schorzenie. Ma na to wpływ wiele czynników, np. smog, czyli to, co się dzieje za oknami, sezon grzewczy, sezon jesienno-zimowy... – tak w audycji Michała Figurskiego opowiadał dr Michał Michalik, otolaryngolog, który leczył (i wyleczył) "NieZŁEGO pacjenta", czyli Tomasza Kammela.

Główny bohater audycji opowiedział o swoich dolegliwościach.

–  Od dłuższego czasu odczuwałem dyskomfort. Miałem katar, który brał się nie wiadomo skąd. Brak przeciągu w tej części ciała. Czułem, jakby tam w zatokach był jakiś nienaoliwiony silnik, który trochę warczy, stuka, świszczy – opowiadał Tomasz Kammel. I dodał: – Pamiętam, kiedy zaczęło mi to przeszkadzać: gdy zacząłem zarabiać głosem. Stałem na scenie, mówiłem do publiczności i czułem, że z nosa coś chce mi wyjść, jakiś katar, a ja nie mogę nic z tym zrobić...

– Czyli co to było? Nietrzymanie gluta? - zapytał prowadzący audycję.

– Fachowo nazywa się to ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła – dodał dr Michał Michalik i wytłumaczył:  – Nos i zatoki są fundamentem dla naszego organizmu, od nich zależy sprawność całego organizmu. Mają wiele funkcji, jedną z nich jest oczyszczanie, nagrzewanie i nawilżanie powietrza, które dalej przedostaje się do dolnych dróg oddechowych. Wszystko to odbywa się bez naszej woli, naturalnie. Jeśli nos i zatoki przestają działać właściwie, zaczynają się problemy. Na przykład jeśli mamy zatkany nos i zaczynamy oddychać ustami, zwłaszcza nocą, to zaczynamy chrapać, pojawiają się bezdechy, nie wysypiamy się...

– A jakie dolegliwości ty odczuwałeś? – zapytał Tomasza Kammela Michał Figurski.

– Tam cały czas coś było, czego nie powinno być. Było za wilgotno... Miałem wzmożoną otwartość na infekcje, obniżoną odporność w ogóle. Trzeba było coś z tym zrobić, bo problem z zatokami to może być również problem z refluksem... – odpowiedział Tomasz Kammel.

– Z refluksem? – zapytał Michał Figurski.

– Tak to możliwe – odpowiedział dr Michalik. – Nasz pacjent miał sporo dolegliwości zatokowych, np. bóle głowy, uciski, infekcje. Przyczyn problemów z zatokami może być wiele, np. niedziałający nos, krzywa przegroda nosowa, różne przerosty, obrzęki nosa, nieżyty, alergie, ale też dieta i jej wpływ na układ odpornościowy – wyjaśnił. 

– A krzywa przegroda nosowa? To też powszechny problem. Czy trzeba ją operować? – dopytywał Michał Figurski.

– Tak, bo to nie dotyczy tylko komfortu oddychania, ale również problemu narastaniem drobnoustrojów w nosie. Jeśli nos przestaje działać, przestaje wentylować, oczyszczać się, zbierają się w nim drobnoustroje. Immunologia nam siada – wyjaśnia dr Michał Michalik.

– Ale wiesz, jak to jest. Gdy człowiek słyszy operacja przegrody nosowej, to wyobraża sobie dłuto, młotek, hektolitry krwi, ból, sińce pod oczami. Czy to tak wygląda? – mówił Michał Figurski.

– Czasami tak, ale na szczęście medycyna ewoluuje i na szczęście przegrodę dzisiaj poprawia się trochę inaczej – tłumaczy dr Michał Michalik i dodaje: – Mamy inny pogląd, możemy wszystko zobaczyć w dużym powiększeniu na monitorach, jesteśmy bardziej precyzyjni, o wiele bardziej dokładni. Mamy też inne narzędzia. Teraz już nie rozwalamy młotem, tutaj podpiłujemy, tutaj podkleimy... Wchodzimy pod błonę śluzową, oglądamy strukturę, skrzywione chrzęstne kostne. Jesteśmy je w stanie wyjąć, naprawić i na nowo ułożyć.

Tomek Kammel podczas audycji serdecznie zachęcał do konsultacji z lekarzem wszystkich problemów związanych z zatokami. Dodał, że nie zawsze musi się to kończyć operacją, bo bezoperacyjnie też można oczyścić zatoki (wszystko zależy od przyczyny problemów). Jednak leczenie zatok daje niesamowity komfort i podnosi jakość życia. Poza tym jest jeszcze jeden aspekt.

–  Mój serdeczny kumpel, urolog  Radek Jardanowski, tłumaczył mi, że układ odpornościowy człowieka ma ograniczoną wyporność i jeśli mamy chore zatoki, to jego armii rzuca się na zatoki, by tam wszystko trzymać w ryzach, a wtedy osłabiają się inne rejony w naszym organizmie – mówił Tomasz Kammel.

Na pytanie prowadzącego, czy po operacji bolało, Tomasz Kammel powiedział, że bolało, ale nie tak bardzo, jakby bolało 10 czy 20 lat temu. Jakiś czas dochodził do zdrowia, ale teraz czuje się świetnie.

– I teraz możesz zdrowo i bezpiecznie zadzierać nos – podsumował Michał Figurski.

Ważna informacja

Koszt takiej operacji wykonanej prywatnie, a nie w ramach NFZ, waha się od 7 do 12 tys. złotych.

Posłuchaj podcastu