Czy od frytek można oślepnąć?

03.09.2019
Aktualizacja: 03.09.2019 15:04
Śmieciowe jedzenie a problemy ze wzrokiem - dlaczego?

Czy od frytek można oślepnąć? Nie, ale jedząc tylko frytki, można stracić wzrok. Spotkało to pewnego nastolatka z Wielkiej Brytanii. Lekarze wykryli u niego neuropatię toksyczną nerwu wzrokowego. Chorobę, której przyczyną mogą być niedobory żywieniowe (choć nie jest to jedyna przyczyna tej choroby). Jego przypadek opisano w „Annals of Internal Medicine”.

Chorobę zdiagnozowano u chłopca przez trzy lata. Wszystko zaczęło się, gdy zgłosił się do lekarza, skarżąc się na ogromne zmęczenie. Badania wykazały u niego niedokrwistość i bardzo niski poziom witaminy B12. Lekarze zlecili mu kurację tą witaminą i zmianę diety na bogatszą w witaminy i minerały. Jednak po kilku miesiącach młody człowiek wrócił do gabinetu lekarskiego, tym razem sygnalizując problemy ze wzrokiem i słuchem. Kolejne badania potwierdziły dolegliwości, ale nie znaleziono przyczyny złego stanu zdrowia chłopca (wyniki badań MRI oraz wzroku były w normie). Przez kolejne miesiące stan zdrowia chłopca się pogarszał – badanie wzroku wykazało, że widzenie w obu oczach wynosiło zaledwie 20/200, co świadczyło, że jest on prawie niewidomy. Kolejne pogłębione badania wykazały, że u nastolatka doszło do uszkodzenia nerwu wzrokowego, wiązek włókien nerwowych łączących tył oka z mózgiem. Złe były też wyniki badań krwi chłopca – miał bardzo niski poziom witaminy B12, witaminy D, selenu. To zainspirowało lekarzy do przyjrzenia się jego diecie. Okazało się, że chłopiec od kilku lat żywi się wyłącznie frytkami, białym pieczywem, czasami zjada plasterek szynki lub kiełbasy. Tym samym lekarze znaleźli „winowajcę”. Było nią śmieciowe jedzenia, a właściwie dieta opierająca się tylko na frytkach.

Czym jest neuropatia toksyczna nerwu wzrokowego?

Chłopiec cierpiał na neuropatię toksyczną nerwu wzrokowego. Niezwykle rzadką w krajach rozwiniętych chorobę, której przyczyną mogą być: niedobory żywieniowe, toksyczne działanie niektórych leków, toksyn lub połączenie alkoholu i palenia tytoniu. Schorzenie może rozwijać się przez lata niepostrzeżenie – najpierw objawia się powolnym, obustronnym upośledzeniem widzenia, któremu towarzyszy zaburzenie widzenia barwnego. Jeśli przyczyna choroby nie zostanie szybko rozpoznana, dochodzi do coraz większych uszkodzeń włókien nerwu wzrokowego, aż w końcu zaniku nerwu, co wiąże się z trwałą i nieodwracalną utratą widzenia.

W przypadku chłopca czynnikiem wyzwalającym chorobę była zła dieta i stały niedobór witamin z grupy B, które są niezbędne do prawidłowego działania całego organizmu. Witaminy te nie tylko pozwalają zredukować przewlekłe stany zapalne, zapobiegają problemom naczyniowym i przyczyniają się do łagodzenia problemów z siatkówką oka, ale również wzmacniają siłę wzroku, chronią przed światłowstrętem i działają łagodząco na zmęczone całodzienną pracą oczy.

Brak w organizmie witamin z grupy B może prowadzić do gromadzenia się toksycznych produktów ubocznych metabolizmu, a ostatecznie do uszkodzenia komórek nerwowych.
Utrata wzroku w neuropatii toksycznej nerwu wzrokowego jest potencjalnie odwracalna, jeśli zostanie wcześnie wykryta. Jednak u chłopca, zanim ją zdiagnozowano, minęły trzy lata, więc utrata wzroku jest trwała. Co więcej, noszenie okularów nie poprawi wzroku nastolatka, ponieważ uszkodzenia nerwu wzrokowego nie można skorygować za pomocą soczewek.

Monodieta wynikiem zaburzeń odżywiania? Rodzicu, uważaj!

Nastolatkowi przepisano suplementy diety, które mają zapobiec pogorszeniu jego wzroku. Został również skierowany do psychiatry, bo istnieją przesłanki, że cierpi na selektywne zaburzenia odżywiania objawiające się silnym uczuciem niechęci, a może nawet lękiem przed jedzeniem niektórych pokarmów.

Osoby chore są w stanie jeść tylko jedną lub co najwyżej kilka konkretnych potraw. Każda inna budzi w nich lęk i awersję. Zaburzenie to zwykle ma początek w okresie, gdy prawidłowo rozszerza się dietę dziecka, czyli w drugiej połowie 1. roku życia, lub we wczesnym dzieciństwie (ale przed ukończeniem 6. roku życia). To bardzo podstępna choroba, bo chory stosuje monotematyczną dietę, ale ma normalny wzrost i wagę. To może mylić czujność rodziców i lekarz. Dziecko dostarcza sobie kalorii, ale nie składniki odżywcze.

Niestety chłopiec — ze względu na stan zdrowia — musiał zrezygnować na razie ze studiów informatycznych. Ma nie tylko problem ze wzrokiem, ale również ze słuchem.  O swoim stanie zdrowia w rozmowie z dziennikarzami powiedział: „Jestem przerażony całą sytuacją”. Dodaje, że o swoich problemach mówił dużo wcześniej, ale nikt nie chciał go słuchać.
Ta historii — zdaniem lekarzy — powinna uczulić rodziców i opiekunów dzieci. Jedzenie kilku wybranych produktów może prowadzić do ogromnych problemów zdrowotnych. Jeśli cokolwiek wzbudzi w nich niepokój, powinni to jak najszybciej skonsultować z lekarzem lub dietetykiem.

Źródło: Annals of Internal Medicine/ BBC/ LiveScience