Syn antyszczepionkowców ma 18 lat i postanowił się zaszczepić

14.02.2019 13:28
Ethan Linderberger z mamą
Fot. CBS News

Czy osoba dorosła, która w dzieciństwie nie była szczepiona, może „nadrobić” szczepienia? Takie pytanie zadał na forum pewien mężczyzna, który skończył właśnie 18 lat. Okazało się, że jest synem antyszczepionkowców. Sprawdź, jak się potoczyła ta historia.

Syn antyszczepionkowców po skończeniu 18. roku życia zaczął się szczepić – to zdanie brzmi jak żart, ale nim nie jest. Ethan Linderberger z Norwalk w Ohio w USA nie był szczepiony ze względu na poglądy swoich rodziców. Jego matka wierzy, m.in. że szczepionki powodują autyzm, choć ta teza była już wielokrotnie obalana w różnego rodzaju badaniach.

Chłopiec po 18. urodzinach, w grudniu 2018 r., został zaszczepiony przeciwko grypie, zapaleniu wątroby, tężcowi i HPV. Teraz czekają go kolejne szczepienia.

Czy osoby dorosłe mogą się szczepić?

Zaszczepić może się każdy dorosły, choć rzadko kto to robi. W społeczeństwie pokutuje przekonanie, że wystarczy być zaszczepionym w dzieciństwie, by uniknąć zachorowania na niektóre choroby. Tymczasem, w przypadku niektórych szczepień ochrona z czasem przemija i układ odpornościowy zostaje ponownie wystawiony na ciężką próbę.Dorośli gorzej znoszą choroby i są bardziej narażeni na ciężki przebieg chorób oraz powikłania. Z tego powodu zaleca się wykonywanie szczepień również w dorosłym życiu by, zamiast leczyć, zapobiegać.Sprawdź, na co może się zaszczepić jako osoba dorosła.

W listopadzie 2018 roku chłopak w serwisie Reddit założył wątek z pytaniem, czy może „nadrobić” wszystkie szczepienia, jakich nie zrobiono mu w dzieciństwie. W tym wątku napisał m.in. „Moi rodzice są trochę głupi, jeden Bóg wie, jakim cudem wciąż żyję. Teraz jestem dorosły. Mogę sam decydować o swoim zdrowiu, w tym o szczepieniach. Mam zamiar się zaszczepić, jednak proszę o radę, dokąd mam się udać”. Te słowa bardzo dotknęły jego mamę. W rozmowie z dziennikarzem magazynu „Undark” przyznała, że były jak uderzenie w policzek. Jego decyzja była dla niej zaskakująca, powiedziała: „Nie szczepiłam go, bo uważam, że w ten sposób go chroniłam”. Decyzja chłopca zdaniem jego mamy była sugestią, że ona nic nie wie, że jej nie ufa, że dokonała złych decyzji. Ethan wyjaśnił, że nie chciał obrazić swoich rodziców, a jego słowa wynikały z frustracji. Niektórych z nich teraz żałuje.

Polecamy: Kwalifikacja do szczepień: wywiad i badanie. Jak wygląda kwalifikacja?

Ethan Linderberger przez długi czas myślał, że większość jego rówieśników nie jest szczepiona. Jednak kilka lat temu zaczął śledzić aktywność swojej mamy w mediach społecznościowych i zrozumiał, że należy ona do ruchu antyszczepionkowców. Gdy zaczął interesować się tym tematem, zrozumiał, że prezentowane przez mamę poglądy są niebezpieczne. Próbował przekonać ją do zmiany decyzji, wyjaśniał, że szczepienia są bezpieczne. Bezskutecznie. Zaczekał więc do swoich 18. urodzin. Zgodnie z prawem stanowym Ohio w tym wieku może już podejmować samodzielne decyzje dotyczące swojego zdrowia. Podobną decyzję podjął jego młodszy brat... niestety musi z jej realizacją poczekać jeszcze dwa lata (teraz ma dopiero 16 lat).

Matka chłopca, choć nadal jest przekonana, co do szkodliwości szczepionek, szanuje decyzję syna. W rozmowie z telewizją CBS powiedziała: „Jestem dumna, że postępuje zgodnie z tym, w co wierzy, nawet jeśli to wbrew temu, w co wierzę. To dobry dzieciak”.

Postawa chłopca spotkała się z różnymi reakcjami. Większość osób wspiera go w jego działaniach, jednak część próbuje ośmieszyć go za pomocą mediów społecznościowych. Zarzuca mu się, że ta historia ma drugie dno, że chłopiec napisał książkę i szuka w ten sposób rozgłosu. Te informacje – choć nieprawdziwe – trafiają do wielbicieli teorii spiskowych.

Warto wiedzieć!

Fragment rozmowy z prof. Ronem Daganem

"Zachęcam wszystkich rodziców do tego, by szczepili swoje dzieci, bo to najlepsze, co mogą zrobić nie tylko dla nich, ale także dla całej rodziny i społeczeństwa. Dopuszczenie do sytuacji, gdy wskaźnik zaszczepionych w populacji jest tak niski, że zagraża zdrowiu innych ludzi, doprowadza do konieczności wprowadzania radykalnych rozwiązań (takich jak np. we Francji czy we Włoszech, gdzie zabrania się wstępu do placówek oświatowych dla niezaszczepionych dzieci). Niestety paradoksalnie wszelki przymus może wzbudzać opór, więc trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to, komu rzeczywiście wyjdą na zdrowie takie obligatoryjne rozwiązania".

Dowiedz się więcej: Dlaczego ludzie boją się szczepień? Światowej sławy ekspert o antyszczepionkowcach
Źródło: CBS News