Zamknij

Historia choroby: ból brzucha był objawem przemieszczania się narządu

19.11.2020 11:39
Przygotowanie do badania
fot. Shutterstock

Czy to możliwe, by narządy przemieszczały się w różne miejsca w ciele człowieka? Choć takie sytuacje zdarzają się rzadko, to niestety są możliwe. U 30-letniej kobiety silny ból brzucha był objawem przemieszczającego się narządu. Jej śledziona ''zawędrowała'' aż kilkadziesiąt centymetrów wywołując ból i wymioty.

36-letnia kobieta zgłosiła się na oddział ratunkowy do Michigan Medicine z bólem brzucha. Kilka dni wcześniej kobieta przeszła badanie w kierunku raka wątroby, podczas którego lekarze wykonali zdjęcia jej jamy brzusznej i nie zauważyli niczego niepokojącego. Dzień później kobieta zaczęła odczuwać bóle brzucha, wymiotowała i czuła się bardzo źle.

Na oddziale ratunkowym po raz kolejny wykonano badanie obrazowe jamy brzusznej, ale tym razem wynik był zaskakujący. Lekarze odkryli, że jeden z narządów kobiety przesunął się w inne miejsce.

Przypadek został opisany w artykule opublikowanym w ''The New England Journal of Medicine''.

Ból brzucha z powodu ''wędrującej śledziony''

Śledziona, która jest największym narządem limfatycznym, znajduje się u człowieka w jamie brzusznej w lewym podżebrzu pomiędzy IX a XI żebrem. U 36-latki śledzionę znaleziono w prawym dolnym kwadrancie brzucha.

Dr Alexander Wester, lekarz internista w Michigan Medicine powiedział, że śledziona ''zawędrowała'' ok. 30 centymetrów w inne miejsce.

To rzadki stan, znany jako ''wędrująca śledziona''. Występuje wtedy, gdy więzadła, które normalnie utrzymują śledzionę w miejscu, rozluźniają się i rozciągają. 

Do czego potrzebna jest śledziona?

Śledziona jest jednym z ważniejszych narządów - filtruje krew i chroni przed patogenami. W śledzionie znajduje się bardzo duża ilość limfocytów, które odgrywają bardzo ważną rolę w systemie odpornościowym organizmu.

Problem z ''wędrującą śledzioną'' był zapoczątkowany przez wątrobę. Kobieta cierpi na chorobę wątroby zwaną pierwotnym stwardniającym zapaleniem dróg żółciowych, charakteryzującą się zastojem żółci w drogach żółciowych na skutek postępującego włóknienia, niszczenia i zwężenia dróg żółciowych. Istotą zaburzenia jest proces zapalny prowadzący do włóknienia i uszkodzenia wątroby, a to prowadzić może do rozwoju nadciśnienia wrotnego. Polega ono na podwyższonym ciśnieniu w żyle wrotnej spowodowanym przez upośledzony przepływ krwi przez chorą wątrobę. Krew m.in. ze śledziony szuka nowych dróg przepływu, aby dostać się do serca i dochodzi do powiększenia narządu.

- Przypomina to zatkaną rurę, która powoduje cofanie się krwi, a jednym z miejsc, w których się cofa, jest śledziona. Z biegiem czasu śledziona powiększa się, próbując pomieścić całą dodatkową krew, a wtedy otaczające ją więzadła mogą się rozciągnąć, umożliwiając śledzionie przemieszczanie się z właściwego miejsca w górnej części brzucha - powiedział dr Alexander Westerz Michigan Medicine.

Przemieszczenie się śledziony wiąże się z ryzykiem skrętu szypuły naczyniowej śledziony i niedokrwienia narządu, a w konsekwencji zawału i martwicy. Objawy wędrującej śledziony, zwłaszcza ból, mogą wynikać z ucisku innych narządów. Leczenie polega na podwieszeniu i fiksacji narządu na drodze umocowania specjalnej siatki lub sfałdowania więzadeł, ale martwica śledziony wymaga jej usunięcia.

Pacjentka musiała zostać poddana leczeniu zachowawczemu. Usunięcie śledziony odłożono w czasie, ponieważ kobieta czeka na przeszczep wątroby, a brak śledziony, choć można bez niej żyć, dyskwalifikowałby ją z przeszczepu. 

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: livescience.com